4

Zamów telewizor, a dostaniesz karabin. „Wesołe” zakupy w Internecie

Zakupy w sieci stały się zmorą dla sporej ilości sklepów, głównie elektronicznych. W ciągle powstających sklepach oferowany jest towar ściągany zza granicy, a jego cena jest więcej niż konkurencyjna dla tradycyjnych sklepów. Dlatego bardzo często jeżeli decydujemy się na zakupy w Internecie, to sięgamy po sprawdzone marki – które jak się okazuje wcale nie gwarantują […]

Zakupy w sieci stały się zmorą dla sporej ilości sklepów, głównie elektronicznych. W ciągle powstających sklepach oferowany jest towar ściągany zza granicy, a jego cena jest więcej niż konkurencyjna dla tradycyjnych sklepów. Dlatego bardzo często jeżeli decydujemy się na zakupy w Internecie, to sięgamy po sprawdzone marki – które jak się okazuje wcale nie gwarantują szybkich i bezproblemowych zakupów.

Od wielu lat kupuję w Internecie. Są to artykuły różnego rodzaju, ale oczywiście przede wszystkim są to przedmioty RTV. Dlaczego? Bo jest po prostu taniej. I nie mam tu na myśli tylko serwisów aukcyjnych, ale także sklepów o znanych nazwach, gdzie od czasu do czasu trafiają się godne polecenia promocje. Robię to jednak ze sporą dozą ostrożności, staram się potwierdzać zakupy telefonicznie i gdy pojawia się choć cień wątpliwości odnośnie pozytywnego zakończenia transakcji, rezygnuję z zakupu.

Tytułowa historia dotyczy Setha Horvitza, mieszkańca Waszyngtonu, który zdecydował się na zamówienie telewizora w sklepie Amazon. Następnego dnia u jego drzwi została zostawiona paczka nie przypominająca jednak kształtem opakowania na telewizor. Seth przyznaje, że nie zwrócił nawet na to uwagi i otworzył pudełko, jednak zawartość rozwiała już wszelkie wątpliwości. W środku, znalazł się karabin Sig Sauer SIG716 (nie znam się na tematyce militarnej, być może lepiej pasowałaby tutaj inna nazwa niż karabin). Chwilę później w mieszkaniu Setha zjawiła się zawiadomiona policja i jak relacjonuje główny bohater całego zamieszania: „byli oni na początku nieco zakłopotani, nigdy nie widzieli niczego podobnego”.


http://youtu.be/mUoz9KWtUbM

O wiele mniej „ciekawie” potoczyłaby się cała ta historia, gdyby paczka zostawiona przed drzwiami została przez kogoś skradziona – nigdy nie wiadomo w czyje ręce by trafiła. Czy takie wydarzenie coś zmieni w e-handlu? Nie sądzę. Wobec odpowiedzialnych za pomyłkę osób zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje, ale karuzela zakupów w sieci będzie się kręcić tak samo, jak było to do tej pory.

Źródło, foto: 1, 2.