28

Wsadzę ci to do komputera i będę miał podgląd na wszystko co piszesz, dobrze?

Sklep spy-shop.pl (albo ktoś za nich) wymyślił sobie, że narzędzia do śledzenia tego co człowiek pisze na komputerze są świetnym produktem dla firm (coś w stylu Keyloggery, videograbbery i spyloggery). Male urządzenia przypinane do komputera mogą pomieścić do 1000 stron maszynopisu, mamy raporty online itp. I to wszystko dlatego aby dbać o dobre imię firmy […]

Sklep spy-shop.pl (albo ktoś za nich) wymyślił sobie, że narzędzia do śledzenia tego co człowiek pisze na komputerze są świetnym produktem dla firm (coś w stylu Keyloggery, videograbbery i spyloggery). Male urządzenia przypinane do komputera mogą pomieścić do 1000 stron maszynopisu, mamy raporty online itp. I to wszystko dlatego aby dbać o dobre imię firmy i kontrować co pisze nasz pracownik.

W takim mniej więcej tonie zbudowana jest notka prasowa którą dostałem, wprawdzie na końcu jest zaznaczone że zgodnie z prawem trzeba pracownika poinformować o tym że jest aż tak bardzo monitorowany, ale kto by się nie zgodził jak szef grzecznie zapyta?

Szczerze jestem zaskoczony, że ktoś wpadł na pomysł sprzedawania tego typu urządzeń firmom. Przede wszystkim przy większej ilości pracowników można sobie te zgromadzone dane latami przeglądać. Po drugie i chyba najważniejsze – firma która w ten sposób chce kontrolować pracowników jest dla mnie nienormalna i nigdy nie zgodziłbym się w takiej pracować. Niezależnie od tego czy mówimy o call center czy o pracy gdzie przepisujemy na czas teksty, minimum zaufania między pracownikiem a pracodawcą to podstawa.