windows xp - grafika
115

Windows 7 to… nowy Windows XP. Zbyt trudno jest się z nim rozstać

Satya Nadella tylko pozornie może cieszyć się z osiągnięć Windows 10 na rynku biznesowym. Jak wynikło z raportu finansowego Microsoftu, ponad połowa maszyn na rynku enterprise to takie, które pracują z Windows 10. To jednocześnie dobry i alarmujący wynik: powtarza się bowiem sytuacja sprzed lat, kiedy to kończył się okres wsparcia systemu Windows XP. Wtedy też było bardzo podobnie.

Z jednej strony mamy sytuację, wedle której wiele maszyn biznesowych pracuje z systemem Windows 10 – i to jest oczywiście wiadomość dobra. Tego typu urządzenia mają dostęp do najnowszych aktualizacji oprogramowania, a wraz z nimi także z poprawkami dedykowanymi bezpieczeństwu. Jednak ten wynik oznacza także, że mamy niemal połowę komputerów, które nie są zarządzane przez Windows 10 – tym zajmują się natomiast poprzednie wersje, które… no właśnie. Nie są już tak bezpieczne i tak dobrze wspierane.

Windows 10 bez tajemnic. Wszystko co warto o nim wiedzieć

Najpewniej większość tych urządzeń pracuje pod kontrolą Windows 7 – poprzednika nieudanej „ósemki”, który zaskarbił sobie naprawdę potężną sympatię wśród użytkowników. Windows 7 straci wsparcie techniczne dopiero w 2020 roku (styczeń), ale Microsoft już teraz powinien myśleć o tym co robić dalej. Dla „siódemki” swego rodzaju respiratorem będzie najpewniej Windows pracujący w ramach chmurowej maszyny wirtualnej (wtedy biznesy uzyskają trzy dodatkowe lata wsparcia bez kosztów), aczkolwiek to tylko pewien półśrodek. Wygląda na to, że większość klientów biznesowych ma jedynie 14 miesięcy na migrację do najnowszej wersji – pytanie tylko, czy będą do tego skłonne.

Windows 7 nowym Windows XP. Podobieństwa biją w oczy

Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z sytuacją bardzo podobną: W 2014 roku bowiem obserwowaliśmy bardzo osobliwą sytuację: Windows 7 dzierżył 45 procent rynku komputerów, natomiast jego najważniejszym konkurentem był… Windows XP z 38 procentami. Nie różni się to zbytnio od obecnych szacunków – można powiedzieć, że historia lubi się powtarzać. Ale, ten trend ostatecznie zostanie przełamany, chyba że nastąpi fragmentacja rynku w kwestii wersji systemu Windows 10.

Święto w Redmond. Wyniki Microsoftu robią wrażenie

Ci oporni klienci biznesowi, którzy na czas nie zaktualizują swoich maszyn lub nie zmodernizują „floty” zostaną skazani na odcięcie od łatek bezpieczeństwa: chyba, że za to zapłacą. Wcześniejsze doświadczenia Microsoftu pokazują jednak jasno – mało kto jest absolutnie skłonny do płacenia za uzyskanie dostępu do przedłużonego wsparcia. Nie jest to więc najlepszy możliwy scenariusz dla rynku.

Jednak będzie to prawdopodobnie ostatnia taka sytuacja. Windows 10 jest już systemem znacznie bardziej uniwersalnym i docelowo, większość maszyn otrzymuje „dożywotnie” aktualizacje – o ile będą one obsługiwane przez wszystkie komponenty zainstalowane w komputerze. Również fakt, iż uaktualnienia są rozsyłane w szczególny, nieco bardziej rygorystyczny sposób przemawiają na korzyść nowego systemu operacyjnego. Pytanie tylko, czy klienci biznesowi zdający sobie z tego sprawę długo będą się opierać przed zmianą i w dalszym ciągu będą przesiadywać na starszych odsłonach Windows.