6

Za pomocą Street View odwiedzimy nawet „koniec świata” i nie tylko

Idea Street View nie wszystkim przypadła do gustu, ale wielokrotnie udowadniała uzasadnienie swojego bytu. Zaplanowanie podróży jest tylko jednym z nich, ale po co w ogóle ją planować, skoro już niedługo za pomocą Street View będziemy mogli zobaczyć miejsca, o których istnieniu nie mieliśmy zielonego pojęcia. Google udostępniło swoją usługę w roku 2007 i na […]

Idea Street View nie wszystkim przypadła do gustu, ale wielokrotnie udowadniała uzasadnienie swojego bytu. Zaplanowanie podróży jest tylko jednym z nich, ale po co w ogóle ją planować, skoro już niedługo za pomocą Street View będziemy mogli zobaczyć miejsca, o których istnieniu nie mieliśmy zielonego pojęcia.

Google udostępniło swoją usługę w roku 2007 i na samym początku za jej pomocą można było zwiedzać jedynie pięć amerykańskich miast. Dziś, zasięg Street View jest ogromny, ale Google postanawia rozszerzać możliwości usługi na każdy możliwy sposób. Podczas konferencji poświęconej mapom, dowiedzieliśmy się, że za pomocą Street View będziemy mogli zobaczyć także miejsca, gdzie nie będzie mógł się pojawić dobrze znany już samochód Google.

Kamery Google Street View zostały umieszczone w plecaku, na rowerze, promie czy w innych nietypowych miejscac. Dzięki temu możemy zobaczyć widok z kolei przejeżdżającej przez Szwajcarię czy łodzi płynącej po Rio Negro rzeki w płynącej między innymi przez Brazylię, będącej jednym z dopływów Amazonki. Ale to nie koniec – ostatnio sfotografowanym miejscem jest Cambridge Bay, wioska leżąca w Kanadzie. Dlaczego jest ona tak wyjątkowa? Jest to miejsce, gdzie można dostać się jedynie za pomocą samolotu i łodzi, mieszka tam jedynie 1500 osób a po dostępnych tam kilku drogach nie poruszają się żadne samochody.

Street View dociera także w inne, nie mniej ciekawe miejsca i nie sposób jest je tu wszystkie wymienić. Warto więc zajrzeć do katalogów w języku angielskim i języku polskim, gdzie możemy przekonać się jak wiele jest do zobaczenia. Przyznam, że ogrom projektu zwyczajnie mnie zaszokował, oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu. Naturalnie takie „wycieczki” nie zastąpią nam prawdziwej podróży, myślę więc, że może być to też idealna zachęta do zorganizowania takowej. W wolnej chwili na pewno przyjrzę się co po niektórym lokalizacjom ponownie, tym razem o wiele uważniej, naprawdę warto!

Foto.