2

YouTube i Disney nawiązują współpracę – powstaną nowe materiały specjalnie z myślą o internecie

Współpraca dwóch potężnych firm medialnych ma zaowocować materiałem ekskluzywnym na potrzebę sieci. Oznacza to, że materiały w przyszłości opublikowane na stronie Disney i YouTube nie będą wcześniej nigdzie indziej emitowane. Innymi słowy, zamiast serwować nam powtórki, dostaniemy zupełnie świeży materiał i obejrzymy go tylko w sieci. Obie firmy wyłożą w sumie między 10 a 15 milionów […]

Współpraca dwóch potężnych firm medialnych ma zaowocować materiałem ekskluzywnym na potrzebę sieci. Oznacza to, że materiały w przyszłości opublikowane na stronie Disney i YouTube nie będą wcześniej nigdzie indziej emitowane. Innymi słowy, zamiast serwować nam powtórki, dostaniemy zupełnie świeży materiał i obejrzymy go tylko w sieci. Obie firmy wyłożą w sumie między 10 a 15 milionów dolarów na ten projekt. Dzięki współpracy Disney dotrze do nowych odbiorców lub podąży za starymi, a YouTube zyska ekskluzywny content oraz nowych reklamodawców.

Kiedy dorastałem, oglądanie telewizji nie było mi obce, jednak dość wcześnie całkowicie zrezygnowałem z tej formy rozrywki. Polowanie na interesujące mnie rzeczy, pilnowanie godzin, organizowanie sobie pod to czasu – to wszystko szybko stało się męczące. Od co najmniej 10 lat nie oglądam TV w ogóle. Doszło do tego, ze nawet jak raz w roku zdecyduje się obejrzeć coś konkretnego, przypomnę sobie o tym dopiero w godzinę po zakończeniu transmisji.

Organizowanie czasu pod sztywny program, brak możliwości doboru treści, to wszystko będzie prawdopodobnie jeszcze bardziej przeszkadzało młodemu pokoleniu, które ma styczność z internetem niemal od samego początku. Znacznie łatwiej obejrzeć sobie dany film w sieci, w odpowiadającym nam momencie, w razie potrzeby zatrzymać i wznowić. Właśnie z myślą o młodszej widowni Disney będzie umieszczał swoje produkcje.

Nie jest też tajemnicą, że ekskluzywne materiały mają przyciągnąć do Google nowych reklamodawców, taką informacje podał The Next Web oraz New York Times.

Być może jest to pierwszy krok na drodze do większej ilości filmów stworzonych specjalnie z myślą o sieci. Na chwilę obecną nie ma zbyt dużo tego rodzaju treści, większość to są jedynie powtórki tego, co można było obejrzeć w TV, na dodatek pojawiają się one dość wybiórczo.

Z tego względu nadchodzące zmiany bardzo mnie cieszą. Z drugiej strony konieczna będzie większa uwaga rodziców, których dziecko może w łatwy sposób przełączyć się w obrębie samego YouTube z oryginalnego materiału, na wulgarną parodię kreskówki z amatorsko podłożonymi głosami, jakich w internecie jest wiele. Dodatkowo warto przypomnieć włamanie na kanał Ulicy Sezamkowej i podmienienie programów dla dzieci na filmy pornograficzne.

Nie upatrywałbym w współpracy Disneya z YouTube szczególnego zagrożenia, w końcu dzisiaj bez sieci nie można się obejść. Jestem przekonany, że dziecko zainteresowane światem może dzięki internetowi nauczyć się więcej, niż w szkole. Brak dostępu do sieci zaowocuje najwyżej cyfrowym wykluczeniem. Mimo wszystko pilnowanie do jakich treści dziecko ma dostęp jest zdaniem równie trudnym co ważnym i warto to przypominać przy każdej okazji.