16

Po blisko pięciu latach przerwy Google Earth doczekało się aktualizacji. Nareszcie!

Google Earth to fascynująca platforma, która — nie ma co się oszukiwać — dla większości z nas jest po prostu intrygującym dodatkiem, a nie narzędziem, z którego korzystalibyśmy na co dzień. Ale i tak miło widzieć że firma o nim nie zapomniała i po kilku latach przerwy zaserwowała mu solidną aktualizację.

Myśląc o Google Earth mimowolnie na klawiaturę ciśnie mi się powiedzenie błądzenia palcem po mapie. Bo choć z map koncernu korzystam na co dzień, to kiedy zabieram się za faktyczne „zwiedzanie” świata z poziomu komputera nie korzystam ani z nich, ani z zamieszczonych tam zdjęć w Street View. Zamiast nich wybieram jednak Google Earth. Bo to ono umożliwia nam przegląd modelu kuli ziemskiej w formie, na którą nie stać żadnego innego konkurencyjnego produktu.

I choć na przedstawione dopiero co nowości przyszło nam sporo zaczekać, to nareszcie możemy skorzystać z trybu Odkrywcy. W nim twórcy platformy chcą nam zapewnić tematyczne wędrówki po muzeach, popularnych turystycznych miastach czy też przedstawić nam starożytne cywilizacje. Przygotowano nawet prezentację skupiającą się na zagrożonych gatunkach zwierząt czy niesamowitych skarbach natury. W budowaniu tych kolekcji pomagało m.in. BBC. Aha, te wirtualne wycieczki wzbogacone zostały również o zestawy materiałów wideo!

Poza tym twórcy wzbogacili platformę o karty z ciekawostkami, które pozwolą nam zgłębić wiedzę na temat zestawu popularnych miejsc. Wzorem sztandarowego produktu Google, czyli wyszukiwarki, na platformie znalazło się także miejsce dla Szczęśliwego Trafu. Ten zabierze nas w losowe miejsce na globie. Nareszcie też nie będziemy musieli frapować się pobieraniem dodatkowych plików. Jeżeli korzystamy z Google Earth za pośrednictwem przeglądarki Chrome, bez problemu możemy przeglądać tamtejsze zasoby. Aha, aplikacja dla Androida także doczekała się solidnej aktualizacji, zaś Google Earth VR wzbogaciło się o cały zestaw nowych miejsc do odkrywania w niezwykle realistycznej formie.

Google Earth może nie jest najpopularniejszym z produktów. Nie szkodzi — bowiem to wciąż jedna z tych usług, która jest fantastycznym pokazem mocy internetu. I mimo że tamtejsze aktualizacje nie nadchodzą tak często jakbyśmy tego oczekiwali, to każda kolejna nowość jest jeszcze bardziej efektowną!