89

Policja bierze się za wyprzedzanie ciężarówek. Ich kierowcy zawsze są winni?

Wyprzedzanie ciężarówek na autostradach czy drogach szybkiego ruchu, nie jest sprawne i trwa dłuższą chwilę. Takie sytuacje są irytujące dla kierowców osobówek, a wyścig ślimaków to nie jedyne sytuacje z udziałem kierowców popularnych „tirów”. Policja zapowiedziała walkę z procesami, które naruszają przepisy. Jednak czy kierowcy dużych aut zawsze są winni?

Kilka dni temu polskie media społecznościowe obiegła informacja iż, policja będzie intensywniej kontrolować wyprzedzanie ciężarówek na polskich drogach. Wiele razy spotkaliśmy się z sytuacjami kiedy przez kilka minut jeden duży pojazd próbuje wyprzedzić drugi, poruszający się z niewiele niższą prędkością. Dla kierowców aut osobowych jest to niezwykle irytująca sytuacja. Z obydwu stron padają różnorakie argumenty za i przeciw. Jednak czy zapowiedź Policji zmieni cokolwiek w tej sytuacji na drogach?

Policja bierze się za wyprzedzanie ciężarówek: koniec z wyścigami ślimaków?

Kilka dni temu na Twitterowym koncie, Minister Spraw Wewnętrznych poinformował, że zlecił Komendantowi Policji Gen. Insp. Dr Jarosławowi Szymczykowi przeprowadzenie akcji związanej z długotrwałym wyprzedzaniem ciężarówek na autostradach i drogach szybkiego ruchu. W internecie można znaleźć wiele nagrań sytuacji w których przez wiele kilometrów, dwa ciągniki siodłowe z naczepami próbują się wyprzedzić. Takie momenty są nie tylko stresujące dla kierowcy takiego pojazdu (by mógł skutecznie i bezpiecznie przeprowadzić manewr, wiedząc że tuż za nim mogą jechać inne samochody), lecz dla innych użytkowników dróg, którzy uważają, że takie sytuacje za bezsensowne i tylko ograniczające ruch. Wyprzedzanie ciężarówek najczęściej zdarza się na drogach ekspresowych i autostradach. Jednak czy wszyscy zdają sobie sprawę, dlaczego kierowcy ciężkich aut decydują się na takie manewry?

Sam osobiście znam kilku szoferów takich kilkunastotonowych składów i w czasie rozmów wiele razy wracał temat takich manewrów. W odpowiedzi na zarzuty, że takie sytuacje trwają wiele minut słyszałem, że mają one związek z kilkoma czynnikami. Najczęściej był tutaj podnoszony argument napiętego czasu pracy. Prowadzący takie pojazdy nie mogą podróżować po drogach tyle godzin ile im się żywnie podoba. Polskie prawo umożliwia im 9 godzin jazdy dziennie z 45-minutową przerwą pomiędzy dwoma „okienkami” trwającymi po 4,5 godziny. Drugim argumentem była kwestia napiętego harmonogramu pracy – ograniczone czasy dostaw, czy ograniczenia w ruchu. Różnice w prędkości są bardzo niewielkie, jednak jako trzeci punkt podawana była kwestia, że na kilkuset kilometrowej trasie spadek średniej o 3-4 km/h może spowodować, że kierowca ciężarówki nie dojedzie do celu i będzie musiał przymusowo szukać dodatkowego miejsca na postój i odpoczynek. Dlatego też często zapada decyzja o przeprowadzeniu manewru w miejscu gdzie jest zakaz lub górzysty fragment drogi, który nie pomaga przy nabieraniu prędkości. Jednak czy tylko wyprzedzanie ciężarówek można zarzucić kierowcom składów?

Policja bierze się za wyprzedzanie ciężarówek: a co z szeryfowaniem?

Kolejnym przykładem dziwnych zachowań kierowców ciężarówek może być tzw. szeryfowanie. Z tym procederem mamy najczęściej do czynienia podczas korków i zatorów na wielopasmowych drogach szybkiego ruchu. Polega on na blokowaniu lewego pasa, by inni użytkownicy nie mogli dojechać do początku korka i wyprzedzić pojazdy stojące na prawym pasie. Argument kierowców szeryfujących? By korek szybciej mógł się rozładować. Również i na ten proceder polska policja zaczęła zwracać uwagę i poniżej możemy zobaczyć pierwsze efekty jej działania.

Jednak w przypadku szeryfowania problem dotyczy również kierowców aut osobowych. Ci ostatni również przyczyniają się do wydłużania korków poprzez blokowanie innych uczestników dróg. Szkoda, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych nikt nie wpadł na pomysł przeprowadzenia akcji społecznej, która tłumaczyć będzie tzw. jazdę na zamek błyskawiczny, który jest najbardziej efektywnym sposobem na rozładowanie korka.

wyprzedzanie ciężarówek

Czy akcja policji odniesie sukces? Osobiście uważam, że w przypadku „wyścigu ślimaków” trzeba znaleźć tzw. złoty środek. Zarówno kierowcy ciężarówek powinni myśleć przy dokonywaniu takich manewrów i nie robić ich np. kiedy droga pnie się pod górkę i jego pojazd może zwolnić. Jednak kierowcy osobówek powinni też wykazać się większym zrozumieniem dla prowadzących „duże” auta. Jednak dla szeryfowania policja nie powinna mieć żadnej litości i zdecydowanie karać kierowców wykonujących takie manewry blokowania.