6

YouTube Music kopiuje Spotify. Co weźmie następne?

Ile wody w Wiśle musi upłynąć, zanim YouTube dogoni Spotify? Podejrzewam, że dużo. Szkoda tylko, że próbuje je kopiować, zamiast postawić na swoje pomysły.

Tak to już jest w biznesie, że najbezpieczniejsze są rozwiązania, które podpatrzy się u konkurencji. Apple podbiło świat notchem – za chwilę widzieliśmy go u wszystkich producentów. Jeden producent dał dwa aparaty – kolejny chciał być lepszy i dał 3. Spotify przyciągnęło klientów playlistami dedykowanymi dla konkretnych aktywności – konkurencja nie chciała być gorsza. Szkoda tylko, że i w tym wypadku zżynka jest tak oczywista.

YouTube Music wdraża… 4 nowe playlisty

YouTube Music to na razie jeden wielki plac budowy, a Google uwija się jak w ukropie, by następca Google Play Music był pełnoprawną aplikacją, zanim wyciągnie jego poprzednikowi wtyczkę. Tym razem rozbudowie ulegają playlisty poświęcone konkretnym aktywnościom. Spotify ma ich więcej niż ktokolwiek mógłby zliczyć, YouTube też ma swoje, jednak wybór wśród nich jest nieporównywalnie mniejszy. Dlatego też nie dziwi fakt, że twórcy starają się rozbudować właśnie ten aspekt, dodając kolejne style składanek. Dziś zadebiutowały 4 z nich: Chill Mix, Energy Mix, Focus Mix i Workout Mix. Krok w dobrą stronę? Na pewno, ale patrząc na to, że Spotify ma 8 playlist poświęconych samemu bieganiu, dostosowanych do tempa biegu, to nie można patrzeć na to co znajduje się na YouTube Music jako na tani zamiennik.

spotify youtube music

Przy takiej konkurencji Spotify jeszcze przez długi czas będzie liderem

Tak, Spotify nie jest platformą idealną – sam mam wobec niej wiele zarzutów i w pełni podpisuję oburącz się pod tym, co napisał Paweł. Moje pytanie brzmi – dlaczego tak duża firma jak Google nie może użyć swoich środków, by wziąć ze Spotify to, co dla użytkownika najlepsze (np. Spotify Connect) i opakować to w dobrze wyglądającą aplikację? Bo póki co YT Music zdaje się kopiować Spotify ze wszystkimi jego przypadłościami – nieczytelnym interfejsem, propozycjami które mają się do mojego gustu jak pięść do nosa czy błędnie przypisanymi wykonawcami. No ale widać ważniejsze jest zrobienie 5 playlist z opisanych #BlackLivesMatter (yup, takie są w aplikacji) niż dobrze działającego programu.

A szkoda…

źródło: 9to5Google