69

„Zginany” Huawei Mate X oficjalnie! Najszybsze 5G, niezwykła konstrukcja i porażająca cena

Huawei Mate X, pierwszy zginany smartfon Huawei został zaprezentowany oficjalnie. Urządzenie zachwyca swoją konstrukcją oraz możliwościami. Jego cena zwala jednak z nóg.

Wyginany smartfon Huawei wzbudza niemałe emocje – głównie dlatego, że pojawił się z zaskoczenia. Dopiero kilka dni temu zobaczyliśmy pierwsze przecieki z nim związane. I choć producent dawał mniej lub bardziej wyraźnie do zrozumienia, że możemy się spodziewać tego typu produktu, nie znaliśmy jego formy. Aż do teraz.

Dopiero dziś udało się uchwycić Huawei Mate X przedpremierowo na zdjęciach. Wyciekły one do sieci dosłownie 2-3 godziny przed oficjalną premierą. Poznaliśmy też szczątkową specyfikację. Wszystko to jednak nie ma już znaczenia, bo Huawei Mate X jest z nami oficjalnie.

rhdr

Urządzenie posiada 6,6-calowy ekran OLED. Z tyłu mamy panel 6,38 cala. Po rozłożeniu daje nam to 8-calowy panel. Huawei chwali się, że zastosowany mechanizm składania został skonstruowany ze 100 elementów oraz opatentowany. Nadano mu bardzo wymowną nazwę Falcon Wing Design. Huawei wydaje się być bardzo dumne ze swojego osiągnięcia.

rhdr

Wrażenie robi grubość Mate’a X. Po rozłożeniu jest to zaledwie 5,4 mm. Po złożeniu 11 mm. Dla porównania konkurencyjny Galaxy Fold mierzy odpowiednio 6,9 mm oraz… 17 mm.

Czytnik linii papilarnych umieszczono w przycisku power – podobnie, jak niegdyś robiło to Sony.

Urządzenie posiada pojedynczy układ aparatów, który będziemy wykorzystywać zarówno do tradycyjnych zdjęć jak i selfie – w tym drugim przypadku wystarczy obrócić telefon i skorzystać po prostu z drugiego ekranu do podglądu.

rhdr

Oczywiście na pokładzie nie mogło zabraknąć modemu 5G. Jest to moduł Balong 5000. Huawei chwali się, że to aktualnie najszybsze rozwiązanie tego typu na świecie – a w dodatku już wyprodukowany. W połączeniu z SoC Kirin 980 i czterema antenami 5G daje to Mate’owi X zdolność do pobierania danych z prędkości 4,6 Gb/s. A to nie wszystko, bo udało się tutaj też zaimplementować dodatkowy slot na kartę SIM (obsługuje on jednak tylko 4G).

Za zasilanie odpowiadają dwie baterie o łącznej pojemności 4500 mAh. Naładujemy je jeszcze szybciej niż Mate’a 20 Pro – Huawei zaprezentował właśnie bowiem ładowanie 55W, a więc 30 minut wystarczy na napełnienie ogniwa w 85 proc. Ładowarka? Ta sama, co w przypadku Matebooków – naładuje komputery z mocą 65 W, a Mate’a X – z 55 W.

Cena Was przerazi – za Mate’a X w wersji z 8 GB pamięci RAM oraz 512 GB pamięci wewnętrznej zapłacimy 2299 euro. Smartfon ma być dostępny w sprzedaży w połowie roku.