15

Tak działa Forza Horizon 4 na smartfonie. Microsoftu pomysł na granie wszędzie jest świetny

W ostatnim odcinku Inside Xbox możemy raz jeszcze zobaczyć project xCloud w akcji. Streaming Microsoftu wygląda imponująco, chociaż widać, że do ideału jeszcze kawałek.

Streaming gier nie jest tematem specjalnie nowym — tak na dobrą sprawę, to pojawia się w rozmowach o przyszłości branży od wielu lat. I mimo że na rynku jest już kilka aktywnie działających usług w tym zakresie, to chyba nikt nie ma złudzeń co do tego, że prawdziwa rewolucja dopiero przed nami. Cloud Gaming czy streaming — jak zwał, tak zwał — dopiero nabiera wiatru w żagle. A projekty Google i Microsoftu wyglądają coraz bardziej imponująco z każdą kolejną prezentacją.

Zobacz też: Koniec żartów! Google o krok od premiery nowej usługi – jest zapowiedź wideo!

Forza Horizon 4 na smartfonie: wszystko dzięki Microsoft xCloud

Microsoft xCloud w akcji zobaczyliśmy pierwszy raz minionej jesieni. Projekt intrygował od samego początku i nie ukrywam, że należę do grona użytkowników którzy nie mogą się doczekać przetestowania nowej technologii. Jestem przygotowany na to, że od wejścia nie będzie działać tak perfekcyjnie, jak byśmy tego oczekiwali — i na najnowszym materiale też można zauważyć opóźnienie. Jednak sama konstrukcja wygodnego kontrolera od Xboxa i smartfona wygląda nieco śmiesznie, ale… pozwala pozbyć się ograniczeń związanych z niewygodnym sterowaniem. Zaryzykuję też stwierdzeniem, żę ma szansę być wygodniejszą, niż Nintendo Switch w trybie handhelda.

Zobacz też: Tym Microsoft mnie kupił. Project xCloud musi stać się sukcesem

Nie ukrywam, że jestem bardzo zaintrygowany kierunkiem, w którym zmierza xCloud. Widać że Microsoft idzie na całość — i bardzo mnie to cieszy. Wizja cieszenia się najwyższej jakości produkcjami wszędzie, gdzie tylko mamy dostęp do wysokiej jakości połączenia internetowego jak najbardziej do mnie przemawia. Może nareszcie pokończę te wszystkie dłuuugie RPG, które od lat czekają na swoją kolej. Grind w drodze jest zawsze jakiś taki… mniej frustrujący ;-).