9

Tym razem Microsoft nie błysnął – hamowania nie powstrzymała nawet chmura

Dzień giełdowych spadków technologicznych gigantów - kilka godzin temu pisałem o taniejących akcjach Alphabet, teraz czas na kolejne rozczarowanie: Microsoft zanotował gorsze wyniki niż w analogicznym kwartale 2015 roku, nie sprostał oczekiwaniom analityków i płaci za to na giełdzie. Problemem okazuje się gorsza sytuacja na rynku PC, ale warto podkreślić, że tym razem nie pomogła chmura przedstawiana jako przyszłość Microsoftu i lek na całe zło...

Alphabet lepiej sobie poradził

Wyniki Microsoftu warto porównać z poczynaniami korporacji Alphabet. W obu przypadkach nie sprostano prognozom, ale gigant z Mountain View poprawił i zyski i przychody. W przypadku Microsoftu mamy spadki: przychody skurczyły się do 20,53 mld dolarów (z 21,73 mld w pierwszym kwartale 2015 roku), zyski stopniały z 4,99 mld dolarów do 3,76 mld. W przypadku Alphabet zanotowano podobne przychody, ale już np. wyższe zyski – do tej pory Microsoft górował nad internetowym gigantem, teraz widać zmianę: ciekawe, czy to jednorazowe zjawisko, czy też korporacje będą już przedstawiać podobne wyniki? A może Alphabet na stałe przebije rezultaty firmy z Redmond i będzie mocniej podkręcać liczby w raportach? Firmy dzieli jedno pokolenie, lecz widać wyraźnie, że ekipa stojąca za Google nie zamierza uznawać prymatu MS. Teraz dotyczy to także sfery finansowej.

Wyniki Microsoftu cierpią przez dolara, ale…

Tak, jednym z powodów gorszych rezultatów jest mocna amerykańska waluta – spora część przychodów i zysków generowana jest poza USA i odczuwa to nie tylko Microsoft. Nie można jednak tłumaczyć tym całego raportu. Przychody w biznesie PC praktycznie stanęły w miejscu, a na to wpływ ma m.in. gorsza sprzedaż komputerów – skurczyła się o blisko 10% i osiągnęła najgorszy wynik na przestrzeni dobrych kilku lat. Microsoft na razie nie mówi o takich cięciach etatów, jakich dokonać zamierza Intel, ale trzeba pamiętać, że korporacja z Redmond wcześniej dokonała ostrej restrukturyzacji.

Zaskoczeniem zapewne nie będzie informacja dotycząca dalszego spadku przychodów w biznesie smartfonowym, ale warto tu odnotować, że spadły wpływy MS z tytułu opłat licencyjnych. Producenci sprzętu uiszczają je na rzecz Microsoftu, ale robią to głównie duzi gracze. Z tymi mniejszymi firma nierzadko nie ma podpisanych odpowiednich umów i jeśli ich sprzedaż rośnie (kosztem dużych firm), to Microsoft nie zarabia. Ba, nawet traci. Pozytywną informacją jest wzrost przychodów ze sprzedaży Surface: aż o 61%. To nadal niewielka część całości, ale upór firmy zaczyna przynosić efekty. Wiele osób nie dowierzało w ten biznes, chwaliło sam sprzęt, lecz nie dawało mu większych szans na rynku, a tymczasem firma pokazuje, że radzi sobie coraz lepiej. Ciekawe, czy za kilka lat linia Surface będzie miała poważny wpływ na wyniki Microsoftu?

Chmura tym razem nie oczarowała

Microsoft chwali się w raporcie tym, że gdyby dolar nie był tak mocny, to przychody Azure wzrosłyby o 120%. Imponujące, ale warto spojrzeć na wyniki całego biznesu chmurowego w obecnej sytuacji walutowej i okaże się, że urósł on o 3%. To już nie robi wielkiego wrażenia. Niewiele lepiej od segmentu konsumenckiego, a obecny szef korporacji, Satya Nadella, to przecież „człowiek od chmury”, ten dział miał mieć decydujący wpływ na wyniki Microsoftu. Nie napiszę, że jest źle, bo nie jest, ale pojawił się zimny prysznic. Skoro już o produktach biznesowych mowa, można dodać, że rosną wyniki Office’a – przybywa użytkowników Office 365, to już ponad 22 mln osób (ale dla porównania miesięczna liczba użytkowników Xbox Live to 46 mln).

Co dalej?

Na razie wydaje się mało prawdopodobne, by nastąpiło ożywienie na rynku PC, Surface też nie stanie się motorem napędowym. Microsoft musi liczyć na to, że przyspieszy biznes chmurowy (na to samo liczy Intel), ale tu sprawa też nie jest łatwa, bo konkurencja nie śpi, Amazon ciągle gra dość agresywnie, jednocześnie z Mountain View płyną wieści, że firma zamierza się bardziej przyłożyć do tego biznesu. Biorąc to wszystko pod uwagę, nie dziwi, że akcje MS tanieją. W tym miejscu warto jednak podkreślić dwie rzeczy: korporacja nadal zarabia miliardy dolarów w każdym kwartale, a na kontach spoczywa ponad 100 mld dolarów…