2

Nie żyje Russel Kirsch, wynalazca piksela. Gdyby nie on, nie byłoby cyfrowych zdjęć

W świecie technologii było wiele przełomowych odkryć. O niektórych wynalazcach mówi się więcej, innych w ogóle się nie pamięta. A tego warto, bo gdyby nie on - nie byłoby między innymi cyfrowych zdjęć.

Russel Kirsch urodził się na Manhattanie 20 czerwca 1929 roku. Wykształcenie odebrał w Bronx High School of Science, później na Harvard i MIT. Pracował w zawodzie, rozpoczynając karierę jako naukowiec związany z komputerami, zasilił szeregi National Institute of Standards and Technology znanego wtedy jako National Bureau of Standards.

Zanim „wymyślił/wynalazł” piksel, był jednym z twórców pierwszego na świecie programowalnego komputera – SEAC (Standards Eastern Automatic Computer). Jak możecie się domyślić, urządzenia z tamtych lat w niczym nie przypominały dzisiejszych komputerów i były raczej ogromnymi maszynami zajmującymi niemałą powierzchnię.

Jednym za zastosowań SEAC, nad których pracował Kirsch, było wykorzystanie maszyny do cyfrowego kopiowania zdjęć – dziś to standard, aparaty w smartfonach są jedną z ich najczęściej używanych funkcji – ale wtedy cyfrowa fotografia była tylko marzeniem, które może – ale nie musi – się spełnić.

Obrazkowa informacja może obejmować stylizowane formy, takie jak drukowane znaki, diagramy, schematy, emblematy – ale również inne formy, takie jak kreskówki, rysowane odręcznie postacie aż do tak wysoce anamorficznych form jak zdjęcia rzeczywistych obiektów, ludzi widoki z lotu ptaka czy obrazy mikroskopowe i teleskopowe.

– teoretyzował Kirsch w swojej pracy opublikowanej w 1957 roku.

Można tylko dodać, że miał całkowitą rację i zanim jeszcze udało się to osiągnąć, doskonale przewidział do czego może zostać digitalizacja fizycznych obrazów.

Przeczytaj też: Jak robić dobre zdjęcia smartfonem? Poradnik

Kirch wraz z resztą ekipy pracującej przy SEAC stworzyli pierwszy skaner. Urządzenie przypominało kręcący się bęben, który podłączano do komputera. Kiedy zdjęcie zostało w nim umieszczone, było skanowane podczas obrotów, a dane przesyłane do pamięci komputera. Nie trwało to długo, bo mniej więcej 25 sekund. Pierwszym cyfrowym obrazem wygenerowanym w ten sposób było zdjęcie syna Kirscha w rozdzielczości 176 na 176 pikseli przy wymiarach 5 cm na 5 cm i głębi jednego bita na piksel.

Można śmiało powiedzieć, że właśnie wtedy narodził się piksel, bo to właśnie piksele stworzyły cyfrową wersję fotografii potomka wynalazcy. Dziś taki obraz nie robi żadnego wrażenia, ale mogę sobie tylko wyobrazić jakie podekscytowanie wywołało po tym pierwszym skanie. W 2003 roku magazyn Life okrzyknął tę fotkę jednym ze 100 zdjęć, które zmieniły świat. Co ciekawe, wiele lat później sam Kirsch stwierdził, że kwadratowy piksel nie był najlepszym pomysłem.

Gdyby nie piksel, świat wyglądałby inaczej

Słowo „piksel” jest dziś na ustach wszystkich osób korzystających z ekranów i aparatów. Producenci smartfonów prześcigają się w megapikselach, przy rozdzielczościach przestaliśmy go używać, ale wciąż tłumacząc komuś co to jest to całe 4K, używa się właśnie słowa piksel wyjaśniając o co chodzi z rozdzielczością. Piksel to najmniejszy jednolity element obrazu wyświetlanego na ekranie i naprawdę nie można przecenić jego wartości dla świata technologii. Gdyby nie to odkrycie nie mielibyśmy wspomnianych cyfrowych zdjęć – choć oczywiście pewnie prędzej czy później ktoś wpadły na taki sam lub podobny pomysł. Ale to właśnie Russel Kirsch dał komputerowi wzrok i to dzięki niemu skanujemy dokumenty czy oglądamy zdjęcia na ekranie smartfona.

Russel Kirsch zmarł kilka dni temu – 11 sierpnia 2020 roku. Miał 91 lat.

źródło