13

Wizja przyszłości Larrego Page’a – dane medyczne wszystkich nas dostępne publicznie i anonimowo

Są na świecie takie osoby, które mają szczególny wpływ na rozwój technologii, a poprzez nią, na wygląd otaczającej nas rzeczywistości. Mają zarówno odpowiednie środki, pasję do poszukiwania ciągle nowych wyzwań, jak i determinację, aby wprowadzać swoje pomysły w życie. Jedną z tych osób jest Larry Page, współzałożyciel Google, któremu nie można odmówić żadnej z tych […]

Są na świecie takie osoby, które mają szczególny wpływ na rozwój technologii, a poprzez nią, na wygląd otaczającej nas rzeczywistości. Mają zarówno odpowiednie środki, pasję do poszukiwania ciągle nowych wyzwań, jak i determinację, aby wprowadzać swoje pomysły w życie. Jedną z tych osób jest Larry Page, współzałożyciel Google, któremu nie można odmówić żadnej z tych cech. Jego własne problemy ze zdrowiem, a konkretnie tymczasowa utrata głosu, podsunęły mu pomysł, aby udostępnić anonimowo dane wszystkich pacjentów. Jakie są zalety i wady takiego rozwiązania?

Ogromne ilości danych są niezwykle cenne, pod warunkiem, że są łatwo dostępne. Nawet najlepsze dane są praktycznie bezwartościowe, jeżeli nie można zrobić z nich żadnego użytku. Stąd wzięła się początkowa misja Google podczas tworzenia wyszukiwarki – uczynić dane zebrane w internecie jak najbardziej dostępnymi. Jednak nie każdy rodzaj danych, który mógłby okazać się niezmiernie przydatny jest dostępny. Z tego względu niektórych informacji nie sposób analizować z perspektywy globalnej, czy chociażby z perspektywy całego kraju.

Z rozmowy z Larrym Page’m opublikowanej na blogu TED można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy dotyczących wizji przyszłości roztaczanej przez współzałożyciela Google. Gdy Larry stracił głos, w pierw ukrywał ten fakt, jednak później za namową Sergey’a wystąpił publicznie. Jednym z efektów tego działania był kontakt z innymi osobami, które miały podobne objawy, co ułatwiło postawienie odpowiedniej diagnozy. Larry zwraca uwagę, że gdyby dane medyczne wszystkich ludzi były anonimowo udostępniane, można by analizować je statystycznie na niespotykaną dotąd skalę. Wychwytywać zależności pomiędzy różnymi czynnikami, szybciej wychwytywać korelacje pomiędzy stosowaniem danego leku a niepożądanymi skutkami ubocznymi. Możliwości są przeogromne i prawdopodobnie doprowadziłoby to do uratowania życia wielu osób poważnie chorych oraz uchroniłby osoby zdrowe przed rozmaitymi niebezpieczeństwami stylu życia czy otoczenia.

Z drugiej strony artykuł w serwisie TechCrunch zwraca uwagę, że zagwarantowanie anonimowości w przypadku danych medycznych jest zwyczajnie niemożliwe. W przypadku takich danych istotne jest połączenie wszystkich elementów, takich jak płeć, wiek, przybliżona lokalizacja zamieszkania. Często połączenie tych wszystkich danych pozwala namierzyć ich właściciela, nie mówiąc już o np. porównaniu DNA danej osoby z DNA innych osób, np. członków jego rodziny. Nie nastraja to optymistycznie, bo dane medyczne to jedne z najbardziej prywatnych informacji na nasz temat. Mogą mieć wpływ na nasze życie prywatne, na karierę, możliwość uzyskania kredytu.

Mimo wszystko jestem daleki od tego, żeby posądzać Google o chęć wykorzystania kolejnych informacji na nasz temat do swoich prywatnych celów. Larry bardziej wygląda mi na idealistę, który pragnie zrealizować swoje marzenia. Jeszcze za czasów studiów interesował go samojezdny samochód i Google zrealizowało ten projekt, który wciąż jest doskonalony. Jak dotąd projekt powstała tylko dla satysfakcji współzałożyciela Google, chociaż jego przyszły potencjał jest ogromny. Myślę, że z kwestią danych medycznych jest podobnie. Larry odczuł na własnej skórze, w przypadku własnej choroby, ile może dać dostęp do odpowiednich informacji. Wie również jak wiele może Google dzięki danym jakie posiada, wiec chciałby zrobić z tym coś pożytecznego. W jego oczach zalety w oczywisty sposób przewyższają wady i ja go rozumiem. Świat byłby bez wątpienia prostszy i piękniejszy, gdyby ludzie koncentrowali się na pozytywnych aspektach, nie próbując wykorzystać negatywnych na swoją korzyść.

Oprócz tego Larry Page uważa, że wciąż jesteśmy na początku drogi do stworzenia naprawdę przyjaznych i pomocnych komputerów. Jego zdaniem dzisiejsze rozwiązania, chociaż lepsze niż to co znaliśmy 10 lat temu, wciąż są zbyt toporne. Między innymi sztuczna inteligencja ma pomóc użytkownikom w szukaniu rozwiązań i odpowiedzi na problemy użytkowników, stąd przejęcie firmy DeepMind z początku tego roku. Skoro sztuczna inteligencja może nauczyć się wygrywać z prawdziwymi graczami, grając w gry strategiczne, może również pomóc im znaleźć odpowiedź na pytanie. Jednocześnie Larry zwraca uwagę, że wymyślenie czegoś, co zrewolucjonizuje nasze życie, a nawet zrealizowanie projektu to jedynie połowa sukcesu. Równie istotne jest dostarczenie tego pomysłu ludziom w postaci gotowego produktu, który będzie dla nich dostępny bez większego problemu.

Całość rozmowy z Larrym Page’em znajdziecie na blogu TED.