6

YouCeleb.com – zakupy grupowe dla tych co chcą wyglądać jak gwiazdy

Autorem poniższego wpisu jest Jakub Brodewicz Za głęboką wodą wystartował dziś kolejny serwis oferujący zakupy grupowe. No dobra może, nie taki znowu kolejny. YouCeleb.com to start-up dla fanów mody prosto z Hollywood. Chcesz ubierać się jak Brad Pitt, a wychodzi ci co najwyżej Krzysiek Ibisz? Oni mają odpowiednie ciuchy i chętnie je oddadzą za połowę […]

Autorem poniższego wpisu jest Jakub Brodewicz
Za głęboką wodą wystartował dziś kolejny serwis oferujący zakupy grupowe. No dobra może, nie taki znowu kolejny. YouCeleb.com to start-up dla fanów mody prosto z Hollywood. Chcesz ubierać się jak Brad Pitt, a wychodzi ci co najwyżej Krzysiek Ibisz? Oni mają odpowiednie ciuchy i chętnie je oddadzą za połowę ceny.

No cóż, tak właściwie to jeszcze żadnego ‚dila’ nie można zrobić, ale jest rozbudzony apetyt. Jak to wszystko ma działać? Zespół YouCeleb będzie się bacznie przyglądał, kto i co pokazuje na czerwonym dywanie. Jeśli ciuch będzie fajny, a gwiazda świecąca, kreacja albo dodatek trafi na główną. Naturalnie za każdym razem zostanie ustalona minimalna liczba sprzedanych rzeczy, bo inaczej będą pomylone gary. Codziennie nowa oferta i obniżki do 70% to standard.

Szybkim rzutem oka na przykładowe oferty można wywnioskować, jak to będzie wyglądało w praktyce. Mamy na przykład takiego Jay’a Seana. Odwiedził Londyn w czerwonych ‘snikresach’ (nie mylić z batonem), dał się ostrzelać zdjęciami, pokazał jedną Wiktorię i każdy fan już wie, że musi mieć taki buty.



Nie mam żadnych wątpliwości – w USA to się przyjmie. Ogólnie, im większy szał na punkcie show-biznesu, tym większe szanse na sukces. A u nas? Póki co kupujemy głównie kosmetyki, jedzenie i zabiegi. I ciągle powstają nowe, sprzedające kosmetyki, jedzenie i zabiegi. Serwis typu YouCeleb.com oferuje kreacje, w przenośni i dosłownie, na czerwony dywan. Próbowałem zaadaptować ten serwis w naszych realiach w odniesieniu do naszych gwiazd i, no cóż, może najpierw niech nasze gwiazdy zaczną korzystać z YouCeleb.com, a potem pomyślimy o polskim odpowiedniku.