23

Źródła sławy – czyli o statystykach i wykop efekcie.

Dość dawno nie przyglądałem się statystykom bloga, ostatnio jednak mobilizuje mnie do tego fakt istnienia takich serwisów jak blogfrog, blogbox, flaker czy blip. Ponieważ w każdym z tych miejsc pojawia się bądź to cały wpis bądź też zajawka lub link do antyweb, dlatego chciałem sprawdzić, który serwis jest najbardziej efektywny jeśli chodzi o generowanie ruchu […]



Dość dawno nie przyglądałem się statystykom bloga, ostatnio jednak mobilizuje mnie do tego fakt istnienia takich serwisów jak blogfrog, blogbox, flaker czy blip. Ponieważ w każdym z tych miejsc pojawia się bądź to cały wpis bądź też zajawka lub link do antyweb, dlatego chciałem sprawdzić, który serwis jest najbardziej efektywny jeśli chodzi o generowanie ruchu na moim blogu.

Blogfrog i Blogbox to agregatory wpisów z blogosfery – z założenie zaistnienie bloga w tych serwisach powinno wygenerować dla niego jakiś ruch. Serwisy typu blip czy flaker to miejsca gdzie pojawiają się informacje o najnowszych wpisach na blog – więc również powinny przyłożyć się do oglądalności moich wpisów.

W google analytics wybrałem więc okres niepełnych dwóch miesięcy to znaczy od 1 stycznia do dzisiaj. Tak oto przedstawiają się statystyki ogólne:



Ponieważ wpisy z mojego blogu ostatnio kilka razy gościły na stronie głównej wykopu dlatego spodziewałem się, że będzie to jedno z głównych źródeł wizyt czytelników na moim blogu. Jednak wynik wykopu nieco mnie zaskoczył. Okazuje się, że wpis na wykopie „wart jest teraz” około 6-8 tysięcy unikalnych wizyt (teraz chyba wszyscy rozumiem dlaczego niektórzy tak bardzo chcą się dostać na główną stronę wykopu?).



W celu znalezienia szukanych przeze mnie źródeł takich jak flaker, blogbox, blip itp, musiałem zagłębić się aż do drugiej dwudziestki wyników i oto co znalazłem:



Zupełne zaskoczenie to miejsce dziesiąte Yahoo (nie spodziewałem się, że tyle osób czytających mój blog korzysta z wyszukiwarki tego serwisu). Kolejna ciekawa pozycja to serwis osnews.pl, którego pozycja jeśli chodzi o „siłę rażenia” systematycznie rośnie (warto więc dodać symbol osnews obok ikonki wykopu).

Pierwszy z listy poszukiwanych znalazł się blip.pl na miejscu 12 – nie jest to za wysoka pozycja zważywszy na to, że informacja o każdym nowo dodanym wpisie na moim blogu jest automatycznie publikowana na blipie. Zaraz za blipem uplasował się blogbox – to jak na bardzo świeżutki serwis wydaje się z kolei niezłym wynikiem – a przynajmniej uzasadnia sens dodawania swojego bloga do tego agregatora.

Zaskoczeniem dla mnie jest wysokie miejsce serwisu 10przykazan, który mimo iż przez lata nie był odświeżany nadal ma swoich czytelników generujących całkiem „miłe” dla bloga ilości odwiedzin.

Czyli dwa serwisy z czterech poszukiwanych odnalezione, gdzie się podziały flaker i blogfrog ?

Blogfroga znalazłem na miejscu 40 (mimo iż swoim internetowym stażem bije on na głowę blogboxa), za to młodziutki flaker był tylko kilka miejsc dalej czyli na 45 pozycji (generując na moim blogu 155 wizyt).

Jaki jest morał z tej całej moje pseudo analizy? – wniosków można wysnuć bardzo wiele i to kompletnie odmiennych. Można na przykład założyć, że na blipie jest mały ruch stąd też słabe wyniki tego źródła – ale można też założyć, że w silnej społeczności odnośniki do wpisów na własnym blogu (czyli niejako reklama) nie będą tak bardzo popularne. Oczywiście zarówno jedna jak i druga teza niesie za sobą kolejne wnioski – jedne lepsze dla reklamodawców inne lepsze dla osób szukających serwisu społecznościowego itd itp.

Jednym z wniosków jaki chyba dość trudno podważyć to fakt, że blogbox w kategorii agregatorów informacji z blogosfery pokonał zaraz na starcie dość dobitnie blogfroga

Oczywiście jestem świadomy, że każdą tezę można podważyć i zastąpić zupełnie przeciwstawną dlatego polecam waszej uwadze to co dzieje się w odnośnikach do waszych serwisów czy blogów i zabawę w „wyciąganie wniosków”.