31

Xbox One bez kontrolera Kinect – jednak się dało

Wbrew temu co wcześniej twierdził Microsoft, da się rozdzielić Xboksa One od Kinecta. Już 9 czerwca takie zestawy pojawią się w sklepach. Oczywiście na razie tam, gdzie konkurent Playstation 4 jest dostępny. Jest wielce prawdopodobne, że i we wrześniu będziemy mogli kupić taką wersję sprzętu. Wraz z „odchudzeniem” zawartości, cena konsoli spadnie o 100 dolarów […]

Wbrew temu co wcześniej twierdził Microsoft, da się rozdzielić Xboksa One od Kinecta. Już 9 czerwca takie zestawy pojawią się w sklepach.

Oczywiście na razie tam, gdzie konkurent Playstation 4 jest dostępny. Jest wielce prawdopodobne, że i we wrześniu będziemy mogli kupić taką wersję sprzętu. Wraz z „odchudzeniem” zawartości, cena konsoli spadnie o 100 dolarów do poziomu 399$, czyli tyle, ile obecnie kosztuje urządzenie od Sony. Jesienią Kinect 2.0 pojawi się w sprzedaży oddzielnie, jeśli jednak ktoś zmieni zdanie i zechce mieć kontroler ruchu. Producent tłumaczy to chęcią dania wyboru klientom.

Podczas zeszłorocznego E3 Microsoft przekonywał, że oddzielenie Kinecta od Xboksa One jest technicznie niewykonalne, ponieważ oba urządzenia zostały zaprojektowane jako integralna całość. Fala krytyki, jaka wtedy przetoczyła się przez internet doprowadziła do tego, że wycofano się z tego pomysłu. Pomimo tego Xboksy One były sprzedawane jedynie w wersji z kontrolerem ruchu.

Jakie mogą być konsekwencje takiego posunięcia? Kiedy prezentowano najnowszą maszynkę do grania (i „Tiwi”), decydenci opowiadali, że dzięki zespoleniu obu sprzętów, deweloperzy otrzymają ujednoliconą platformę dającą im lepsze możliwości tworzenia gier zintegrowane z wykrywaniem ruchu, gestów i głosu. W ten sposób twórcy nie musieli opracowywać swoich tytułów na konsolę z Kinectem i bez niego. Jak widać, wracamy teraz do tej samej sytuacji jaka jest w przypadku Xboksa 360. Są jednak i pozytywy. Na funkcje obsługiwane przez kontroler ruchu Xbox One ma zarezerwowane 10 procent swojej mocy. Uwolnienie tych zasobów może spowodować, że gry będą wyglądać lepiej i działać płynniej. Na tę chwilę w większości przypadków Sony góruje nad Microsoftem. Przykładem niech będzie choćby informacja, że Watch_Dogs od Ubisoftu ruszy na PS4 w rozdzielczości 900p/30fps, a na XOne w 792p/30fps.

To nie koniec nowości pochodzących od Microsoftu. Także od czerwca, firma pozwoli na skorzystanie ze sporej liczby aplikacji dostępnych do tej pory jednie po opłaceniu abonamentu Xbox Live Gold. Jednocześnie program Games with Gold, czyli oferujący comiesięcznie darmowe gry w ramach abonamentu zostaje rozszerzony na Xboksa One… z jednym małym haczykiem. Otóż, aby grać w pobrane w ten sposób produkcje, posiadacze nowej konsoli będą musieli mieć aktywny pakiet Gold. Tego typu restrykcji nie ma w przypadku Xboksa 360. Poniżej możecie obejrzeć tabelę pokazującą dokładniej zmiany w ofercie.

Xbox Live

Niestety obawiam się, że w Polsce dalej będzie pod tym kątem słabo. Do dzisiaj nie doczekaliśmy się wielu aplikacji, które na Zachodzie funkcjonują od dawna. Tym, którzy chcą z nich korzystać pozostaje wirtualna migracja na obczyznę.