9

Zakaz selfie na dużej imprezie. Bo jest groteskowe i zabiera czas

Moda na selfie pojawiła się kilka lat temu, złożyło się na to kilka czynników, można wspomnieć m.in. o rozwoju sieci społecznościowych, poprawie jakości modułów foto w telefonach komórkowych, wreszcie wejściu zdjęć tego typu na salony. Selfie robią sobie ludzie ze świecznika, więc masy nie rezygnują z tej formy uwieczniania swych twarzy. Co ciekawe, niektórzy przedstawiciele […]

Moda na selfie pojawiła się kilka lat temu, złożyło się na to kilka czynników, można wspomnieć m.in. o rozwoju sieci społecznościowych, poprawie jakości modułów foto w telefonach komórkowych, wreszcie wejściu zdjęć tego typu na salony. Selfie robią sobie ludzie ze świecznika, więc masy nie rezygnują z tej formy uwieczniania swych twarzy. Co ciekawe, niektórzy przedstawiciele owego świecznika są poirytowani wspomnianą modą i zamierzają z nią walczyć. Przynajmniej we własnych szeregach.

Pamiętacie słynne zdjęcie z gali rozdania Oscarów (grafika tytułowa), które potem okazało się ustawką? Aktorom spodobała się idea selfie i niektóre gwiazdy często wyciągają smartfon ku uciesze swoich fanów. Nie ustępują im piosenkarze, politycy (w tym prezydent USA czy premier Rosji), sportowcy, celebryci – pewna kobieta znana z tego, że jest znana wydała nawet album z selfie. Jednym się to podoba, drudzy nie zwracają uwagi, jeszcze inni wyrażają głośny sprzeciw.

Do grona tych ostatnich należą organizatorzy Festiwalu w Cannes. Od uczestników imprezy, a zatem gwiazd z pierwszych stron gazet, wymagają oni, by opamiętali się w kwestii selfie. Przynajmniej w trakcie trwania imprezy. Dyrektor Festiwalu, Thierry Fremaux, określił selfie mianem niedorzecznego i groteskowego, pojawiło się stwierdzenie, że nigdzie nie wygląda się tak niekorzystnie, jak na selfie. Ale czy chodzi tu tylko o wrażenia estetyczne i powagę? W sporym stopniu pewnie tak, jeżeli organizator uznaje jakieś zachowanie za niegodne, a jego goście poświęcają temu zajęciu sporo czasu, to prestiżowo faktycznie nie wygląda to dobrze. Warto jednak wspomnieć o innych powodach.

festiwal; Cannes

Chodzi przede wszystkim o harmonogram imprezy. Przechodzenie gwiazd po czerwonym dywanie nie jest przypadkowe – każdy ma tu swoje pięć minut i powinien przejść wedle grafiku. Tymczasem postoje na pstryknięcie sobie fotosa zaburzają ów harmonogram. Zwłaszcza, gdy ktoś zatrzymuje się co kilka metrów. Dla organizatora to spory problem i chociaż stwierdził, że nie będzie wprowadzał całkowitego zakazu (trudno stwierdzić, czy to by się udało), to apeluje o zostawienie smartfonów w kieszeniach czy torebkach. A najlepiej pewnie w domach/apartamentach hotelowych/limuzynach.

Zastanawiam się, jak w tej historii ulokować prasę. Czy mogła ona mieć wpływ na organizatora? Przecież tłum fotografów polujących na gwiazdy może tracić, gdy te robią sobie zdjęcia same za pomocą smartfonu. Skoro ludziom tak podoba się selfie i czasem tracą rozum na jego punkcie, to co wybiorą: selfie wrzucone na profil gwiazdy na Facebooku czy zdjęcia robione z innej perspektywy przez fotografa? Nawet, jeśli ten ostatni jest wybitnym specjalistą, to jego dzieło nie wpisuje się w modę. Aktorzy po prostu odbierają mu pracę. Nie zdziwiłbym się zatem, gdyby i tym razem chodziło o kasę. Impreza rusza za kilka tygodni – przekonamy się, czy gwiazdy zastosują się do prośby organizatora i czy śladem tego ostatniego pójdą inni.