69

Zwroty urządzeń z Androidem na poziomie aż 30% – 40%. Nie jest tak kolorowo jak się wydaje?

Wiele się mówi o niewątpliwym sukcesie Androida. Grzegorz podał wcześniej informacje, że aktywowanych jest pół miliona urządzeń z Androidem dziennie. Takie statystki robią wrażenie. Tym bardziej, że Android nie do końca jest systemem dla każdego. No właśnie, to o czym nie wszyscy wiedzą to ilość zwrotów urządzeń z Androidem, która sięga aż do 40% podczas […]

Wiele się mówi o niewątpliwym sukcesie Androida. Grzegorz podał wcześniej informacje, że aktywowanych jest pół miliona urządzeń z Androidem dziennie. Takie statystki robią wrażenie. Tym bardziej, że Android nie do końca jest systemem dla każdego. No właśnie, to o czym nie wszyscy wiedzą to ilość zwrotów urządzeń z Androidem, która sięga aż do 40% podczas gdy zwroty iPhona 4 to zaledwie 1,7%. Czyli nie do końca jest aż tak kolorowo z Androidem, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Do tego artykułu ukazało się sprostowanie (29.07.2011): Czytelnicy Antyweb mieli rację – zwroty Androida nie mogą być tak wysokie.

Czemu zatem Android boryka się z tak znaczną ilością zwrotów? Myślę, że wielu ludzi na fali nowej mody przesiada się ze zwykłych telefonów, takich jakie produkowała Nokia za czasów swojej największej świetności i zgodnie z nowa modą kupuje smartphone. Więcej osób wybierze jako swój pierwszy smartphone właśnie telefon z Androidem, bo obok iPhona to właśnie o nim się najwięcej mówi i pisze. Są dostępne tańsze modele, jest też szeroki wachlarz producentów i różnych modeli. Ba, są nawet tablety.

Dlatego właśnie, jeśli ktoś będzie próbował swoich sił z telefonem typu smartphone w ogóle, prawdopodobnie będzie to właśnie urządzenie z Androidem. A jak to zwykle bywa, jeśli ktoś próbuje coś nowego, wcale nie musi mu to przypaść do gustu, zwłaszcza jeżeli zrobił to za sprawą mody, czy namową znajomych. O ile dla większości geeków grzebanie, konfigurowanie, testowanie itd. to istny raj, tak dla osoby chcącej po prostu zadzwonić, może być to problem.

Pierwszy kontakt z smartphonem może być dla wielu ludzi deprymujący. Są przyzwyczajeni do tego, że dzwonią, piszą SMS, robią zdjęcia i korzystają z kalendarza, ale nic więcej. Nie są przyzwyczajeni do dużych możliwości konfiguracji i personalizacji, do instalowania nowych aplikacji, które na dodatek wcale nie muszą dobrze działać. Mogą nawet zaszkodzić.

Czemu więc Apple nie ma takich dużych zwrotów? Myślę, że główne przyczyny są dwie:

Mniej osób kupuje produkty Apple z przypadku, a jeśli nawet ktoś się decyduje na taki zakup, ma większą motywację do pozostania konsumentem produktów nadgryzionego jabłka. Skoro nie wybrał iPhona ze względów technicznych, to ze względu na to, że po prostu chce być klientem tej firmy, chce aby Apple było częścią jego wizerunku.

Drugi powód, to inna strategia jaką obrało Apple. Zamiast otwartości, mnogości wszystkiego i łatwego zamieszczania nowych aplikacji w App Store, podobnie jak ma to miejsce w przypadku Android Market, Apple kontroluje wszystko i nie pozwala, żeby aplikacje, które nie działają poprawnie, albo wręcz są szkodliwe, były ogólnie dostępne dla szerokiego grona użytkowników. Oczywiście takie podejście ma wiele minusów, ale z drugiej strony, zdecydowanie upraszcza obcowanie z telefonem przez zwykłych użytkowników. Telefon po prostu działa i nie przysparza zmartwień.

Czy zatem taka ilość zwrotów to porażka Androida? Moim zdaniem nie. Taka sytuacja jest nieunikniona, kiedy popularne dotąd  feature phone zostają zastąpione przez nowoczesne i skomplikowane smartphone’y, a Android jest najpopularniejszą platformą, którą wybierze większość nowych klientów, ale część z nich nie jest na to po prostu gotowa.

Najważniejsze, że jest wybór, jest zamknięta platforma Apple i bardziej otwarty Android, a każdy może wybrać coś dla siebie.

Informacja na temat ilości zwrotów pochodzi z Tech Crunch.