Ciekawe strony

Znaczna część internautów nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swojej działalności w Internecie

MM
Michał Majchrzycki
9

Zwykli użytkownicy internetu rzadko zastanawiają się nad konsekwencjami płynącymi z ich działalności online. Nie chodzi tutaj o tworzenie prostych haseł do poczty e-mail, ale o informacje pozostawiane po sobie w internecie. Mniej niż połowa ludzi łączących się z siecią zastanawia się, jakie konsekwe...

Zwykli użytkownicy internetu rzadko zastanawiają się nad konsekwencjami płynącymi z ich działalności online. Nie chodzi tutaj o tworzenie prostych haseł do poczty e-mail, ale o informacje pozostawiane po sobie w internecie. Mniej niż połowa ludzi łączących się z siecią zastanawia się, jakie konsekwencje będą miały opublikowane przez nich dane. Niestety, konsekwencje są duże i niekiedy bardzo bolesne - dla nas, ale także dla innych.

Czasy konspiracji dawno minęły. Polacy od dawna nie muszą już obawiać się inwigilacji ze strony państwa, ani też ukrywać się ze swoim życiem. Pewnie trochę z tych praktyk jednak mimowolnie przenieśliśmy do internetu. Jakiś czas temu pisałem o korzyściach płynących z ukrywania się pod pseudonimem w sieci. Teraz będzie trochę o ujawnianiu danych.

Microsoft opublikował ciekawy dokument (oraz infografikę) na temat świadomości internautów o konsekwencjach płynących z pisania o sobie w sieci. Z materiałów wynika, że tylko 44% ankietowanych zdaje sobie sprawę z tego, że to co piszą w internecie może mieć wpływ na ich osobistą reputację.

Coraz częściej słyszymy o ludziach wylanych z pracy na skutek publikacji na Facebooku. Internauci jednak wciąż nie zdają sobie często sprawy, jak łatwo dotrzeć do zamieszczanych przez nich wpisów w internecie i że to co zamieszczają będzie miało wpływ na ich życie „w realu”.

Pozostałe liczby podane przez Microsoft też są ciekawe. Dzieci mają tylko niewiele mniejszą świadomość swojej działalności w internecie od dorosłych. Dla porównania 57% pełnoletnich i 52% dzieci podejmuje kroki związane z oddzieleniem swoich profili związanych z pracą/szkołą i działalnością online.

Jak łatwo przewidzieć, najmniej zdajemy sobie sprawy z tego, że to co piszemy w internecie o innych może mieć wpływ na ich karierę zawodową czy opinię w szkole. Jedynie 36% ankietowanych dorosłych (34% dzieci) stwierdziło, że bierze to pod uwagę. Podobne dane dotyczą ogólnej wiedzy na temat opinii o innych.

A teraz konsekwencje.

Zdaniem Microsoftu 14% ankietowanych dorosłych stwierdziło, że doświadczyło negatywnych konsekwencji działalności w internecie innych. Spośród nich na skutek obsmarowania w sieci 21% zostało zwolnionych z pracy, 16% nie udało się uzyskać pracy, o którą się starali, 16% straciło swoje ubezpieczenie zdrowotne, 14% nie dostało się do wybranej szkoły, a 15% nie uzyskało kredytu.

Badania prowadzone były w Kanadzie, Niemczech, Irlandii, Hiszpanii i oczywiście USA. Podejrzewam, że w naszym kraju dane wyglądałyby nieco inaczej, jednak informacje podane przez Microsoft dają do myślenia. Przede wszystkim, jak łatwo dzisiaj zniszczyć człowieka lub przynajmniej przekłamać jego obraz za pomocą ogólnie dostępnych narzędzi.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu