Post o poczcie polskiej znalazł się wczoraj na głównej stronie wykop.pl (choć jak zwykle znalazł się delikwent twierdzący, że informacja jest nieprawdziwa). Ponieważ dawno nic z Antyweba nie trafiło na wykop (przeważnie nie dodaje własnych wpisów i nie namawiam innych aby je wykopali) dlatego z zainteresowaniem obserwowałem jaki ruch na stronie wygeneruje mi to zdarzenie. […]

Post o poczcie polskiej znalazł się wczoraj na głównej stronie wykop.pl (choć jak zwykle znalazł się delikwent twierdzący, że informacja jest nieprawdziwa). Ponieważ dawno nic z Antyweba nie trafiło na wykop (przeważnie nie dodaje własnych wpisów i nie namawiam innych aby je wykopali) dlatego z zainteresowaniem obserwowałem jaki ruch na stronie wygeneruje mi to zdarzenie.

Okazało się, że wykop ma cały czas mocnego kopa. Średnia dzienna wizyt na blogu waha się w granicach 7 tysięcy, w dniu wczorajszym skoczyła do ponad 17 tysięcy odwiedzin. Ciekawy jest też profil wykopowicza – ponad 80% nowych wizyt oznacza jak bardzo serwis ten zmienił się – bo jak pamiętamy zaczynał przecież jako miejsce dla geeków technologicznych.



Niestety wizyta nowych gości trwała jakieś 30 sekund – jest to o tyle dziwne, że jestem pewien iż w tym czasie nie dało się przeczytać dość długiego postu na temat poczty. Część z odwiedzających skoczyła jednak na główną stronę bloga i wtedy wizyt trwała już około minuty.

Jest jeszcze jedna ciekawostka związana z wpisem o poczcie. Ponieważ temat okazał się dla wszystkich bardzo interesujący pojawiło się dużo reakcji na ten post:

– 72 komentarze
– 43 dodania do Facebooka
– 74 dodania do Google Buzz
– i uwaga! 6 retweetów.

Ilość reakcji na Twitterze moim zdaniem pokazuje, jak tak naprawdę korzystamy z tego serwisu i jaka jest w nim nasza aktywność. Czyli bardzo chętnie czytamy i podglądamy to co dzieje się na świecie – ale do interakcji wybieramy inne miejsca czyli np. Facebooka, komentarze, Google Buzz czy też wykop.