8

WSJ uwiarygadnia telewizor Apple – co już „potwierdzono”?

Nieubłaganie zbliża się 2012 rok, kiedy to Apple ma wejść na kolejny, jeszcze przez siebie niezagospodarowany segment rynku – telewizję. Jobs jeszcze przed śmiercią mówił jednak, że nie jest zainteresowany tradycyjnymi odbiornikami, gdzie marża jest o wiele niższa niż na sprzedawanych obecnie przez nich produktach. Kluczowy pewnie będzie znów interfejs i między innymi na ten […]

Nieubłaganie zbliża się 2012 rok, kiedy to Apple ma wejść na kolejny, jeszcze przez siebie niezagospodarowany segment rynku – telewizję. Jobs jeszcze przed śmiercią mówił jednak, że nie jest zainteresowany tradycyjnymi odbiornikami, gdzie marża jest o wiele niższa niż na sprzedawanych obecnie przez nich produktach. Kluczowy pewnie będzie znów interfejs i między innymi na ten temat udało się zebrać informacje wiarygodnemu Wall Street Journal.

Niestety, WSJ nie powołuje się na żadne konkretne nazwiska, a raczej przytacza fakt, że Apple prowadziło w ostatnim czasie rozmowy z wysoko postawionymi przedstawicielami mediów. Wszystkie wypowiedzi są niestety anonimowe, natomiast WSJ to nie The Sun i raczej do końca wyssane z palca informacje to nie są.

Czego zatem mamy się spodziewać?

  • Szerokiego zastosowania „pozapilotowego” sterowania. Nowe urządzenie mamy móc obsługiwać za pomocą iPhonów, iPadów (za tym rozwiązaniem podobno mocno opowiadał się sam Jobs), ale także głosowo (Siri) oraz przy użyciu gestów – zaawansowaną technologią tego typu dysponuje już Microsoft (Kinect), ale i w przypadku Apple nie od dziś mówi się, że nad tym pracują
  • Ulepszonego AirPlay – w przeciwieństwie do obecnego modelu, można by rozpocząć oglądanie programu na telewizorze Apple, a następnie kontynuować stream na jedno z urządzeń mobilnych firmy
  • W opozycji do korporacji medialnych (kwestia zabezpieczeń antypirackich), Apple podobno mocno zależy na streamingu bezpośrednio z iUrządzeń do nowego telewizora, tym razem już z pominięciem obecnego na rynku teraz AppleTV
  • Apple pracuje też podobno nad systemem DVR (nagrywania programów) silnie zintegrowanego z iCloudem. Jeśli to prawda, trudno oczekiwać, aby ta technologia miała zostać wykorzystana gdzie indziej, niż w telewizorze Apple
  • Nie jest raczej zaskoczeniem, że telewizor ma opierać się w dużej mierze na streamowaniu wszelkich treści z internetu. Kluczowe jednak jest to, że owe „treści” mają być tak naprawdę czubkiem góry lodowej.

I ten ostatni punkt pozostawia tak naprawdę jeszcze sporo miejsca na spekulacje. Dostęp do treści z rozmaitych urządzeń, także podpiętych do sieci, mamy już bowiem od dawna. Trudno oczekiwać, aby sam nowy interfejs sterowania pozwolił zająć Apple jakąś godziwą pozycję na tym rynku. Tak naprawdę, to wszystkie wymienione powyżej funkcje czy cechy nie stanowią jeszcze o żadnej rewolucji. Czy jest coś jeszcze, jakieś „one more thing”, którego nie znamy?

W artykule WSJ pojawiają się także obawy dotychczasowych dostawców telewizji związane ze zmieniającym się modelem dystrybucji. Jeśli Apple uda się na naprawdę szerokie wody wprowadzić swój streaming, to może oznaczać początek zmierzchu dotychczasowej telewizji. Tej, gdzie to my dostosowujemy się do godzin emisji programów, a nie odwrotnie. Jasne, istnieje już wiele usług VOD, ale jeszcze nikt nie zintegrował tego na tyle, aby stało się pełnoprawnym centrum rozrywkowo-informacyjnym domu. Może uda się to właśnie firmie z Cupertino?

Z pewnością to nie koniec plotkowania na ten temat. Im bliżej premiery, tym więcej dziwnych informacji będzie się pojawiać. Postaramy się je dla Was filtrować.

[źródło]