16

Wydaje mi się, że na Ziemi istnieją bardziej przerażające pasożyty niż filmowy Alien

alien-obcy
Lubię filmy science fiction, bo często ukazują nam ciekawe, alternatywne wizje rzeczywistości. Możemy sobie na przykład wyobrazić, że ludzie napotykają na obcą formę życia, która jest bardzo niebezpieczna, a w dodatku wykorzystuje nas jako inkubatory dla swoich larw. Z czymś takim spotkamy się w filmach z serii Alien. Na szczęście to tylko filmy. Szkoda tylko, że natura przygotowała niemal identyczne scenariusze i są to już zupełnie prawdziwe rzeczy.

Kiedy oglądam jakiś film, to choćby nie wiem jak straszne rzeczy miał w nim miejsce, zawsze mogę odczuwać psychiczny komfort wynikający z faktu, że jest to tylko i wyłącznie fikcja. Sprawa zaczyna się trochę komplikować, kiedy natknę się na jakiś równie przerażający artykuł, który dla odmiany opisuje prawdziwe zjawiska występujące w naszym świecie… Niestety przeczytałem to co napisała Elizabeth Preston dla New Scientist, więc tej nocy nie będę mógł zasnąć.

Przywra (Diplostomum pseudospathaceum)

Diplostomum pseudospathaceum to przywra, która ma całkiem ciekawy cykl życia. Pasożyt żyje w gałkach ocznych niektórych gatunków ryb. Żeby realizować swoje życiowe cele przywra zaczyna sterować poczynaniami ryby w taki sposób, aby ta zwiększyła prawdopodobieństwo bycia pożartą przez jakiegoś ptaka. Natomiast kiedy pasożyt jest jeszcze młody zależy mu na tym, żeby ryba wiodła bezpieczne życie.

Przeprowadzono nawet eksperyment, który wyraźnie potwierdził różnice w zachowaniu zainfekowanych ryb i stanowi dowód tego, że niedojrzałe pasożyty Diplostomum pseudospathaceum żyjące w ciele ryby, będą wpływać na jej zachowanie w taki sposób, aby przetrwała jak najdłużej.

Sprawdziliśmy czy niedojrzałe larwy trematod (przywr), Diplostomum pseudospathaceum, będące powszechnym pasożytem u wielu słodkowodnych ryb, usprawniają zachowania swoich gospodarzy w taki sposób, aby nie dały się złapać drapieżnikom. Żeby przetestować hipotezę, zainfekowaliśmy młode pstrągi tęczowe i zbadaliśmy wpływ pasożytów na zachowanie ryb. Zainfekowane ryby okazały się być znacznie mniej podatne na symulowane zagrożenia ze strony drapieżników (próby łapania ryb za pomocą siatki) i mniej aktywne (poruszanie się w poziomie), jednak głębokość na której pływały nie uległa zmianie w porównaniu z grupą kontrolna ryb, które nie miały pasożytów – źródło.

Życie prowadzone w trzech różnych zwierzętach

Inne obserwacje wskazują na to, że gdy tylko larwy osiągną dojrzałość, zmieniają zachowanie ryby w taki sposób, aby ta wręcz prosiła się o bycie złapaną przez jakiegoś polującego ptaka. Przyczyną jest cykl życiowy tych przywr. Muszą zostać zjedzone przez ptaka, ponieważ rozmnażają się w jego przewodzie pokarmowym, tzn. składają jaja w jego odchodach. Kiedy ptasie odchody trafią do wody, z jajek wyklują się larwy, które rozpoczną poszukiwania słodkowodnych ślimaków. Ślimak zostaje zainfekowany przez pasożytnicze larwy, które wykorzystują jego ciało do tego aby się w nim mnożyć oraz rosnąć. Później znów wydostają się do wody, gdzie szukają nowego gospodarza, czyli ryby. Gdzie najlepiej wieść swoje życie? Oczywiście w gałkach ocznych. Przywry wędrują do oczu ryby, gdzie mogą sobie spokojnie rosnąć I przy okazji sterować jej zachowaniem. Najpierw chronią ja przed drapieżnikami, a później zmuszają do tego, aby dała się zjeść. Cykl się ładnie zapętla.

Nie potrzebujemy obcych z filmu Alien, bo niepokojące pasożyty istnieją na tym świecie i bez pomocy ze strony filmów sci-fi.

Źródło 1, 2