41

Z takimi cenami nie wróżę Microsoft Surface nic dobrego

Można powiedzieć, że po prezentacji tabletu Surface kurz już opadł. Przechodzimy więc do rzeczywistości i po fantastycznym pierwszym wrażeniu nabieramy lekkiego dystansu wobec nowego produktu. Oczywiście pierwsze o co zapytają zainteresowani nowością od Micrsoftu to cena flagowego produktu. Jeżeli potwierdzone zostaną dzisiejsze przecieki to nie mamy się z czego cieszyć – powiem krótko: będzie drogo. […]

Można powiedzieć, że po prezentacji tabletu Surface kurz już opadł. Przechodzimy więc do rzeczywistości i po fantastycznym pierwszym wrażeniu nabieramy lekkiego dystansu wobec nowego produktu. Oczywiście pierwsze o co zapytają zainteresowani nowością od Micrsoftu to cena flagowego produktu. Jeżeli potwierdzone zostaną dzisiejsze przecieki to nie mamy się z czego cieszyć – powiem krótko: będzie drogo.

Przed samą konferencją najbardziej wierzyłem w plotki mówiące o tablecie sygnowanym marką giganta z Redmond. W Windowsie 8 Microsoft pokłada ogromne nadzieje i mało prawdopodobne byłoby to, że oddałby komukolwiek innemu zaszczyt zaprezentowania flagowego tabletu pracującego pod jego kontrolą. Po zapoznaniu się z wstępną specyfikacją i możliwościami Surface byłem przez moment wniebowzięty. Przecież oznaczało to, że od teraz w jakimś stopniu znany nam system z laptopów i komputerów stacjonarnych stanie jeszcze bardziej mobilny. Atmosferę podgrzał fakt, iż wersja „Pro” ma oferować pełną wersję desktopową systemu Windows 8 i w połączeniu z którąkolwiek z dwóch dostępnych klawiatur dla tabletu Surface od razu założy koszulkę lidera segmentu tabletów. Czego najbardziej obawiali się wszyscy? Ceny.

Nie chcę jeszcze przedwcześnie niczego wykrakać, ale najprawdopodobniej było czego się bać. Otóż DigiTimes informuje, że cena bardziej kosztownej wersji tabletu – z procesorem Ivy Bridge i Windowsem 8 Pro została oszacowana na minimum 799 dolarów. Różnica ceny w porównaniu tańszej wersji ma wynieść 200 „baksów” więc zaczynać się powinna od 599 dolarów. Najnowszy iPad w najgorszej konfiguracji to wydatek rzędu 499 dolarów – czy osoby w nim zakochane lub niezdecydowane wybiorą tablet Microsoftu? Z systemem, który jest tak naprawdę jest im w pewien sposób obcy? Interfejs Metro to całkowita nowość dla wielu ludzi i jeżeli zrażą się do niego używając komputera, nie będzie mowy o zakupu tabletu Surface.

Microsoft stawia na ujednolicenie interfejsu na wszystkich możliwych platformach – komputery, tablety, smartfony, a nawet konsoli Xbox 360. Jako osoba obracająca się w tym na co dzień dostrzegam tego wady i zalety. Teoretycznie mówi się o łatwym przystosowywaniu się do zunifikowanego interfejsu i sposobu obsługi. Spójrzmy więc na to z drugiej strony – jeżeli Windows 8 okaże się niewypałem i wciśnięty na siłę wielu osobom „kafelkowy” start będzie odbierany tylko w sposób negatywny, efektem domina stracą pozostałe elementy układanki Microsoftu. Tego im oczywiście nie życzę, ale przebicie się na Powierzchnię (Surface – z ang. powierzechnia) Microsoftowi może przysporzyć to wiele trudności.

Źródło, zdjęcie.