10

Decyzje niektórych firm mogą zastanawiać. Zwłaszcza, gdy powiela się błędy innych

Ten wrzesień przejdzie chyba do historii (przynajmniej w sektorze IT, a zwłaszcza w branży mobilnej) – rynek aż kipi od ilości premier i prezentacji nowego sprzętu i trudno mi sobie przypomnieć, kiedy ostatnio mieliśmy takie natężenie nowości. A przed nami jeszcze przynajmniej dwa wydarzenia, które skupią na sobie uwagę mediów i rynków. Tylko dlaczego zorganizowano […]

Ten wrzesień przejdzie chyba do historii (przynajmniej w sektorze IT, a zwłaszcza w branży mobilnej) – rynek aż kipi od ilości premier i prezentacji nowego sprzętu i trudno mi sobie przypomnieć, kiedy ostatnio mieliśmy takie natężenie nowości. A przed nami jeszcze przynajmniej dwa wydarzenia, które skupią na sobie uwagę mediów i rynków. Tylko dlaczego zorganizowano je tego samego dnia?

Przed tygodniem obserwowaliśmy premiery sprzętu dwóch firm. Nowe smartofny z serii Lumia zaprezentowała Nokia, a kilka godzin później słuchawki pokazała także Motorola. Wydarzenie pamięta zapewne Konrad Kozłowski, który relacjonował obie imprezy i być może to on powinien się wypowiedzieć na temat sensowności decyzji amerykańskiej firmy (bo chyba zdecydowali się na ten termin po Nokii), by prezentować samrtfony akurat 5 września. Z całym szacunkiem dla amerykańskiej korporacji (teraz już właściwie oddziału Google), ale w miarę łatwo można było przewiedzieć, iż skupienie na sobie uwagi mediów i użytkowników w dniu premiery tak długo wyczekiwanych słuchawek Nokii, będzie karkołomnym zadaniem. I potwierdziło się to dzień po obu wydarzeniach.

Z dostępnych danych wynika jednoznacznie, iż Nokia po prostu zmiażdżyła Motorolę pod względem zainteresowania udzielonego przez media oraz internautów. Pojawiła się oczywiście spora liczba negatywnych wpisów pod adresem fińskiej firmy, ale amerykański producent nawet na to nie mógł liczyć – ich nowe smartfony nie zainteresowały tłumów. To powinno być lekcją na przyszłość dla innych firm – organizowanie premier w tym samym dniu jest sporym wyzwaniem i powinno się unikać takich sytuacji, by móc skupić na sobie uwagę sektora (chyba, że mówimy o targach branżowych – wtedy nie sposób uniknąć prezentacji innych producentów). Nauka poszła jednak w las, czego przykładem jest LG.

Już od jakiegoś czasu wiadomo, że na 19 września swoją konferencję zapowiedziało HTC. Firma zaprezentuje prawdopodobnie kilka smartfonów i to zarówno z WP8, jak i z Androidem. Wydawało się, że to wydarzenie zamknie gorący wrzesień i będzie już można spokojnie podsumować to, co zaprezentowano na przestrzeni ostatnich tygodni i zastanowić się, która firma pokazała się z najlepszej strony i jak na tym wyjdzie. Tymczasem będzie to kolejny dzień pełen wrażeń w podwójnej dawce – firmy LG i Qualcomm zaprosiły dziennikarzy na imprezę, która odbędzie się 19 września w Nowym Jorku. W zaproszeniu nie wspomniano o tym, co będzie można zobaczyć na spotkaniu, ale można założyć, iż mamy do czynienia ze światową (lub tylko amerykańską) premierą smartfonu Optimus G (na jego pokładzie znalazł się m.in. czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon S4 Pro APQ8064). To już kolejny smartfon, który ma wprowadzić koreańską firmę „na salony”. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Mam nadzieję, że dowiem się, dlaczego wybrano akurat 19 września i postanowiono konkurować z HTC o uwagę mediów. Być może jest to jakieś szersze zjawisko, które warto przeanalizować. Na koniec jeszcze jedna informacja, odnosząca się do tej samej daty – od tego dnia będzie można pobrać finalną wersję iOS 6 i nie zdziwiłbym się, gdyby ten fakt stał się, newsem dnia…

Foto: 1,3