20

Wrzucił nagie zdjęcia swojej byłej do Sieci i… poszedł do więzienia

Ludzie mają dziwne zwyczaje – zamiast rozstać się jak ludzie, podkładają sobie świnie i to bardzo wyrafinowane. Aż strach się rozstawać – coraz bardziej powszechne jest wrzucanie do Sieci rozbieranych zdjęć swoich byłych drugich połówek. Podobnie zrobił Noe Iñiguez, 36-latek z Californii. Za ten występek mężczyzna spędzi rok w więzieniu oraz przez trzy lata będzie […]

Ludzie mają dziwne zwyczaje – zamiast rozstać się jak ludzie, podkładają sobie świnie i to bardzo wyrafinowane. Aż strach się rozstawać – coraz bardziej powszechne jest wrzucanie do Sieci rozbieranych zdjęć swoich byłych drugich połówek. Podobnie zrobił Noe Iñiguez, 36-latek z Californii. Za ten występek mężczyzna spędzi rok w więzieniu oraz przez trzy lata będzie znajdować się pod nadzorem.

Noe wraz ze swoją partnerką był przez 4 lata, po czym zerwali ze sobą. Iñiguez, prawdopodobnie nie mogąc się pogodzić ze stratą ukochanej wysyłał do niej niezbyt miłe wiadomości, w których nazywał ją niezbyt wybrednymi określeniami kobiety świadczącej usługi seksualne za pieniądze. W związku z tymi wybrykami skazanego, kobieta uzyskała od sądu zakaz zbliżania się do niej. W końcu na Facebooku opublikował jej zdjęcia bez stanika. Przeholował.

Prawo zemsty

Kalifornia uchwaliła prawo zakazujące „porn revenge” w 2013 roku. Sam zapis mówi o tym, że nie można publikować niczyich rozbieranych zdjęć w Internecie bez jego jednoznacznej zgody. W zamyśle, owe prawo oczywiście dotyczyło zjawiska, które wykreowało się pod wpływem Internetu i mediów społecznościowych. Nowe środki komunikowania masowego pozwoliły osobom niezrównoważonym na jeszcze bardziej dotkliwe dla ich ofiar metody nękania. Wszak opublikowanie czyichkolwiek rozbieranych zdjęć byłoby dla takiej osoby nieco niekomfortowe.

argument-238529_1280

Prawo zakazujące „porn revenge” funkcjonuje w 13 stanach USA. Jako, że zjawisko stało się bardzo powszechne, także i pozostałe jednostki administracyjne w tym państwie rozpatrują wprowadzenie zmian do swoich kodeksów, które umożliwiłyby sankcjonowanie takich zachowań.

W Polsce takie zjawisko również występuje i jego dotyczy odpowiedni zapis z Kodeksu Karnego:

art. 191a kk
§ 1. Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

W takim razie nie wrzucamy nagich zdjęć swoich byłych, bo… pójdziemy do więzienia. :)

Grafika: 1, 2

Źródło: The Verge