Facebook

Zuckerberg podobno kasę rozdaje na Facebooku. Polacy będą powielać tę informację na swoich profilach?

MS
Maciej Sikorski
17

Dawno nie widziałem, by ktoś ze znajomych z Facebooka brał udział w jakimś łańcuszku. Inna sprawa, że rzadziej zaglądam do serwisu Zuckerberga, ale chyba minęła moda na wspaniałe nagrody wywalczone kopiowaniem wpisu/polubieniem profilu czy ochronę swojego konta przez umieszczenie na nim ogłoszenia....

Dawno nie widziałem, by ktoś ze znajomych z Facebooka brał udział w jakimś łańcuszku. Inna sprawa, że rzadziej zaglądam do serwisu Zuckerberga, ale chyba minęła moda na wspaniałe nagrody wywalczone kopiowaniem wpisu/polubieniem profilu czy ochronę swojego konta przez umieszczenie na nim ogłoszenia. Albo ludzie zmądrzeli albo innym znudziła się taka forma rozrywki. A może to przejściowa cisza? W USA podobno nadal nieźle się bawią w taki sposób, więc czekam na kolejne mocne akcje na polskim podwórku.

Podejrzewam, że większość z Was wie, o jakich akcjach pisałem we wstępie. Czytaliśmy o pozbawionych folii partiach iPadów, które można zgarnąć w prosty sposób, przypominam sobie, że ludzie bronili też prywatności pisząc, że nie zgadzają się na przekazanie zdjęć czy treści wpisów Facebookowi. Regulaminu chyba nie czytali, lepsza była formuła wzięta... No właśnie - skąd to się bierze? Zacząłem się nad tym dzisiaj zastanawiać - jak wystartować z takim łańcuszkiem? Powodem do zadania sobie tego pytania były doniesienia z USA.

Okazuje się, że żniwo zbiera tam łańcuszek oparty o działalność charytatywną Marka Zuckerberga i jego żony. Pojawiła się informacja, z której wynika, że para przekaże część akcji użytkwonikom serwisu społecznościowego. Żeby mieć szansę załapać się na papiery wartościowe, trzeba oczywiście przykleić ogłoszenie. Amerykańskie media przestrzegają, że to ściema, ludzie i tak powielają, a ja zastanawiam się, kiedy informacja trafi do polskiej części popularnej sieci społecznościowej. Może już do tego doszło? Wszak za Oceanem "żart" funkcjonuje od kilku tygodni.

Zuckerberg nie jest w Polsce postacią tak medialną, jak w USA, ale i tak sporo się o nim mówi. O majątku przekazanym na cele charytatywne było naprawdę głośno. Potencjał spory, poruszany jest temat, który nie ma wiele wspólnego z przerabianymi niejednokrotnie tabletami czy smartfonami bez folii, czujność wielu użytkowników mogła zostać uśpiona. Czujność albo rozum. Spore pole do popisu, naprawdę nie byłbym zdziwiony, gdybym za jakiś czas przeczytał, że ktoś walczy o akcje Zuckerberga i liczy na to, że będzie wśród 10% wylosowanych...

Wracam do już komunikowanej kwestii: jak miałoby się to rozpocząć w Polsce? Na początku pewnie pojawi(łaby) się wersja amerykańska, ale z czasem doczekałaby się tłumaczenia. Co dalej? Wystarczy umieścić na profilu - tylko jakim? Musi być w miarę popularny - nie mam zbyt wielu znajomych na fb, trudno byłoby coś rozkręcić z taką grupką. Zwłaszcza, że może być problem z ich łatwowiernością. Przydałaby się większa grupa testowa. Chyba muszę pogadać z Grzegorzem o eksperymencie na profilu AW. Albo o wykorzystaniu jego osobistego konta...

Zdaję sobie przy tym sprawę, że niewiele osób wystartowałoby z taką akcją na prywatnym profilu. Chyba, że to prawdziwi żartownisie, osoby szukające draki w internetach. Ktoś może zechcieć sprawdzić, czy taki post zyska dużą popularność czy wróci do niego po zatoczeniu szerokiego koła. Korzyści finansowe z nabijania ludzi w butelkę w tym przypadku nie odgrywają większej roli. Pisząc to sam zaczynam myśleć o stworzeniu jakiegoś wirala - może byłbym zdziwiony patrząc na liczbę osób walczących o nieprzeliczone dolary Zuckerberga rozdawane w plastikowych torbach użytkwonikom, którzy najbardziej upodobnią się na zdjęciu do szefa Facebooka i przekażą światu życzenia noworoczne. Mało prawdopodobne, by to wypaliło? Cóż, czekam aż przeczytam po polsku, że amerykański miliarder rozdaje swoje udziały w korporacji.

Źródło informacji oraz grafiki: techinsider.io

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Facebookżartviral