21

Pamiętacie ogromny wyciek danych PESEL z zeszłego roku? Są już pierwsze zatrzymania

Kiedy pisaliśmy Wam o wycieku danych PESEL z bazy, do której mają dostęp kancelarie komornicze, mówiono o 800 tys. rekordów i o kilku kancelariach, z których Ministerstwo Cyfryzacji zaobserwowało wzmożoną liczbę zapytań, głównie w godzinach nocnych. Dziś już są pierwsze wyniki śledztwa i pierwsze zatrzymania w tej sprawie.

Na razie oskarżenia dotyczą jednej kancelarii, z której wykradziono dane 350 tysięcy obywateli. Według pierwszych doniesień, wykradzionych miało być 800 tysięcy rekordów przez pięć kancelarii:

Pięć kancelarii „wyciągnęło” z systemu PESEL 800 tysięcy rekordów, przy czym jeden rekord, to jeden obywatel. W tych danych znajdują się m. in. imię, nazwisko, stan cywilny, numer aktu urodzenia, związki małżeńskie, dane meldunkowe, informacje dot. posiadanych dokumentów. Wszystko to, co zebrali cyberprzestępcy może przyczynić się do masowych kradzieży tożsamości.

Zaufana Trzecia Strona na podstawie doniesień PAP opisuje, że w zeszłym tygodniu ABW zatrzymała w tej sprawie cztery osoby związane z jedną z kancelarii, w której dochodziło do nieprawidłowości:

Polegały one na (…) udostępnianiu osobom nieupoważnionym zatrudnionym w kancelarii dostępu do aplikacji Źródło, przez co umożliwiono im dostęp do danych osobowych ponad 350 tys. osób z rejestru PESEL” – poinformował prokurator. Dodał także, że umożliwiono osobom nieuprawnionym zatrudnionym w firmie windykacyjnej dostęp „do całej bazy danych kancelarii komorniczej Komornik SQL, obejmującej dane około miliona osób.

Zatrzymane osoby to komornik Rafał W., jedna z byłych pracownic kancelarii Agnieszka B., administrator z kancelarii Bartłomiej W., były asesor komorniczy i pracownik firmy windykacyjnej Grzegorz G. Komornik przyznał się częściowo do zarzutów i został aresztowany na 3 miesiące, a na jego mieniu dokonano zabezpieczenia o wartości 1,5 mln złotych.

Sprawa ma charakter rozwojowy, więc można spodziewać się kolejnych zatrzymań, niewykluczone, że też w innych kancelariach. Jak podawaliśmy w zeszłym roku nieprawidłowości stwierdzono w kilku kancelariach przy pobieraniu ponad dwa razy większej liczbie rekordów.