85

Wyciekły zdjęcia prasowe LG G3. Mamy kandydata na najładniejszego smartfona roku

Premiera LG G3 zbliża się wielkimi krokami i nie bez powodu budzi wielkie oczekiwania. Po tym co pokazały (a może raczej czego nie) Sony, Samsung i HTC fani Androida oczekują jakiegoś solidnego tąpnięcia, które rozrusza górną półkę cenową. Czy nowy flagowiec z Korei takim właśnie będzie? Jedno jest pewne – zanosi się na najładniejszego smartfona tego […]

Premiera LG G3 zbliża się wielkimi krokami i nie bez powodu budzi wielkie oczekiwania. Po tym co pokazały (a może raczej czego nie) Sony, Samsung i HTC fani Androida oczekują jakiegoś solidnego tąpnięcia, które rozrusza górną półkę cenową. Czy nowy flagowiec z Korei takim właśnie będzie? Jedno jest pewne – zanosi się na najładniejszego smartfona tego roku.

Zdjęcia prasowe LG G3, które właśnie wyciekły do sieci zdradzają wiele szczegółów na temat nowego flagowca z Korei. Przede wszystkim widzimy jak na dłoni, ze przygotowywane są trzy wersje kolorystyczne urządzenia: szarą, srebrną i… złotą. Cóż moda na ten ostatni kolor najwyraźniej na dobre zapisała się na rynku mobilnym. Nie jest to na pewno podyktowane kaprysem projektantów LG, bo skoro mamy popyt na taki kolor to jest i podaż.

LG-G3-press-renders-appear (4) LG-G3-press-renders-appear (3) LG-G3-press-renders-appear (2)

Wszystko wskazuje na to, że konstrukcja ta będzie wykonana ze szczotkowanego aluminium, choć oficjalnych potwierdzeń oczywiście brak. Niewykluczone też jest, że LG ucieknie się jednak do poliwęglanu. Warto zauważyć, że „giedwójce” mocno się obrywało za błyszczący plastik z tyłu obudowy, który koszmarnie się palcował, a po rozgrzaniu wręcz przyklejał do dłoni. Okropność (wiem, bo od kilku miesięcy korzystam z G2). Z pewnością tutaj będzie to wyglądało lepiej. Jak bardzo? Możemy tylko spekulować. Podobnie jak z odpornością na wodę, która ciągle pozostaje w sferze domysłów.

Data premiery LG G3 jest dobrze wszystkim znana – 27 maja. Ma to być pierwszy smartfon noszący logo jednego z wielkich graczy rynku mobilnego, który zostanie wyposażony w 5,5-calowy ekran o rozdzielczości 2560 x 1440 px (Quad HD). Zdjęcia prasowe sugerują, że podobnie jak w przypadku poprzednika ekran będzie stanowił bardzo znaczący odsetek powierzchni frontu smartfona. W G2 było to (rekordowe zresztą) 75,7 proc. Jak może ten procent wyglądać tutaj? Odnoszę wrażenie, że będzie bardzo zbliżony, a być może nawet LG uda się pokonać samego siebie?.

LG-G3-press-renders-appear (1)

Nieoficjalnie mówi się o Snapdragonie 805 wewnątrz oraz 3 GB pamięci RAM. Tylny aparat ma mieć matrycę 13 Mpix, a więc identyczną jak u poprzednika. Zdjęcie tylnego panelu sugeruje, że LG kombinowało coś z dodatkowym autofocusem oraz zaopatrzyło swoją słuchawkę w dwie diody doświetlające. Nie powinna ona zatem odstawać na tym polu od konkurencji.

Zmiany szykują się również w oprogramowaniu. Nowy Optimus UI z cukierkowatej „samsungszczyzny” przechodzi w epokę flat UI. W krótkim zwiastunie udostępnionym przez LG kilka dni temu zapewniono, że będzie on bardzo elastyczny i podatny na personalizację. Pozostaje trzymać za słowo. Prawdę mówiąc, jak dla mnie dotychczasowa nakłada LG, mimo swoich wad, jest jedną z najlepszych na rynku. Zrezygnowałem dla niej z CyanogenModa i zdecydowanie tego nie żałuję.

Wszystko wskazuje na to, że szykuje się nam bardzo solidny produkt. Teraz tylko pozostaje trzymać kciuki za korzystną cenę. LG G2 nie był drogim smartfonem, szczególnie na tle konkurentów o tej samej specyfikacji. Dziś można znaleźć nówkę z gwarancją w serwisach aukcyjnych za ok. 1,5 tys. złotych. Atrakcyjna cena to połowa sukcesu, o czym zapewne włodarze koreańskiej firmy doskonale wiedzą. Oby przełożyło się to również na praktykę w przypadku G3.