11

Wybredni.pl – reklama kłamie!

Wybredni.pl to serwis, który start miał niemal wymarzony bo zaczął chyba od Dzień Dobry TVN (choć pewny nie jestem bo nie mogłem się doszukać informacji od kiedy strona istnieje). Co takiego zainteresowało więc TVN w wybrednych? Dobry temat i dobre hasła – czyli „zdrowe jedzenie”, „nie daj się oszukać reklamom” oraz testy laboratoryjne produktów spożywczych […]

Wybredni.pl to serwis, który start miał niemal wymarzony bo zaczął chyba od Dzień Dobry TVN (choć pewny nie jestem bo nie mogłem się doszukać informacji od kiedy strona istnieje). Co takiego zainteresowało więc TVN w wybrednych? Dobry temat i dobre hasła – czyli „zdrowe jedzenie”, „nie daj się oszukać reklamom” oraz testy laboratoryjne produktów spożywczych i kosmetycznych.

Trzeba przyznać, że Wybredni.pl mają ciekawy pomysł na swoje istnienie w internecie. Serwis oferuje nam przede wszystkim możliwość sprawdzenia jak niezależne laboratoria (niezależność w tym kontekście jest bardzo istotna) oceniają konkretny produkt pod względem norm i składników szkodliwych dla zdrowia.

Oczywiście trudno jest przebadać dużą ilość produktów finansując takie działania jedynie z własnego portfela, dlatego też :

Testy są jedynymi odpłatnymi usługami w portalu, ponieważ nie można zagwarantować pełnej wiarygodności i niezależności przy jednoczesnym uzależnieniu od reklamodawców. Jesteśmy jednak przekonani, że koszty zrzutek ponoszonych na testy, zwrócą się użytkownikom z nawiązką.

Myślę, że jest to uczciwe zagranie wobec użytkowników. Autorzy organizują testy, zajmują się znalezieniem odpowiedniego laboratorium i gwarantują niezależność badań a użytkownicy finansują je z zrzutek w serwisie. O ile oczywiście będą chętni na płacenie za wyniki testów.. Rozumiem też, że jeśli ktoś nie wpłacił na dany test to nie będzie miał do niego dostępu?



Oprócz testów serwis oferuje nam informacje dotyczące zdrowego żywienia, listę zakupów połączoną z kalkulatorem kalorii i innych parametrów oraz wersję mobilną.

Koncepcja serwisu moim zdaniem jest dość ciekawe. Niezależne testy mogą być w tym przypadku czymś bardzo nośnym i medialny o ile będą robione na czas i będą punktować nieprawidłowość w składzie znanych i firmowych produktów. Nie ma co ukrywać, że trzeba tutaj wykorzystać trochę płotkowy styl w komunikacji z prasą grzmiąc o zagrożeniach i nieprawidłowościach.

Pytanie tylko czy na pewno będą chętni na płacenie za testy? Serwis moim zdaniem słabo sprzedaje swoje główne walory – właściwie wygląda on bardziej jak blog, nie ma miejsca na komunikację czy dyskusję między użytkownikami, testy opisane są językiem na pewno fachowym ale mało zrozumiałym dla przeciętnego konsumenta. Kto na przykład zrozumie i zainteresuje się testem „skuteczność soku w walce z wolnymi rodnikami w zależności od sposobu jego przygotowania.” – który wbrew pozorom pokazuje zawartość bardzo istotnych składników w sokach – to przecież trzeba opisać po ludzku. Wersja mobilna to WAP (no proszę was? W tych czasach?) a kalkulator oraz katalog produktów nie zachwyca.

Jeśli więc testy mają pozostać głównym atutem serwisu to trzeba będzie mocno popracować (moim zdaniem) nad formą samego serwisu i przekazem dla użytkowników. Dodatkowe funkcjonalności i treści jak chociażby katalog produktów powinny być lepiej zorganizowane i na pewno uzupełnione o większą ilość informacji.

Pomijając mankamenty, wybredni.pl mają swoje 5 minut (i dobry chwytliwy temat), które powinni wykorzystać. Na pewno na chwilę obecną jest w serwisie za mało testów, katalog produktów też wymaga duże aktualizacji – na tym bym się na początku skupił bo są to rzeczy dla których użytkownicy będą powracać w to miejsce.

Autorom oczywiście życzę powodzenia i mam nadzieję, że jeszcze usłyszę o niezależnych testach z wybredni.pl