16

Zmiany w Przewozach Regionalnych – ma być taniej i nowocześniej

Kilka miesięcy temu Marcin poświęcił tekst polskiej kolei. W paru słowach można ów wpis streścić następująco: z transportem szynowym jest źle, lepiej zdecydować się na autobus. Przyznam, że podzielam tę opinię – jeśli to możliwe, to wybieram autobusy, bo szybciej, przyjemniej, nierzadko taniej. Dzisiaj przeczytałem jednak, iż kolej zamierza walczyć o klienta – zarówno ceną […]

Kilka miesięcy temu Marcin poświęcił tekst polskiej kolei. W paru słowach można ów wpis streścić następująco: z transportem szynowym jest źle, lepiej zdecydować się na autobus. Przyznam, że podzielam tę opinię – jeśli to możliwe, to wybieram autobusy, bo szybciej, przyjemniej, nierzadko taniej. Dzisiaj przeczytałem jednak, iż kolej zamierza walczyć o klienta – zarówno ceną biletu, jak i komfortem podróży.

Na wstępie zaznaczę, że generalizowanie nie ma sensu – zdaję sobie sprawę z tego, iż w Polsce można pojechać nowoczesnym pociągiem, na wyremontowanej i w miarę szybkiej trasie. Nie wiem, które to trasy, nie dokonam też podziału na te lepsze i gorsze linie (droższe – tańsze), bo dawno się w tym pogubiłem. Mogę jednak stwierdzić, że ewentualne dobre wrażenie, jakie może na pasażerach zrobić owa lepsza część transportu kolejowego, zostanie szybko zatarte, gdy trafi się na tą gorszą. W moim umyśle pojawia się wówczas myśl: trzeba było jechać autobusem. Co należy zrobić, by taka sytuacja nie miała miejsca? Wyeliminować słabe punkty, czyli poprawić jakość owych gorszych połączeń.

Częścią transportu kolejowego, która nie robi na pasażerach świetnego wrażenia są chyba Przewozy Regionalne. I to właśnie tej firmie poświęcę tekst, ponieważ jej przedstawiciele zapowiedzieli zmiany i walkę o klienta. Pierwszym elementem transformacji ma być zastosowanie schematu „im wcześniej kupisz bilet, tym mniej za niego zapłacisz”. Objęte promocją bilety (już od złotówki) powinny być dostępne w sprzedaży na miesiąc przed odjazdem pociągu, jednocześnie łatwiej będzie je zdobyć na mniej oblegane pociągi – to ma skłonić pasażerów do decydowania się na rzadziej wybierane połączenia. Logiczne i dobrze znane chociażby z przywołanego już transportu autobusowego (mam tu na myśli konkretną firmę, z którą PR zamierzają najwidoczniej powalczyć o klientów). Promocje mają przyciągnąć nowych pasażerów, a to przełoży się na zyski. Niedługo przekonamy się, czy założenia przetrwają konfrontację z rzeczywistością.

Na możliwości kupienia taniego biletu sprawa się nie kończy – ma być też nowocześnie:

Kolejną zmianą są nowe wagony multimedialne. W tym tygodniu na trasy wyjadą pierwsze cztery składy, kolejne dwa składy pojawią się jeszcze przed świętami. Każdy z nich będzie mógł pomieścić 63 pasażerów, ale moduł multimedialny będzie w stanie udostępnić swoją zawartość 100 pasażerom jednocześnie. [źródło]

Co daje taki wagon multimedialny? Dostęp do biblioteki zawierającej filmy i audiobooki. Pasażer posiadający sprzęt mobilny będzie mógł za pomocą sieci Wi-Fi skorzystać z tego zbioru (trudno powiedzieć, co się w nim znajdzie). Początkowo ma to być bezpłatny bonus, ale prawdopodobnie niedługo oferta zostanie podzielona na darmową i premium. Warto wspomnieć, że w tym drugim przypadku opłaty nie będą wysokie. Istotna może się również okazać obecność gniazdek z energią elektryczną – wielu podróżnych z pewnością ucieszy się z tej informacji.

Zmiany wprowadzane przez Przewozy Regionalne są pozytywne i mogą cieszyć pasażerów. Jednocześnie warto jednak dodać, że zostały one wymuszone przez prężnie rozwijającą się konkurencję autobusową. Wątpię, by firma kolejowa uatrakcyjniała ofertę, gdyby nie presja ze strony transportu kołowego. W końcu musieli jednak zareagować, bo niedługo mogliby wozić powietrze na najważniejszych trasach. Czy nowa strategi uczyni ofertę kolei bardziej konkurencyjną i przyniesie zyski? Z wnioskami wstrzymałbym się do czasu realizacji projektu PR, bo dobry pomysł to nie wszystko – liczy się przede wszystkim wykonanie.

Źródło informacji: biznes.newseria.pl
Źródło grafiki: exporttojapan.co.uk