34

WUT Solar Boat – znakomity polski projekt łodzi napędzanej… słońcem!

WUT Solar Boat to nowe cacuszko studentów Szkoły Głównej Handlowej i Politechniki Warszawskiej. Napędzana słońcem łódź wystartuje w światowych zawodach, gdzie będzie musiała przepłynąć 200-kilometrową trasę. Po raz kolejny polska myśl techniczna ma szanse na międzynarodowy laur. Projekt grupy młodych zapaleńców jest tak bardzo pozytywny i apolityczny, że… nikt się nim nie interesuje. Warto to […]

WUT Solar Boat to nowe cacuszko studentów Szkoły Głównej Handlowej i Politechniki Warszawskiej. Napędzana słońcem łódź wystartuje w światowych zawodach, gdzie będzie musiała przepłynąć 200-kilometrową trasę. Po raz kolejny polska myśl techniczna ma szanse na międzynarodowy laur. Projekt grupy młodych zapaleńców jest tak bardzo pozytywny i apolityczny, że… nikt się nim nie interesuje. Warto to zmienić!

Kilkukrotnie pisałem już o polskich wynalazkach i rodzimych, nowatorskich technologiach. Odbiór społeczny jest zawsze ten sam – a po co to, ile na to musieliśmy wydać, to jakiś badziew albo niewolnicza służba na rzecz zachodnich korporacji. Zdominowani przez narodowe kompleksy wpajane nam przez media, zachowujemy się niczym słynny ojciec w dowcipu. Żart jest krótki: przychodzi dziecko ze szkoły i krzyczy od progu – tato, tato, dostałem piątkę! Na co ojciec opowiada – nie ciesz się, synu, i tak masz raka…

Tymczasem wbrew powszechnym przekonaniom duch kreatywności ma się w Polsce całkiem dobrze – może jedynie brakuje mu dobrego public relations. Z pewnością warto się przyjrzeć ekipie konstruującej lekką i szybką łódź napędzaną energią słoneczną. Młodzi ludzie szukają właśnie sponsorów i mam szczerą nadzieję, że nasza publikacja nagłośni nieco temat.

Całkowite zakończenie prac szacuje się na wiosnę 2014, niestety termin ten może ulec opóźnieniu lub prace nad łodzią mogą zostać wstrzymane, ponieważ warszawskich uczelni nie stać na sfinansowanie zakupu wszystkich potrzebnych materiałów. Studenci obecnie poszukują Sponsorów, którzy zgodziliby się wspomóc ich działania przy budowie słonecznej łodzi przyszłości.

Łódź, która wystartuje w międzynarodowym konkursie DONG Energy Solar Challenge 2014, będzie miała sześć metrów długości i 2,4 metra szerokości. To trimaran z kadłubem głównym mieszczącym sternika wraz z całym osprzętem oraz dwoma pływakami bocznymi.

Wyposażona zostanie w cztery monokrystaliczne panele o wysokiej sprawności, które dostarczone zostaną przez organizatora zawodów na kilka tygodni przed startem. Słoneczna i czysta energia jest magazynowana w bateriach litowo-polimerowych. O tym, czy w danym momencie energia z paneli trafia do baterii, czy wprost do zasilania silnika, decyduje komputer pokładowy z wbudowanym oprogramowaniem optymalizacyjnym. Pozwala to na możliwie jak najlepsze wykorzystanie warunków słonecznych, jakie danego dnia będą panować na trasie.

Jesteśmy pewni, że podczas zawodów zarówno łódce jak i naszemu zespołowi energii brakować nie będzie!

Nad każdym elementem tego nowatorskiego projektu pracowano setki godzin. Optymalizacja samej śruby napędowej konsultowana była ze specjalistami z całego świata. Efektem jest konstrukcja o wysokiej wydajności i niskiej masie.

DONG Energy Solar Challenge

Te międzynarodowe zawody rozpoczną się 28 czerwca. Wezmą w nich udział drużyny z całego świata – warunkiem jest samodzielne zaprojektowanie i skonstruowanie łodzi napędzanej energią słoneczną. Celem konkursu jest promocja ekologicznych technologii w przemyśle okrętowym.

Jeden z uczestników zeszłorocznej edycji

Pierwszym etapem będzie ocena staranności planów oraz zgodności z wykonanymi projektami. Dopuszczone do startu łodzie ruszą w ośmiodniową trasę po północnej Holandii poprzez Fryzję i Groningen. Trasę podzielono na pięć etapów prowadzących po malowniczych holenderskich jeziorach, kanałach i rzekach. Maksymalna długość jednego etapu to 60 km. Zakończenie zawodów przewidziano na 5 lipca. Zwycięży drużyna, której łódź w swojej klasie pokona pięcioetapową trasę w najkrótszym czasie.

Rywalizacja odbędzie się w trzech klasach. A to łódki jednoosobowe o długości do sześciu metrów, korzystające z maksymalnie czterech paneli słonecznych. Klasa B to łodzie dwuosobowe do ośmiu metrów i pięciu paneli. Top Class natomiast to, jak piszą sami organizatorzy, Formuła 1 zawodów. Wystartują tu największe konstrukcje bez ograniczeń technicznych. Ocenie podlegać będzie nie tylko prędkość, ale umiejętności sterników, stabilność konstrukcji, jej sterowność itp.

Spośród czterech klas zawodów wybraliśmy klasę A, według założeń, której nasza łódź nie przekraczając długości całkowitej sześciu metrów jest wyposażona w maksimum cztery panele słoneczne. Na pokładzie łodzi klasy A może znajdować się tylko jedna osoba.

Kółka się kręcą

A dokładnie koła – naukowe. Twórcy projektu zrzeszeni są w dwóch.

Konstruktor działa przy Instytucie Mechaniki i Poligrafii na Wydziale Inżynierii Produkcji Politechniki Warszawskiej. Skupia inżynierów pasjonujących się mechaniką, konstrukcjami oraz zastosowaniem współczesnych systemów wspomagania projektowania i wytwarzania. Celem koła jest pogłębianie wiedzy i nabywanie doświadczenia zawodowego poprzez realizację innowacyjnych projektów konstrukcyjnych.

Studenckie Koło Naukowe Zarządzania Projektami działa z kolei w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Dzięki wsparciu dwóch wiodących międzynarodowych zrzeszeń Project Management (PM): Project Management Institute (PMI) oraz Stowarzyszenia Project Management Polska (SPMP), a także stale rosnącemu gronu firm szkoleniowych i doradczych, członkowie koła mają dostęp do najnowszych materiałów i opracowań z dziedziny zarządzania projektami, profesjonalnych kursów i szkoleń oraz konferencji naukowych. Mają też możliwość zdobywania powszechnie akceptowanych certyfikatów zawodowych, m.in. PRINCE2 i CAPM.

Kto pomoże?

Projekt przeszedł już przez etap planowania. Obecnie trwa etap najdłuższy – wykonawczy. Od stycznia prowadzone są prace nad projektem kadłuba. Po ustaleniu konfiguracji części wypornościowych i układu wypornościowego, opracowano modele geometrii kadłuba oraz wstępnie przebadano je pod względem oporu przy pomocy Hullspeeda (testowanie modelu na wodzie w specjalnym urządzeniu imitującym warunki podczas pływania). Po przeprowadzeniu gruntownych obliczeń wytypowano kilka kadłubów o potencjalnie najlepszych parametrach. Trwają prace nad budową prototypów w skali 1:1, aby podczas testów w basenie hydrodynamicznym móc dokonać pomiaru siły. Po zakończeniu fazy testów wybrana zostanie finalna wersja geometrii do dalszej optymalizacji. Następnym krokiem będzie konstrukcja napędu łodzi, elektroniki i pokładu.

Na to wszystko potrzeba pieniędzy. Uczelni nie stać na sfinansowanie projektu, co paradoksalnie jest o tyle pozytywne, że zamknie usta hejterom pomstującym na wydawanie publicznych pieniędzy (stały internetowy argument przy każdym wynalazku!). W związku z tym jednak konstruktorzy pilnie poszukują sponsorów. W zamian oferują logo firmy na kadłubie łodzi, osprzęcie i materiałach informacyjnych, promocję podczas targów, wypożyczanie łodzi na imprezy firmowe, a nawet dostęp do zasobów ludzkich Koła Naukowego Konstruktor.

Jesteśmy również otwarci na współpracę w dłuższym okresie. Członkowie KN Konstruktor są w stanie wykonywać projekty nowatorskie, wymagające stworzenia nowych rozwiązań i nietypowych konstrukcji. Tam gdzie zawodzą istniejące firmy, dla nas zaczyna się prawdziwe wyzwanie.

Trzymam kciuki za projekt, wierzę weń i mam nadzieję, że temat stanie się na tyle nośny, bo młodzi ludzie zdobyli potrzebne wsparcie. Zawsze warto wspierać, zawsze warto pomagać!

Więcej informacji: strona projektu, profil FB