3

„Żegnaj nieładzie” – dla Facebooka lepszy znaczy większy

Po wczorajszej konferencji Facebooka, podczas której zaprezentowany został zupełnie nowy koncept News Feeda poczułem się jednocześnie rozczarowany i zaintrygowany. Rozczarowany z powodu błahych argumentów mających poprzeć wprowadzane zmiany, zaintrygowany ponieważ Facebook utwierdził mnie w przekonaniu o jego nieprzewidywalności. Wcielanie w życie pomysłów, nawet tych najlepszych, będąc u sterów najpopularniejszej sieci społecznościowej, która skupia wokół siebie […]

Clipboard01Po wczorajszej konferencji Facebooka, podczas której zaprezentowany został zupełnie nowy koncept News Feeda poczułem się jednocześnie rozczarowany i zaintrygowany. Rozczarowany z powodu błahych argumentów mających poprzeć wprowadzane zmiany, zaintrygowany ponieważ Facebook utwierdził mnie w przekonaniu o jego nieprzewidywalności.

Wcielanie w życie pomysłów, nawet tych najlepszych, będąc u sterów najpopularniejszej sieci społecznościowej, która skupia wokół siebie ponad miliard użytkowników to nie lada wyzwanie. Decydując o tym, w jaki sposób tak duża grupa ludzi będzie korzystała z naszego produktu musimy kierować się pokaźną listą warunków, które nowa idea musi spełniać. I choć zapewne nigdy jej nie poznamy, i choć od czasu do czasu możemy odnieść wrażenie, że niektóre zmiany były tak mało istotne, to mało prawdopodobne jest by wymagane było tylko „tak” od Marka Zuckerberga, by chwilę/dzień/tydzień później użytkownicy portalu odczuli skutki modyfikacji.

Zrzut ekranu (181)

Facebook musi ewoluować, dostosowywać się do wymagań użytkowników i ich zachowań. Wprowadzona w 2005 roku funkcja udostępniania zdjęć to najpopularniejszy z produktów Facebooka. Dziennie, serwery giganta muszą „przyjąć” ponad 300 milionów fotografii, a na przestrzeni niewiele ponad jednego roku zagarnęły ponad 50% udział treści publikowanych przez użytkowników. To dlatego, nowy News Feed musi pozwolić na jeszcze wygodniejsze ich przeglądanie. Najwyraźniej Facebook przez ‚wygodniejsze’ rozumie ‚większe’. Rozmiar zdjęć publikowanych w strumieniu ulegał regularnemu zwiększeniu. Czy przedstawiony wczorajszego wieczora sposób ich prezentacji to ekstremum do jakiego może zbliżyć się Facebook? Możemy się jeszcze zdziwić.

Clipboard02

Clipboard03

Mimo wszystko Facebook samymi zdjęciami nie stoi – jest to istna kopalnia linków do stron/filmów/zdjęć itp. itd. polecanych przez znajomych i śledzone osoby czy marki. W odpowiedzi na to zapotrzebowanie Facebook, a jakże, powiększa miniatury grafik oraz tekstu znajdujących się na stronie docelowej. Gdy ktoś z naszych znajomych nawiąże nową znajomość na portalu czy polubi stronę, to oczywiście pokażmy więcej informacji na temat konkretnej osoby czy strony. Ta sama sytuacja powtarza się w przypadku miejsc, gdzie się zameldujemy.

Zrzut ekranu (206)

Facebook postanowił jednak także posprzątać – udostępniona przez kilka osób ta sama historia zostanie zsumaryzowana, a po lewej stronie znajdzie się lista osób, które podały link dalej. Idąc krok dalej portal pozwoli nam na wybór konkretnego rodzaju treści, które chcemy przejrzeć – tematyka muzyczna, zdjęcia, znajomi, gry – wybór nareszcie należy do nas. Ta funkcja, posiada jednak ukryte zastosowanie – dzięki temu będziemy spędzali na Facebooku jeszcze więcej czasu, przeglądając zróżnicowane tematyką informacje. Miłymi dodatkami są odmienione graficznie przyciski „Lubię to” oraz „Komentarze” i „Udostępnij”, podobnie jak powiadomienie o pojawieniu się nowych informacji, gdy będziemy znajdowali się w dalszej części strumienia.

Clipboard05

Jestem jednak niezwykle zaskoczony faktem, jak mało uwagi poświęcono nowemu wyglądowi „menu”. Zastosowane w mobilnych wersjach portalu rozwiązanie przeniesione zostało na desktopową wersję serwisu i jest to nie mniej ważne wydarzenie od zwiększenia rozmiaru zdjęć w strumieniu aktywności. Co ważne, właśnie tam znajdzie się teraz lista osób dostępnych na czacie Facebooka. Gdzie znajdziemy więc okienka z konwersacjami? Pozostały one w prawym dolnym rogu strony, co skłania mnie do stwierdzenia, że Facebook nie za bardzo wiedział jak tą kwestię rozwiązać i zdecydował się pozostawić okienka tam gdzie były. Prowadząc więc rozmowę z jedną osobą będziemy koncentrowali się na prawej stronie ekranu, podczas gdy lista potencjalnych rozmówców będzie domyślnie schowana po lewej stronie.

GoogleFacebookSideBar-640x359

Facebookowi nie udało się niestety uniknąć zarzutów skopiowania pomysłów z innych serwisów i zdziwiłbym się gdyby tak się nie stało. Z pośród najczęściej wspominanych inspiracji najczęściej typowane jest Google+ i owszem, kilku podobieństw można się dopatrzyć, ale czy nowym modelom aut zarzucamy, że podobnie jak konkurencja mają cztery koła, drzwi i kierownicę? Na marginesie dodam jedynie, że naprawdę zabawnie wygląda umieszczenie ankiety z pytaniem: „Czy nowy Facebook wygląda jak Google+” na końcu wpisu próbującego to udowodnić.* Obydwa portale to sieci społecznościowe, zbudowanie czegoś zupełnie innego jest oczywiście możliwe, jednak mogłoby to kosztować serwis zbyt dużo – doskonale pamiętamy z jaką reakcją użytkowników spotkała się Oś czasu. Nowa propozycja Facebooka jest bardzo odważna i już teraz mam przed oczami tysiące powstających nowych stron zatytułowanych „chcemy starego Facebooka” albo „jak wyłączyć nowego Facebooka”, jednak szansa na dobrze przyjęcie zmian jest jest niewiele mniejsza.

* – oczywiście wyniki tej ankiety nie mogą być inne niż blisko 90% odpowiedzi na „TAK”.