mapy google
3

Przepełniony autobus? Mapy Google podpowiedzą, by wsiąść do następnego

Przepełniona komunikacja miejska to największa zmora porannej podróżny do pracy i popołudniowej drogi powrotnej. A gdyby tak poczekać na następny autobus, tramwaj, czy metro i spędzić ten czas w dużo lepszych warunkach? W tym ma pomóc nowa funkcja Map Google.

8 rano — czas do pracy. Na przystankach tłum ludzi, w autobusie jeszcze więcej. Chyba każdy spotkał się z taką sytuacją. Droga do biura, szkoły, czy innego miejsca pracy zazwyczaj kojarzy się z puszką sardynek, w jaką zamieniają się pojazdy komunikacji miejsca w miastach całego świata — także w Polsce. Już dziś (w niektórych miastach i u niektórych użytkowników) Mapy Google podpowiedzą, czy zatrzymujący się na konkretnym przystanku o konkretniej godzinie autobus, tramwaj, czy metro jest przepełniony, czy też zaoferuje nam wygodną podróż bez obaw o ścisk i niepotrzebne nerwy.

Zobacz też: Mapy Google z kolejną przydatną funkcją w planowaniu podróży

Jak donosi serwis The Verge powołując się na The Wall Street Journal, Google uruchamia dziś w ok. 200 miastach na całym świecie nową funkcjonalność pozwalającą ominąć najczęściej przepełnione przez podróżnych pojazdy na konkretnych trasach wyświetlając stosowna informację w samej aplikacji. To efekt zbierania przez ostatnie miesiące danych od milionów użytkowników Map na temat komfortu jazdy danymi liniami (wydaje mi się, że spotkałem się z podobną sytuacją, w której za pośrednictwem Map Google otrzymałem prośbą o ocenę warunków podróży).

Informacje te pomogły w przygotowaniu narzędzia  wyświetlającego stosowne powiadomienia w czasie wyszukiwania konkretnych połączeń i planowaniu podróży komunikacją miejską. Częstotliwość takich zapytań ma systematycznie wzrastać, co pozwoli na bieżące uzupełnianie systemu, by wszystkie dane na temat zatłoczenia i potencjalnych zmian w konkretnych przedziałach godzinowych były aktualne.

Zobacz też: Mapy Google z kolejnymi opcjami nawigacyjnymi, z których skorzystają kierowcy

Pierwsze zmiany w Mapach Google powinny pojawić się już teraz — zarówno w aplikacji na iOS, jak i Androida. U mnie nie ma jeszcze informacji na temat zatłoczenia konkretnych linii komunikacji miejskiej. Wcale się nie dziwię, udostępnianie nowych funkcji przez Google to długofalowe działanie, które może przeciągnąć się na kilka tygodni.

Źródło: The Verge