3

Kultowe programy dla Windows popadną w niełaskę – WordPad i Paint

Czy ktoś z Was wyobraża sobie Windows bez Painta lub WordPada? Mimo, że z tych programów wielu z Was nie korzysta, jakoś trudno jest uzmysłowić sobie, że może istnieć nawet tak zaawansowany system operacyjny jak Windows 10 bez tej dwójki. A jednak - Microsoft daje nam do zrozumienia, że okres świetności tych akcesoriów już dawno minął.

Najmocniejszymi zapowiedziami zmian w Windows są najczęściej wczesne wersje testowe tego systemu operacyjnego. Ci z Was, którzy chcą być na bieżąco z tym, jak zmienia się „dziesiątka” powinni bacznie przyglądać się temu, co Microsoft proponuje w kanale Insider. Wygląda na to, że w Build 18963 WordPad oraz Paint popadają w „niełaskę” przez możliwość ich łatwego odinstalowania. Użytkownicy wersji testowych Windows 10 zauważyli bowiem, że obydwa programy występują na liście „oprogramowania dodatkowego” w tym systemie: możliwe jest więc bardzo proste i błyskawiczne wręcz usunięcie ich z instalacji systemu.

Zobacz także: Program do sprawdzania dysku. Jaki wybrać?

W Windows 10 oprogramowanie dodatkowe zarządzane jest przez ekran „Zarządzanie funkcjami opcjonalnymi” – z poziomu tego menu możliwe jest m. in. odinstalowanie niektórych programów systemowych, w tym nierozwijanego już przez Microsoft Internet Explorera. Wygląda na to, że już wkrótce do tego grona dołączą WordPad oraz Paint i co ciekawe, lista możliwych do umieszczenia tam programów może być niekompletna i już wkrótce czekają nas kolejne niespodzianki. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby Microsoft nie wprowadził tam m. in. Notatnika i niektórych narzędzi administracyjnych.

Windows Paint

Jak podaje Windows Latest, ekran zarządzania funkcjami opcjonalnymi doczeka się w przyszłych wersjach istotnych usprawnień: między innymi możliwości wyboru kilku funkcji do zainstalowania / odinstalowania, a także sortowania.

Czy to koniec pewnej epoki w Windows?

Paint oraz WordPad to jedne z najstarszych programów dla Windows. Historia tego drugiego zaczyna się wraz z premierą Windows 95, kiedy to WordPad zastąpił Write dla systemów Windows 1.x, 2.x oraz 3.x. Na początku jego istnienia był wystarczającym programem do prostych prac edytorskich, jednak w porównaniu do obecnego już wtedy na rynku odpowiednika z pakietu Office – Worda wydaje się być bardzo ograniczony. Aktualnie jest już bardzo rzadko wykorzystywany przez użytkowników, którzy mają dostęp do znacznie bardziej rozbudowanych narzędzi, również w wersjach przeglądarkowych.

Paint natomiast został wydany (jako Paintbrush / mspaint) w roku 1985 i służy do tworzenia oraz edycji grafiki rastrowej. Microsoft niedawno wydał wraz z „dziesiątką” bardziej rozbudowaną wersję przeznaczoną do pracy z elementami trójwymiarowymi – Paint 3D. Do prostych prac edytorskich zdecydowanie lepiej nadaje się według mnie podatny na modyfikacje i dodawanie nowych funkcji IrfanView – z Painta korzystałem ostatnio… cóż. Chyba na lekcji informatyki, i to z przymusu.