9

Szykuje się smarfon z odczepianym… ekranem? Odczepianym od czego i po co?

xiaomi odczepiany ekran
Xiaomi nie raz i nie dwa pokazało, że jest innowatorem, jeżeli chodzi o konstrukcje telefonów. Według patentu, w jednym z kolejnych urządzeń będzie można odczepić ekran.

O ile smartfony przeszły długą drogę w kontekście oferowanych możliwości, ich forma nie zmieniła się aż tak bardzo przez ostatnie 10 lat. Zwiększyło się screen-to-body ratio, doszły dodatkowe obiektywy z przodu i z tyłu, zniknęły fizyczne przyciski i gniazdo mini jack, ale w dużej mierze telefony to ciąż prostokątne, podłużne, płaskie bryły. Dlatego przez lata conajmniej kilku producentów starało się prowadzić do budowy smartfona „innowacje”. Obserwowaliśmy więc różne konfiguracje sliderów, telefonów z wysuwaną klawiaturą, obrotową kamerką czy też podwójnym ekranem. Każdy z nich kończył się na pojedynczym modelu, po czym projekt był porzucany. Jedynym, co w ostatnim czasie się mocniej „przyjęło” to telefony z elastycznym ekranem, które obecnie są w stadium zawieszenia, w którym z jednej strony ciągle się o nich słyszy, ale nigdzie nie widzi następców Galaxy Fold i Flip od innych producentów. Jednak w kontekście zmiany konstrukcji telefonu w galerii zasłużonych na pierwszym miejscu znajduje się Motorola ze swoim pomysłem na motomods. Pomysłu, z którego (jak wszyscy inni) zrezygnowali, ale któremu nie można odmówić oryginalności. Teraz tą drogą zdecydował się podążyć inny producent – Xiaomi.

W Xiaomi niedługo odczepisz ekran. Tylko… po co?

Najnowsze przecieki sugerują, że w Chinach opracowywany jest pomysł na telefon, w którym moduł ekranu i reszty urządzenia nie jest jedną całością, a dwiema oddzielnymi częściami, które łączone są w całość dzięki szeregowi konektorów.

xiaomi odczepiany ekran

Oczywistym wydaje się więc pytanie – po co taka konstrukcja została wymyślona? Jak doczepiany ekran miałby przyczynić się do polepszenia doświadczeń podczas korzystania z urządzenia. Pierwszym i jedynym pomysłem, który przychodzi mi do głowy (i chyba najbardziej sensownym) to wymiana modułu ekrany po jego uszkodzeniu. W końcu, kiedy dziś upuścimy na podłogę nasz telefon, to najczęściej nie ma co nawet z niego zbierać, ponieważ uszkodzeniu ulega nie tylko przednie szkło, ale i sama matryca, czyniąc urządzenie niefunkcjonalnym. W przypadku modułowej budowy użytkownik (teoretycznie) mógłby kupić sam moduł ekranu i naprawić telefon samodzielnie. Tę optymistyczną przyszłość nieco psują jednak pytania – jak taka konstrukcja wpłynie na trwałość samego urządzenia. Co, jeżeli zniszczeniu/zużyciu ulegną zaznaczone na rysunku klipsy trzymające moduł ekranu? Co w przypadku, jeżeli do zaznaczonych na szkicu konektorów dostanie się woda? To wszystko są bardzo realne problemy, które Xiaomi będzie musiało rozwiązać, jeżeli chce, by taki pomysł w ogóle mógł zaistnieć na rynku.

Chyba, że cel odczepianego ekranu jest inny. Co o tym sądzicie?

Źródło