Xiaomi

Co już wiemy o nowym składanym smartfonie Xiaomi?

PW
Paweł Winiarski
2

Zamykany do środka, z całkiem niezłymi podzespołami. Taki ma być nowy składany smartfon Xiaomi. Ale czy czymś zachwyci lub zaskoczy?

Rynek składanych smartfonów jest dość specyficzny i o ile pierwsze odsłony urządzeń wzbudzały duże zainteresowanie, to kolejne nie wprowadzają już w tym temacie niczego nowego, a jedynie usprawniają rozwiązanie, które już widzieliśmy. Mamy więc większe powierzchnie robocze, lepszą ochronę składanego ekranu lub większe wyświetlacze zewnętrzne. Obstawiam, że w najbliższych kilku latach tak będzie to po prostu wyglądać - producenci dopracują swoje konstrukcje, nie wprowadzając w tym segmencie zbyt wielu innowacji.

Nowy składak Xiaomi nie dostanie najprawdopodobniej najświeższego procesora (który miałby się pojawić w grudniu), ale znanego już Snapdragona 888, który praktycznie masowo ląduje w androidowych flagowcach. Do tego dość klasyczne 5000 mAh nie wydaje się zbyt dużą baterią, ale taki Samsung Galaxy Z Fold 2 ma tych mAh 4500 więc powinno wystarczyć. Do tego dość klasyczne już 108 Mpix w aparacie głównym.

Ciekawiej wyglądają ekrany. Mi Mix Fold łączył 60 Hz na wewnętrznym i 90 Hz na zewnętrznym ekranie, nowy składak pójdzie krok dalej, oferując odświeżanie 120 Hz w wewnętrznym i 90 w zewnętrznym ekranie.

Pamiętajcie, że na razie są to jedynie plotki - ale nie wygląda na to, żeby nowy składak miał być rewolucją dla rynku czy nawet samej serii. To raczej naturalna ewolucja, która spina się ze zmianami na rynku klasycznych smartfonów. Oczywiście odświeżanie 120 Hz w składanym ekranie jest imponujące, natomiast to logiczny krok skoro takie wartości dostajemy już standardowo w androidowych flagowcach, a przecież takie doświadczenie z korzystania schodzi też do niższych półek cenowych.

Kluczowa będzie oczywiście cena. Xiaomi niezależnie od produktu rozpoznawane jest jako firma oferująca dobre sprzęty za konkurencyjne pieniądze i równanie do reszty stawki produkującej składaki raczej nie spotka się z optymizmem fanów marki.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu