18

Wyszukiwarka wolnych obiektów noclegowych. Przydatne, tylko trochę za późno

Konkurencja wśród serwisów oferujących tego typu usługi jest na naszym rynku dość spora. W tym tygodniu pojawił się w naszym katalogu startupów ciekawy projekt w tym temacie, którego zamysł i wykonanie przykuł moją uwagę. Mianowicie mówię tutaj o serwisie Noclegiada. Znalazłem w nim wszystko to, czego wymagałbym od wyszukiwarki miejsc noclegowych na wyjazdy wypoczynkowe, prócz […]


Konkurencja wśród serwisów oferujących tego typu usługi jest na naszym rynku dość spora. W tym tygodniu pojawił się w naszym katalogu startupów ciekawy projekt w tym temacie, którego zamysł i wykonanie przykuł moją uwagę. Mianowicie mówię tutaj o serwisie Noclegiada. Znalazłem w nim wszystko to, czego wymagałbym od wyszukiwarki miejsc noclegowych na wyjazdy wypoczynkowe, prócz oczywiście terminu uruchomienia strony. Podejrzewam, że to już okres, gdy najlepsze obiekty i najbardziej oblegane terminy są już pozajmowane.

Nie mniej jednak, sam pomysł jest wart uwagi. Z chwilą zgromadzenia odpowiedniej bazy takich miejsc noclegowych może to być atrakcyjna alternatywa dla innych tego typu serwisów no i samej wyszukiwarki Google:).

Na początek to, co najbardziej lubię. Jest prosto, przejrzyście i estetycznie wykonana. Nasze poszukiwania zaczynamy od wpisywania miejscowości, do której chcemy się udać. Następnie określamy szczegóły naszego wyjazdu oraz naszych oczekiwań.

Możemy określić liczbę pokoi, osób i datę pobytu, a w dalszej części już bardziej szczegółowo zaznaczyć nasze wymagania. Takie jak oczekiwana cena i dodatkowe wyposażenie obiektów.

Po wysłaniu naszego formularza system „odpytuje” zgromadzone w bazie obiekty, spełniające nasze kryteria. W rezultacie jednak dostałem od wczoraj tylko jedną taką ofertę. Może to wynikać z faktu, tak jak zaznaczyłem w tytule, iż czas jest już mało odpowiedni na takie rezerwacje jak i jeszcze znikoma baza dostępnych obiektów.

W otrzymanej ofercie mamy zdjęcie proponowanego obiektu, opis, mapę, szczegółowe informacje i propozycje od właściciela oraz bezpośredni kontakt do rezerwacji miejsca i terminu.

Wydaje mi się, że serwis ma potencjał na zyskanie sporej grupy właścicieli, zainteresowanych zamieszczeniem w nim ofert dla swoich obiektów, tym samym na popularyzację wśród osób poszukujących takich miejsc. Wyszukiwanie noclegów w Google bywa czasochłonne, nierzadko z miernym skutkiem. Na Noclegiada wystarczy określić tylko kilka planowanych miejsc do wyjazdu i później po zebraniu propozycji wybrać tę najodpowiedniejszą dla nas. Myślę, iż jeszcze nie w tym roku, ale już na początku następnego sezonu letniego, możemy otrzymać interesujące i przydatne narzędzie w postaci tej wyszukiwarki na nasze turystyczne i wypoczynkowe wypady.