0

Zmiana CEO HTC wisiała w powietrzu. Przed nową szefową spore wyzwanie

Rano Tomasz pisał o sporych zmianach w HTC – Peter Chou, człowiek, który współtworzył HTC i przez długie lata pełnił w firmie rolę CEO, został zastąpiony na fotelu szefa. Zaskoczenie? W pewnym stopniu tak, nie spodziewałem się, że do takich przetasowań dojdzie między premierą flagowego produktu a wprowadzeniem go na rynek. Z drugiej jednak strony, […]

Rano Tomasz pisał o sporych zmianach w HTC – Peter Chou, człowiek, który współtworzył HTC i przez długie lata pełnił w firmie rolę CEO, został zastąpiony na fotelu szefa. Zaskoczenie? W pewnym stopniu tak, nie spodziewałem się, że do takich przetasowań dojdzie między premierą flagowego produktu a wprowadzeniem go na rynek. Z drugiej jednak strony, to wisiało w powietrzu.

Jedni zastanawiają się, dlaczego Chou został odsunięty od sterów, inni spytają o to, dlaczego do zmiany doszło tak późno. Od kilku lat w branży, podobno też w samej firmie, krążyły plotki dotyczące zastąpienia Chou nowym CEO. Po okresie wielkiego wielkiego sukcesu, kiedy to HTC z podwykonawcy elektroniki zamieniło się w pierwszoligowego producenta smartfonów czerpiącego spore zyski ze swojej działalności, nastały chude lata. Najpierw obserwowaliśmy spadek zysków, potem wyprzedaż majątku i straty.

W tym czasie HTC podejmowało różne kroki, by zmienić swoje położenie, odbudować dawną potęgę. Niestety, działania te nie przyniosły spodziewanych rezultatów. Powód? było ich przynajmniej kilka, przedstawiciele firmy wskazywali np. na słabsze niż w przypadku konkurencji (głównie Samsunga) poczynania w sferze marketingu. Swoje zrobiła też częsta zmiana strategii – HTC wchodziło na nową ścieżkę rozwoju, by chwilę później wskoczyć na inną lub dokonać zwrotu o 180 stopni. Dużo było w tym chaosu.

Już w ubiegłym roku pojawiły się zapowiedzi, że ten chaos będzie ogarniany, a firma postara się uporządkować strategię rozwoju. Doszło wówczas do ważnego wydarzenia – Cher Wang, prezes korporacji i jej współzałożyciela, przejęła część obowiązków CEO. To miało być tymczasowe rozwiązanie, dzisiaj widzimy, że Wang poszła krok dalej. Teraz skupi w swoich rękach naprawdę dużą władzę i nie ukrywam, że jestem bardzo ciekaw, jakie kroki podejmie, by ponownie ożywić HTC. Sprawa intryguje, ponieważ nowa CEO daje jasno do zrozumienia, że firma nie będzie się skupiać tylko na smartfonach – inteligentny telefon ma łączyć inne urządzenia podłączone do Sieci oraz usługi.

HTC One M9 2

Widać już realizację tych planów: mieliśmy kamerę Re, niedawno zaprezentowano opaskę Grip oraz okulary Vive, podejrzewam, że na tym się nie skończy. A piecze nad nowymi projektami powierzono… byłemu CEO. Peter Chou nie zniknie z firmy – stanie na czele Future Develompent Lab. Stanowisko może i ciekawe, ale nie można ukrywać, że Chou został zdegradowany – odebrano mu władzę w korporacji, której w ostatnich latach uciekła konkurencja. Najwyraźniej uznano, że nie ma już na co czekać i rządy musi objąć nowa osoba.

To będę ważne kwartały dla HTC – można powiedzieć, że każdy rok jest ważny, ale tym razem będziemy obserwować nie tylko efekty eksperymentu HTC z nowym smartfonem (One M9 przypominający bardzo poprzednika to dla mnie eksperyment i nie jestem pewien, czy firmie uda się przekonać ludzi, że to dobry pomysł), ale też ich starania zmierzające do efektownego wejścia na nowe rynki: ubieralny (tu wykonano już pierwsze kroki z kamerą Re) oraz rzeczywistości wirtualnej. Cher Wang bierze zatem na swoje barki spory ciężar. Skoro jednak czuje się na siłach, nie pozostaje nic innego, jak tylko jej kibicować.