25

Wracamy do przyszłości. Deskolotka od Lexusa faktycznie istnieje i działa – zobaczcie ją w akcji

Od ponad miesiąca mówiło się o prawdziwej deskolotce, którą stworzył Lexus. Wiele osób podejrzewało, że to jedna wielka ściema, w końcu to nie były to pierwsze tego typu materiały w sieci. Niektórzy mogą być zaskoczeni, produkt faktycznie działa – przyszła pora na prezentację jego możliwości. Jeśli spodziewaliście się akcji rodem z filmów Powrót do Przyszłości, […]

Od ponad miesiąca mówiło się o prawdziwej deskolotce, którą stworzył Lexus. Wiele osób podejrzewało, że to jedna wielka ściema, w końcu to nie były to pierwsze tego typu materiały w sieci. Niektórzy mogą być zaskoczeni, produkt faktycznie działa – przyszła pora na prezentację jego możliwości.

Jeśli spodziewaliście się akcji rodem z filmów Powrót do Przyszłości, możecie się trochę rozczarować. Bo jeśli profesjonalny skater, Ross McGouran, ledwo radzi sobie nawet z podstawowymi trickami, nie jest to póki co sprzęt dla każdego. Ale najważniejsze jest to, że deska faktycznie istnieje i da się na niej jeździć – czy raczej latać.

Hoverboard działa na podobnej zasadzie co unoszące się nad torami magnetyczne pociągi, oszukujące trochę grawitację dzięki magnesom i nadprzewodnikom. Para, którą widzicie na materiale nie jest dekoracją – to ciekły azot, który ma za zadanie schłodzić nadprzewodniki do temperatury -321 stopni Farenheita, bo dopiero wtedy nabierają swoich właściwości.

Jednak najważniejszą, a w zasadzie najbardziej rozczarowującą informacją jest budowa toru, po którym jeździ Hoverboard od Lexusa. Pod spodem umieszczony jest metal – na zwykłej nawierzchni czy klasycznym skateparku deskolotka byłaby zbyt ciężka by się poruszać. Lexus przygotował też fajnie zrealizowany materiał filmowy, na którym pokazuje technologię, w której decha została wykonana.

21 października 2015 roku nadchodzi wielkimi krokami i choć nasz świat nie wygląda jak wizja Zemeckisa, to ja odhaczam deskolotkę jako gadżet, który udało się do tej daty stworzyć. Bo jaki by sprzęt od Lexusa nie był, po jakim torze by nie jeździł, to jednak istnieje. Teraz pora na miecze świetlne z Gwiezdnych Wojen!

grafika: 1

Źródło