27

Xbox One i obiecujące uniwersalne aplikacje Windows 10

Nie tylko Windows 10 oczekuje na sporą aktualizację, konsola Microsoftu także stosunkowo niedługo doczeka się ciekawych zmian. Anniversary Update dla Windows 10 przyniesie raczej kosmetyczne zmiany, natomiast posiadacze Xboksa One otrzymają coś znacznie więcej - zaktualizowana platforma trafi na ich konsole wraz z nowym rodzajem aplikacji.

Microsoft zdaje się przypominać o swej wizji od dawien dawna, lecz dopiero teraz mamy okazję być świadkami zachodzącej rewolucji uniwersalnych aplikacji. Deweloperzy mogą bez przeszkód tworzyć programy i gry, które po jednorazowym zakupie zainstalujemy i uruchomimy na telefonach, tabletach i laptopach z Windows 10, ale lista wspieranych urządzeń nie była do tej pory kompletna. Brakowało na niej konsoli Microsoftu – Xboksa One. Zapowiedzi wprowadzenia tej fukcji robiły niemałe wrażenie – w najbliższym czasie nareszcie stanie się to faktem. Ten krok może okazać się jedną z ważniejszych decyzji firmy z Redmond.


Z obrotu spraw powinny być zadowolne obydwie grupy: deweloperzy i użytkownicy. Ci pierwsi już teraz wydają się bardzo optymistycznie podchodzić do nowości, ponieważ oprócz aplikacji od samego Microsoftu, jak Pogoda i odtwarzacz muzyki Groove (oferujący odtwarzanie w tle), do sklepu z aplikacjami bardzo szybko powinny trafić nowe odsłony Hulu i Netfliksa – dwóch największych usług VOD w Stanach Zjednoczonych. Choć wciąż niemożliwa jest ich instalacja, to opisy aplikacji w Sklepie jednoznacznie wskazują, że mamy do czynienia z istniejącymi już aplikacjami uniwersalnymi. Mogą pojawić się pewne podejrzenia o asyście Microsoftu przy powstawaniu tychże aplikacji, ale spoglądając na całą sprawę obiektywnie, nie da się nie dostrzec sporych korzyści dla samych twórców aplikacji.

Windows 10 nie trafi tak szybko na miliard urządzeń, jak spodziewał się Microsoft. Smartfony z Windows 10 posiadają wręcz marginalny udział w rynku, a na komputerach użytkownicy preferują dostęp do usług poprzez przeglądarkę internetową. W takich realiach budowanie aplikacji na każdy typ sprzętu byłoby nieopłacalne, lecz jednorazowe stworzenie programu, który trafi zarazem na co najmniej 4 rodzaje urządzeń może nakłonić kogoś do działania. Co więcej, użytkownicy nie powinni w takiej sytuacji drżeć o przyszłość aplikacji pod względem wsparcia i aktualizacji – niezależnie od urządzenia aplikacja otrzyma wszystkie wprowadzane nowości. Z doświadczenia wiem, że wiele aplikacji dla konsol nie było rozwijanych jednocześnie z odpowiednikami dla smartfonów oraz tabletów. Teraz powinno się to zmienić.

Jestem niezmiernie ciekaw jak szybko i jakimi rodzajami aplikacji oraz gier zapełni się Sklep Xbox. Z poziomu kanapy nie będziemy przecież edytować dokumentów czy prowadzić list „to-do”, lecz wygodne przeglądanie i ewentualne poprawianie zdjęć, montowanie filmików oraz przeglądanie wiadomości to całkiem rozsądne zastosowania nowych możliwości konsoli Microsoftu. Naturalnie nie wszyscy oczekują, by sprzęt do gier pełnił chćby jedną ze wspomnianych funkcji, dlatego nie wolno zapomnieć, że na Xboksa trafi najprawdopodobniej sporo uniwersalnych gier, które już są lub dopiero pojawią się dla urządzeń z Windows 10.

Budowany przez Microsoft ekosystem zaczyna wyglądać tak, jak powinien prezentować się od dawna. Złośliwi będą twierdzić, że jest już na to stanowczo za późno, ale ja odpowiem, że lepiej późno, niż wcale.