0

Wynalazek MIT Media Lab dla iPada jest przyszłością zespołów pracujących w 3D

Jesteście w stanie wyobrazić sobie wspólną pracę grafików 3D, architektów lub innych ludzi mających na co dzień styczność z trójwymiarowymi obiektami na ekranie monitora lub innego gadżetu elektronicznego? Ja też nie, do teraz. Zadanie to ułatwiła mi prezentacja najnowszego wynalazku jajogłowych z MIT Media Lab. Co powiedzie na nietypowe połączenie iPada, rozszerzonej rzeczywistości i specjalnych […]

Jesteście w stanie wyobrazić sobie wspólną pracę grafików 3D, architektów lub innych ludzi mających na co dzień styczność z trójwymiarowymi obiektami na ekranie monitora lub innego gadżetu elektronicznego? Ja też nie, do teraz. Zadanie to ułatwiła mi prezentacja najnowszego wynalazku jajogłowych z MIT Media Lab. Co powiedzie na nietypowe połączenie iPada, rozszerzonej rzeczywistości i specjalnych rękawic?

Autorami projektu o nazwie „T(ether) – a Spatially- and Body-Aware Window for Collaborative Editing and Animation of 3D Virtual Objects” są panowie: Matthew Blackshaw, Dávid Lakatos, Hiroshi Ishii oraz Ken Perlin. W jaki sposób działa tak wymyślnie nazwane narzędzie? T(ether) umożliwia tworzenie, modyfikowanie i oczywiście oglądanie najróżniejszych trójwymiarowych obiektów na ekranie trzymanego w ręce tabletu firmy Apple. Dzięki wykorzystaniu rozszerzonej rzeczywistości można przesuwać na w dowolnym kierunku, usuwać i zmieniać kształ dowolnej ilości brył nie tylko w pojedynkę. W praktyce wygląda to, jak wspólna zabawa lewitującymi w powietrzu klockami dla dzieci:

Do czego może zostać wykorzystany T(ether)? Czwórka naukowców wymienia obok możliwości tworzenia interaktywnych, cyfrowych dzieł sztuki i wizualizacji również całkiem praktyczne zastosowania swojego narzędzia. Lakatos powiedział, że w niedalekiej przyszłości nie tylko autorzy animacji i filmowcy pokochają jego dzieło, lecz również wszyscy inni wykorzystujący komputery do tworzenia trójwymiarowych projektów. Dzięki T(ether) będą oni mogli w czasie rzeczywistym pracować na tuzinach obiektów, a nadzorujący ich pracę będzie mógł na bieżąco przyglądać się postępom.

Co ciekawe, twórcy T(tether) twierdzą, że zajęcie wolnej ręki iPadem tak naprawdę jest zaletą, a nie wadą. Argumentują to możliwością prowadzenia normalnej komunikacji pomiędzy użytkownikami, która według nich nie byłaby możliwa w przypadku noszenia specjalnych okularów. Sam chyba jednak wolałbym móc założyć na nos najnowszy gadżet od Google.