6

Zabawki z „Raportu mniejszości” u każdego w domu… chyba już niedługo

Autor prowadzi blog – ProductLabs.co Azjaci bawią się laserami aby tworzyć hologramy. Ma to na celu efektowną prezentacje przedmiotów np. na witrynach sklepowych. Czy będzie możliwa interakcja z takim przedmiotem nie wiadomo. Kiedy wejdzie to do masowej produkcji? Też nie wiadomo. Na razie pokazują na targach wątpliwej urody prototypy gdzie w szklanym akwarium, pośród zielonych […]

Autor prowadzi blog – ProductLabs.co
Azjaci bawią się laserami aby tworzyć hologramy. Ma to na celu efektowną prezentacje przedmiotów np. na witrynach sklepowych. Czy będzie możliwa interakcja z takim przedmiotem nie wiadomo. Kiedy wejdzie to do masowej produkcji? Też nie wiadomo. Na razie pokazują na targach wątpliwej urody prototypy gdzie w szklanym akwarium, pośród zielonych wiązek lasera, śmiga zielona rybka, która jeszcze rybki za bardzo nie przypomina. Ale pewnie potrzebują czasu jak każda innowacja. Czy są inne rozwiązania niż laser? Są. Słowianie się tym zajęli.

Rosjanie pracują nad alternatywą prezentacji obrazu w przestrzeni z wykorzystaniem dymu. Alternatywa jest dosyć prosta. Puszczają ścianę zimnego dymu i na to projektują obraz. Dodatkowo dołożyli Kinecta Microsoft i mamy interaktywny obraz. Czesi inaczej wykorzystują laser i uzyskują podobne efekty. Ale co ja będę opowiadał, zobaczcie video poniżej. Nie dość, że mamy duży obraz w przestrzeni to jeszcze może on być na kilku warstwach w pewnych odległościach i jak zaczynamy tam majtać to test interakcja. Głowa mi pęka od pomysłów do zastosowania tego na szerszą skalę od rozrywkowej, po narzędzia, enterprise itd. A może jeszcze Kinect Matrix dla niewyżytych, o którym pisałem tutaj.

 

W Europie tematem zajmują się rosysjki Displair, czeski Screenrental oraz fiński FogsScreen. Zastanawiam co na naszych politechnikach się wymyśla? W każdym razie może oprócz weba warto brać się za takie startupy – techniczne? Wystarczy spojrzeć na Kickstarter, że inwencja nie zamyka się na aplikacjach. To przy okazji pięknego doodla dla Stanisława Lema, ja wspomnę Philipa K. Dicka (autor „Raportu mniejszości” i innych zekranizowanych powieści). Jak dzisiaj wracam do jego książek jestem powalony jego wizjonerstwem, czymś więcej niż okulary VR z „Kosiarza umysłów”.

Autor prowadzi blog – ProductLabs.co
Maciej Oleksy