40

Współzałożyciel firmy Apple – kocham iPhone’a, ale zauważa też że Android jest coraz lepszy

Wady iPhone’a dostrzegają już nie tylko użytkownicy oraz konkurencja. Również ludzie przychyli firmie Apple krytykują zamkniętą platformę i chęć kontrolowania wszystkiego. Ostatnio ostre słowa pod kierunkiem iPhone’a i systemu iOS padły z ust współzałożyciela Apple’a, Steve’a Wozniaka. Czy tego typu wypowiedzi zmienią cokolwiek w polityce firmy z Cupertino? Moim zdaniem – mało prawdopodobne. Wozniak w […]

Wady iPhone’a dostrzegają już nie tylko użytkownicy oraz konkurencja. Również ludzie przychyli firmie Apple krytykują zamkniętą platformę i chęć kontrolowania wszystkiego.

Ostatnio ostre słowa pod kierunkiem iPhone’a i systemu iOS padły z ust współzałożyciela Apple’a, Steve’a Wozniaka. Czy tego typu wypowiedzi zmienią cokolwiek w polityce firmy z Cupertino?

Moim zdaniem – mało prawdopodobne. Wozniak w wywiadzie dla Daily Beast dał upust swoim pragnieniom, które raczej niemożliwe są do spełnienia. Dlaczego? O tym za chwilę. Wcześniej oddajmy głos współzałożycielowi Apple’a i twórcy komputera Apple I.

Steve Wozniak może i kocha iPhone’a, ale widzi też jego wady. W odróżnieniu od Steve’a Jobsa uważa, że znacznie lepszym pomysłem jest otwarty system, jaki oferuje Google. Wozniak stwierdził m.in., że chociaż jego „najważniejszym telefonem jest iPhone”, to jednak wolałby, żeby oferował więcej funkcji – tak jak Android. Pod tym względem system Google’a jest jego zdaniem znacznie lepszy od iOS.

Współzałożyciel firmy Apple narzekał też na ograniczenia w iPhonie. Jako przykład podawał wyniki wyszukiwania w Siri, problemy z baterią oraz możliwość ingerencji w preferencje nawigacji GPS. Zdaniem Wozniaka Android po prostu oferuje szerszą paletę rozwiązań, podczas gdy iPhone ogranicza możliwości użytkownika i nie pozwala na zbytnie „grzebanie” w ustawieniach telefonu.

Zarzuty nie są nowe. O ile Androida oskarża się o zbytnią fragmentację, o tyle koronnym argumentem przeciwko iPhone’owi jest właśnie zbytnie zamknięcie systemu. Z drugiej strony Wozniak stwierdził, że początkującym użytkownikom poleciłby iPhone’a 4S jak „bardziej przyjaznego”.

No właśnie – może problem dotyczy nie tyle kwestii otwartości/kontroli, co odbiorcy? Apple doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że z iPhone’a może korzystać niemal każdy, nie jest konieczna specjalna wiedza do jego obsługi. Firma przestawia to jako jeden z głównych swoich atutów i zalet. Android z kolei oferuje bardziej zaawansowane funkcje, które tak bardzo cieszą geeków w rodzaju Wozniaka. Innymi słowy, dla każdego coś dobrego.

Źródło grafiki: Adam Powell