10

YouTube do streamingu gier i e-sportu jeszcze w tym roku. Twitch ma się czego obawiać [prasówka]

Google’owi nie udało się przejąć Twitcha, dlatego go skopiuje. Jeszcze w tym roku zadebiutuje usługa YouTube Live w ramach której będziemy mogli strumieniować na żywo klipy z gier, a także oglądać e-sportowe rozgrywki. YouTube Live YouTube Live ma być rękawicą rzuconą przez Google’a pod nogi Twitcha. Przejęty za blisko 1 mld dolarów przez Amazona serwis […]

Google’owi nie udało się przejąć Twitcha, dlatego go skopiuje. Jeszcze w tym roku zadebiutuje usługa YouTube Live w ramach której będziemy mogli strumieniować na żywo klipy z gier, a także oglądać e-sportowe rozgrywki.

YouTube Live

YouTube

YouTube Live ma być rękawicą rzuconą przez Google’a pod nogi Twitcha. Przejęty za blisko 1 mld dolarów przez Amazona serwis jest dziś niezaprzeczalnym liderem jeśli chodzi o streaming gier i na dobre zakorzenił się w świecie e-sportu. Doskonale było to widać chociażby podczas tegorocznego Intel Extreme Masters, gdzie pękały rekordy oglądalności. Google ma z tym problem, bo nie udało mu się przejąć serwisu w najwłaściwszym momencie. Koncern zatrudnił zatem 50 nowych inżynierów specjalizujących się w streamingu wideo na żywo. Sam jestem bardzo ciekawy, co z tego wyjdzie i jak YouTube Live zawalczy z Twitchem. Oficjalnej zapowiedzi mamy się spodziewać w czerwcu, podczas targów E3

Nintendo nie będzie robić gier free-to-play

Bohaterowie Nintendo

Kilka dni temu pojawiły się informacje o wejściu Nintendo na rynek gier mobilnych. Teraz możemy powiedzieć, jakiego typu będą to tytuły. Firma zapiera się bowiem, że nie chce działać w modelu free-to-play. Zdaniem Satoru Iwaty, CEO japońskiej firmy termin „free-to-play” jest mylący dla konsumentów, bo w gruncie rzeczy nie ma zbyt wiele wspólnego z darmowością. Dlatego zamiast tego Nintendo chce postawić na free-to-start. Co to oznacza w praktyce? Niestety nic nowego – to po prostu japońskie określenie dla tych wszystkich mikropłatności, diamentów itp. Dziwne podejście, ale może część graczy da się na to złapać.

Na Xboksie One nauczymy się języków

winbeta-rosetta

Xbox One zyskuje na wszechstronności. W sklepie z aplikacjami dla konsoli pojawiła się aplikacja Rosetta Stone, dzięki której użytkownicy mogą się uczyć języków obcych. Póki co nie znajdziemy tutaj zbyt wielu funkcji, a kursy ograniczają się do języka angielskiego oraz hiszpańskiego. Z czasem jednak pewnie będzie ich przybywać. W programie znajdziemy ćwiczenia, podpowiedzi, animacje, a także system osiągnięć, który wprowadza element grywalizacji.