4

Znacie FreeCiv? Jeśli nie, macie doskonałą okazję, żeby zagrać w Cywilizację w przeglądarce www

FreeCiv, opensource'owy projekt bazujący na kultowym Civilization właśnie zalicza kamień milowy w swoim rozwoju.

FreeCiv nie jest projektem nowym. Gra powstała w 1996 roku (powołali ją do życia duńscy studenci) i wywodzi się z Linuksa. Jest to produkcja opierająca się na tych samych zasadach co kultowe Civilization. Od gier Firaxis odróżnia ją jednak otwarty charakter. Zresztą ni tylko on. Kiedy Cywilizacja poszła do przodu i mocno wyewoluowała, FreeCiv ciągle wygląda archaicznie i niezbyt atrakcyjnie. Jak się jednak okazało, stanowi to atut tej produkcji.

Twórcy w właśnie przeszli na wyświetlanie grafiki 3D z wykorzystaniem WebGL. Całość bazuje na silniku Three.js. Ciągle trudno tutaj mówić o jakości porównywalnej z nowymi odsłonami Civilization. Niemniej widać, że produkcja mocno zyskuje na tych zmianach. Aktualnie wydana została druga wersja beta, która ciągle jest pełna błędów i niedociągnięć. Ciągle też jest otwarta i tak naprawdę każdy może dołączyć do jej rozwoju jako wolontariusz, rozwijając projekt udostępniony w serwisie GitHub.

Co jednak sprawia, że warto zagrać w FreeCiv? Otóż gra jest dostępna w przeglądarce internetowej. Nie musimy zatem nic instalować ani pobierać (no chyba, że pliki tymczasowe niezbędne do uruchomienia gry). Tak naprawdę potrzebujemy wyłącznie nowej wersji Chrome, Firefoksa czy Edge’a. Możemy też grać na urządzeniach mobilnych. Oczywiście niezbędne jest hardware’owe wsparcie dla WebGL, co akurat nie powinno stanowić najmniejszego problemu. Nieco gorzej wygląda sytuacja z pamięcią RAM, bo tej potrzeba aż 3 GB. Część smartfonów oraz tabletów może mieć zatem z tym problem. W razie czego ciągle dostępna jest też wersja 2D bazująca na czystym HTML5.

Czy to w ogóle ma sens, kiedy najnowszą, szóstą Civilization (skądinąd bardzo udaną) możemy mieć właściwie natychmiast, kupując klucz Steam w jednym ze sklepów? Oczywiście, że ma. FreeCiv to nie tylko ukłon w kierunku posiadaczy słabszych maszyn. To stojąca za projektem społeczność, która rozwija go w taki sposób, jakiego oczekują fani oraz grający. To jednocześnie produkcja stale się zmieniająca i ewoluująca. Im więcej osób w nią gra, tym większa szansa na zainteresowanie wolontariuszy piszących nowy kod.

Zdecydowanie kibicuję takim projektom, a niestety nie ma ich już zbyt wielu. Z bardziej popularnych, rozbudowanych (i ciągle żyjących) można wymienić OpenArena (wariacja na temat Quake’a III), Warzone 2100 (kosmiczny RTS również bazujący na strategii sprzed lat). Pełną listę możecie znaleźć na Wikipedii – a nuż zainteresują Was niektóre z nich.


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców