45

Czeka na was ponad 10 tys. dyskietek Amigowych. A co na nich? Niespodzianka!

Amiga to jeden z tych retro sprzętów, z których namiętnie korzystaliśmy przed laty także w Polsce. Dlatego patrząc na takie kolekcje aż trudno się nie uśmiechnąć i... nie wsiąść w wehikuł czasu, by szukać niespodzianek. Kto wie co tam na nas czeka?!

O ile Amerykanie mogą godzinami rozprawiać na temat konsol Nintendo i swoich wspomnień z nimi związanych, o tyle my ich kopię — Pegasusa — dostaliśmy już w czasach, kiedy Amiga była wielu dobrze znana. Komputery Commodore lokalnie cieszyły się ogromną popularnością. Jak na tamte czasy ich możliwości robiły ogromne wrażenie. Zarówno pod względem tworzenia rozmaitych multimediów, jak i wsparcia gier wideo. A trzeba przyznać, że biblioteka Amigi po dziś dzień robi ogromne wrażenia — dziesiątki udanych portów (wciąż pozostaję pod wrażeniem tego, jak 5 przycisków z Mortal Kombat II udało się upchnąć w… jednym), kilka świetnych gier na wyłączność… do tego dochodzi cały zestaw rozmaitych dem i spółki. Niewielu miało wtedy to szczęście by korzystać z twardych dysków — o płytach CD nie wspominając. Dane trzymało się na dyskietkach. 3½ cala, na których mieściło się raptem 880kB danych. I czasami nostalgicznie fajnie jest do nich wrócić, przypomnieć sobie jak męcząca była wymiana nośników co kilka-kilkanaście minut. Ale ludzie w swoich zbiorach wciąż mają tysiące dyskietek. I teraz możecie pobrać ich obrazy i sprawdzić, co takiego skrywają!

Ponad 10 tysięcy obrazów dyskietek już na nas czeka!

Zbiory o których mowa powstały dłuższy czas temu — i te pudła po brzegi wypełnione dyskietkami czekały na swój wielki dzień, który w końcu nadszedł. Około 75 pudeł, w których znalazło się ponad dziesięć tysięcy nośników. Zbiory Bamiga Sector One teraz trafiły w ręce Amiga Club, a ci… stopniowo zaczynają zrzucać ich obrazy i dzielić się nimi ze światem. Wszystko dzielą na paczki, które udostępniają w formie linków HTTP i torrentów. Zrzucają co jest, niczego nie sprawdzają, nie poprawiają, po prostu dzielą się ze światem zbiorami. Lojalnie też zaznaczają, że nie biorą odpowiedzialności, jeżeli uruchomione na Amidze oprogramowanie okaże się zawirusowanym i wyrządzi szkodę naszym maszynom. Oczywiście odcinają się też od jakiegokolwiek piractwa — mówiąc wprost, że oni niczego nie hakowali i nie crackowali, a wszystkie te działania są pieśnią przeszłości. Zaznaczają, że wszystkie ich działania nie mają na celu propagowania piractwa, a chodzi raczej o zarchiwizowanie danych i zachowanie dziedzictwa. Bo kto wie — może w tych ogromnych zbiorach kryją się kody źródłowe, albo dema które zostały przed laty uznane za zagubione / zniszczone? Obecnie online można znaleźć tony amigowych danych, ale z całą pewnością to nie wszystko, co tam powstało.

Dlatego wszyscy chętni już teraz mogą pobierać, testować, sprawdzać, dziwić się i odkrywać nowe światy. Mam nadzieję że wkrótce nadarzy się chwila by sprawdzić jak to działa. Wyczuwam nutkę ekscytacji jak ta sprzed lat, kiedy wracało się do domu z paczką pełną dyskietek, a na nich nierzadko czekał cały pakiet niespodzianek.

Źródło

  • Dawid Żuber

    Antyweb to szumowiny i podpinają się pod cudzy materiał . Same chuje. Trąbie o tym od kilku dnia , sam zgrywam..

    • Blazi

      Od kiedy masz monopol na informacje w polskim Internecie?

    • Michał

      Dawno w prokuraturze nie byłeś?

    • Kamil

      Jaki cudzy materiał?

    • Kamil Ro. Dzióbek

      Nie dyskutuj. Usuń komentarze które nie są na temat.

  • Dawid Żuber
    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      No ok. Super. Oni też np wzięli informacje z tej strony http://www.amigaclub.be/bs1/
      Więc o co chodzi? :D

  • RedDrakePL

    Bardzo nie ładnie antyweb 😠

  • Piotr Szymaniak

    Sh*tstorm is coming…

    • Blazi

      …bo jakaś niszowa strona z 2300 lajkami na FB była „pierwsza”? No nie sądzę…

    • TwójOjciec

      wiesz czym jest snobizm? To pierwsze co przychodzi mi na myśl, czytając Twoje beznadziejne komentarze.

    • Blazi

      To może nie trać swojego cennego czasu i po prostu ich nie czytaj?

  • とめく

    Czemu w treści nie ma nic o tym, źe to archiwum to „własność” jednego z kolesi z Bamiga Sector One?

    • Blazi

      Jest link do Amiga Club – kto chce to dotrze do tych informacji (trudne to nie jest…) a resztę czytających pewnie mało to interesuje.

    • とめく

      Nie decyduj pochopnie za resztę, a wiadomość o źródle ma duże znaczenie, bo z dupy się „10 tysięcy” nie wzięło. Gdyby nie ten koleś to nie byłoby tego tematu i komentarzy.

    • Blazi

      Przecież jak byk masz ich logo w źrodle…

    • Kamil

      Zbiory o których mowa powstały dłuższy czas temu — i te pudła po brzegi wypełnione dyskietkami czekały na swój wielki dzień, który w końcu nadszedł. Około 75 pudeł, w których znalazło się ponad dziesięć tysięcy nośników. Teraz trafiły w ręce Amiga Club, a ci… stopniowo zaczynają zrzucać ich obrazy i dzielić się nimi ze światem. Wszystko dzielą na paczki, które udostępniają w formie linków HTTP i torrentów.

      + zestaw linków.

    • Bo mamy Was za inteligentnych czytelników, którym nie trzeba wszystkiego łopatą wykładać.

    • とめく

      Chyba trochę inaczej odbieramy rzeczywistość. BS1 była znaną grupą warez’ową, która działała przez jakieś 3 lata na scenie Amigowej. Nie wiem kim jest „dawca” ale pewnie był swapper’em albo sysop’em. Tak więc mamy do czynienia nie z kolekcją znaczków ale materiałem, za który można było mieć wtedy spore problemy. Jako inteligentny czytelnik wolę taką wersję, a nawet chciałbym więcej detali niż tylko fragment o odnalezionych pudełkach na strychu. Nic więcej.

  • Trochę ideologii i już piracki soft można oficjalnie rozpowszechniać…

    • Kamil

      I tak, i nie. Bo z jednej strony — faktycznie, pewnie trafi się tam wiele licencjonowanych produktów (a warto pamiętać, że jest część wydawców, która „uwolniła” swoje amigowe produkcje już jakiś czas temu). Z drugiej — no to mimo wszystko takie starocie, na których nie zarobią już ani centa, bo nawet jeżeli gry są drogie, to na rynku wtórnym, i oni nic z tego nie mają. Sam uważam, że projekt jest ciekawy — najbardziej właśnie pod względem rzeczy, których teraz nie znamy.

    • BloodMan

      Pobrany skądś ROM (kickstart) jest i będzie ciągle piracki – bo warunkiem używania emulatorów jest posiadanie Amigi lub kupno np. AmigaForever.

    • Kamil

      No akurat ja mam dwie, w tym jednej mam dwa kickstarty (1.3 + CDTV ;). Ale jasne, rozumiem co chcesz przekazać.

    • doogopis

      Jaki piracki? Przecież amiga jest starsza jak węgiel,twórcy już dawno umarli. Albo zapomnieli. Nikt ci nie każe pobierać. Tu są dorośli ludzie,pozwól im zdecydować co chcą zrobić!

    • Szkoda, że z takim zaangażowaniem nie broniliście inicjatywy TheCompany.pl, gdy było atakowane.

      PS
      Nikomu nic nie bronię.

    • doogopis

      Ja tam nic nie bronie,mówie że nie ma nic złego w tym że ktoś se odpali stary jak świat soft. W końcu po to są emulatory!

    • Też tak uważam, ale niektórzy nadal próbują na tych starociach żer… zarabiać – pierwszy przykład z brzegu:
      https://www.wykop.pl/wpis/23847141/ladnie-to-tak-ze-gog-com-sprzedaje-scrackowana-gre/

    • MDW

      Mówi się „starsza NIŻ węgiel”, a nie „starsza JAK węgiel”. Jeżeli chesz koniecznie „jak” to będzie „stara JAK węgiel”.

      Zawsze mnie dziwi gdy ludzie mieszkający od urodzenia w Polsce mają problemy z takimi podstawami języka polskiego.

    • doogopis

      Mnie dziwi że zawsze jakiś inteligent z ciasnej sie czepia. Nic mądrego powiedzieć nie może to se znajdzie niby błąd i znawce gra!

    • MDW

      Typowa odpowiedź. Dla takich jak ty każdy kto nie mówi „włanczam” i „poszłem” to inteligent. Do tego nie trzeba żadnej szkoły. Wychowaliśmy się na tej samej telewizji, radiu, prasie, internecie. Chodziliśmy do podobnych szkół, obracamy się w podobnych środowiskach. Stykamy się więc z tym samym językiem. A mimo to część ludzi jakoś na przekór wymyśla sobie jakieś dziwne formy językowe i uparcie je używa. Nawet jeżeli dookoła prawie wszyscy mówią i piszą inaczej, szkoła uczy inaczej. Skąd ten upór i niechęć do skorygowania błędów?

    • doogopis

      Mogłeś dodać że nie mogła być starsza bo człowiek żyje dużo krócej jak przebieg procesu tworzącego węgiel.
      Taki upominanie do niczego nie daje,nie jesteśmy na zawodach poprawnej pisowni.

    • MDW

      Czekałem na odpowiedź typu „nie jesteśmy na klasówce”. Klasyka. :)
      Chce ci się używać dwóch języków? Klasówkowego i potocznego? Nie łatwiej jednego? Nie lepiej nauczyć się poprawnych i przestać się pilnować w sytuacjach w których mówi się normalnie? Po co tak utrudniać sobie życie?

      Też mnie to dziwi, że poprawne formy sprawiają niektórym tak wielki problem. Przecież to takie proste. Człowiek się dowiaduje, że mówi się inaczej i później już przez gardło niepoprawna forma nie przejdzie. Skorygowałem tak w sobie chyba z 10 błędów. Przez lata mówiłem „druszlak”, a nie „durszlak”, ‚karnister”, a nie „kanister”. Nawet „tą piłkę” udało mi się zmienić w „tę piłkę” (oczywiście mówione bez przesadnego „ę”).

    • doogopis

      No to właśnie codziennie pisząc trenuje. Koło 10lat praktycznie nic nie pisałem,a i tak czempionem nigdy nie byłem,raczej przeciwnie. Jeszcze pamięta mamw jak mi mówiła „ja ci dam ceha” o bohatera chodziło. Poprawna pisownia jest dla mnie wielkim wyzwaniem. Fakt jest wiele takich wyrazów które sie przeinaczyło z jakiegoś tam powodu. Mi tam styka jak nie bede walił ewidentnych podstawowych byków. Do tego sam sie nauczyłem gadać po francuski i troche po angielsku,codziennie oglądam se różne takie fimy. Tyle rzeczy jest do poznania że ciężko sie skupić na jednym,bynajmniej na razie. Mowa czy pismo są sposobem na wyrażenie swoich myśli i przekazywania informacji,zdolność pisania poprawnie nie jest zaletą jak uczciwość czy odwaga. Ja wole zdobywać inną wiedze,potem sie zobaczy!

    • c4eghjhgefwed

      Lepiej od razu powiedz, że:
      https://zapodaj.net/images/477c6112787cc.jpg

  • Janek

    A ktoś moglby podać jakiegos linka do tutoriala gdzie opisane by było jak uruchomic emulator i zeby wszystko dzialało :)

  • doogopis

    Tu jest taki film z emulatorem jakby ktoś nigdy takiego czegoś nie uruchamiał. Jest kilka stron gdzie można pobrać romy.
    https://m.youtube.com/watch?v=p1C2hDIoirI

  • Zordon

    Trzeba było napisać do kogo należą dyskietki, a nie sugerować że są własnością waszego chujowego serwisu.

    • Michał

      Co ty bredzisz?

    • Zordon

      I na co liczyłeś baranie zadając takie pytanie? XD

  • digi

    Cześć,
    Poszukuję gry na Amigę. Nie pamiętam tytułu. Pożyczyłem koledze w latach 90-tych i zgubił dyskietki. Przygodówka. W grze chodziło się ludzikiem przypominającym tabletkę koloru czerwonego. Na starcie gry było logo Virgin.

    • Blazi

      Poszukaj najlepiej bruteforcem – przegladajac kompilacje gier na Amigę na Yourube.

    • drill

      sekunda i Cool Spot, że też po tylu latach to pamiętałem ;)

  • duoboy

    To jest piractwo w najczystszej formie (!) i koniec kropka. W tamtych czasach było niezmiernie mało (w porównaniu z dzisiaj) programów PD (Public Domain) którymi można się było dzielić więc należy założyć, że 80% tej kolekcji to oprogramowanie komercyjne. Wiem, że dziś nie ma to większego znaczenia (dla Was) ale gdybyście jakimś cudem byli autorami jakiejś gry w tej kolekcji to SZLAG BY WAS TRAFIŁ, że ktoś trwoni Waszą pracę… Rzecz jasna prawie wszystkim jest to na rękę, ale mówić, że nie ma w tym piractwa to bajka dla (nie)grzecznych dzieci.