4

Wyniki finansowe Tesli przebijają oczekiwania analityków

Po bardzo dobrych danych dotyczących produkcji i dostaw Tesli za okres Q3 2020 firma udostępniła dane dotyczące wyników finansowych. Oczekiwania były spore, ale Tesla i tak zdołała je jeszcze przebić. Pomimo koronawirusa, który mocno dotknął także branżę samochodową, firma Muska nie zatrzymuje się i szybko skaluje produkcję. W niedalekiej przyszłości, pomimo sporych nakładów na nowe inwestycje, zapewne jeszcze bardziej poprawią się wskaźniki jej rentowności.

Efekty skali

Przypomnijmy najpierw, jak wyglądał ten kwartał pod względem sprzedaży i dostaw. Tesli udało się wyprodukować 145036 samochodów, z czego klientom dostarczono 139300 sztuk. Przełożyło się to na przychody rzędu 8,771 miliarda dolarów i 809 mln zysku operacyjnego. Analitycy przewidywali przychody o około 500 mln dolarów niższe. W trakcie sesji pytań od inwestorów CFO podkreślił, że dynamicznie spadają koszty operacyjne i produkcyjne firmy.

Pieniądze na kontach, inwestycje w toku

Pomimo tego, że Tesla buduje jednocześnie aż trzy fabryki: Gigafactory Szanghaj, Berlin i Teksas, bardzo dobrze wyglądają też zasoby gotówkowe firmy, które wynoszą 14,9 miliarda dolarów. Firma zmierza bardzo szybko dzięki nowym inwestycjom do osiągnięcia możliwości produkcyjnych na poziomie 1 mln i więcej samochodów rocznie.

Nie tylko samochody

Coraz lepiej wyglądają także perspektywy Tesla Energy, firma ma znacznie więcej zamówień, niż jest w stanie obsłużyć. Szczególnie widać to w zakresie magazynów energii typu Megapack, ale także Powerwalle sprzedają się coraz lepiej.

Padły też pytania o najbardziej kontrowersyjną inwestycję Tesli, czyli Solar Roof. Firma potwierdziła, że poczyniła spory progres w kwestii czasu montażu dachów, który obecnie wynosi około 1,5 dnia. Jednym z ważniejszych celów, jakie stawiano przed trzecią wersją dachówek solarnych, było to, żeby dachy tworzone z ich użyciem były proste w montażu dla firm trzecich. Zebrane doświadczenia potwierdzają, że to się udało i Musk spodziewa się dużego skoku sprzedaży Solar Roof już w przyszłym roku.

Musk nie chce iść drogą Apple

Pomimo że często Teslę porównuje się do bycia Apple w świecie samochodów, wydaje się na dziś, że Musk nie zamierza kopiować ich taktyki wysokich cen. Musk wyraźnie podkreślił, że uczynienie Tesli coraz bardziej dostępną jest kluczowe ze względu na wspomniany efekt skali. W tym roku, dzięki dużemu skokowi produkcji, pomimo obniżek cen, marża Tesli wręcz wzrosła.

Kilka słów o wertykalnej integracji Tesli

Musk wypowiedział się też bardzo ciekawie na temat organizacji produkcji w jego firmie. Podkreślił, że przez „absurdalny” poziom wertykalnej integracji, model Tesli jest bardzo trudny do skopiowania dla konkurencji. Co ciekawe, stwierdził że nie jest wcale pewny czy aż taki poziom to do końca mądry ruch, ale na tym etapie sprawdza się bardzo dobrze.

Ciągłe innowacje

W trakcie spotkania z inwestorami padły także pytania o nowe baterie Tesli, w odpowiedzi na które Musk podkreślił, że Tesla ma w DNA tendencję do ciągłego usprawniania swoich produktów i tak właśnie było w przypadku tych ogniw. Zmienione zostały praktycznie wszystkie elementy tych ogniw, a kolejne eksperymenty ciągle przed nimi. Podkreślono jednak, że produkcja ogniw 4680 powinna ruszyć w tym samym czasie co Gigafactory Berlin.

Potwierdzono również, że całkowicie przepisany Autopilot, mający umożliwić autonomiczną jazdę już w tym tygodniu może trafić do dużej grupy kierowców już w ten weekend, a do szerokiej dystrubucji do końca roku. Elon Musk ma się też zastanowić, czy ten tryb będzie można przenosić z samochodu na samochód, na przykład po sprzedaży i zakupie nowego.

Cybertruck i Semi

Firma podała też informację o nadchodzących modelach. Cybertruck jest ciągle poprawiany, ale według CEO pierwsze dostawy powinny mieć miejsce zgodnie z planem pod koniec 2021 r. Potwierdzono też że jego produkcja będzie odbywać się w Gigafactory Teksas. W przypadku Semi ciągle trwają pracę nad optymalizacją baterii, których zużycie jest znacznie wyższe niż w samochodach osobowych.

Wydaje się, że pomimo coraz większej konkurencji, firma czasy niepewności ma już dawno za sobą. Jeśli zapowiedzi związane z nowymi bateriami potwierdzą się w praktyce i umożliwią kolejne obniżki cen, to w połączeniu z nowymi fabykami mogą szybko wprowadzić sprzedaż samochodów tej firmy na taki poziom, że nawet największym jej przeciwnikom ciężko będzie ją nazywać „sezonową”.

Źródła: [1], [2]