39

Windows Phone dzisiaj – subiektywna opinia iPhone’owca

Windows Phone to mobilna propozycja od Microsoftu. System spotkał się z dość pozytywnymi opiniami, lecz umiarkowanie ciepłym przyjęciem na rynku. Od dłuższego czasu pytanie pozostaje takie samo – czy jest jeszcze miejsce na trzeci, mobilny system operacyjny na rynku. Windows Phone jest z pewnością ciekawą alternatywą dla Androida i iOS’a, a ten artykuł będzie zbiorem […]

Windows Phone to mobilna propozycja od Microsoftu. System spotkał się z dość pozytywnymi opiniami, lecz umiarkowanie ciepłym przyjęciem na rynku. Od dłuższego czasu pytanie pozostaje takie samo – czy jest jeszcze miejsce na trzeci, mobilny system operacyjny na rynku. Windows Phone jest z pewnością ciekawą alternatywą dla Androida i iOS’a, a ten artykuł będzie zbiorem moich wrażeń i spostrzeżeń, które zebrałem na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy podczas korzystania z tego systemu.

Cofając się kilka lat – moja historia z telefonami komórkowymi rozpoczęła się od firmy Nokia (3510i), jednak później nastąpiła hegemonia marki Sony Ericsson. Przez moje ręce przewinęło się więcej niż kilkanaście modeli telefonów szwedzko-japońskiej spółki i tak naprawdę do samego końca nie wierzyłem w jej rozpad. To jednak nastąpiło, ale muszę się przyznać, że jej (spółki) ostatnie 12 miesięcy nie spędziłem z produktem z zielono-srebrnym logo w kieszeni. Seria Xperia spuściła nieco z tonu, zacząłem więc rozglądać się za alternatywą. Mój wybór padł na pierwszego iPhone’a, którego po jakimś czasie zastąpił model 3G, a następnie 3GS. Następny szczebelek w hierarchii, czyli iPhone 4 nadal solidnie się „ceni” i był to jeden z powodów zmiany otoczenia. Drugim na pewno była czysta ciekawość, jak działa Windows Phone i czy jest on w stanie sprostać moim oczekiwaniom i zastąpić iPhone’a, za którym stoi już kilkadziesiąt inwestycji w aplikacje, czyniące go świetnym narzędziem pracy.

I tak oto w okolicach czerwcach zawitała do mnie Nokia Lumia 710 – nie będzie to tekst-recenzja samego telefonu, który jak na swoją cenę oferuje całkiem sporo, ale nie jest pozbawiony wad. To co najbardziej mnie intrygowało to „zamknięty” w środku Windows Phone. Personalizacja systemu to przysłowiowa bułka z masłem. W kilkanaście sekund „podpiąłem” podstawowe konta: Google, Windows Live/Outlook i telefon był już gotowy do pracy. No prawie – brakowało jeszcze niezbędnych aplikacji. Aplikacje klienckie Twittera czy Facebooka wyglądają według mnie fantastycznie, jednak ta druga wymaga na dzień dzisiejszy jeszcze kilku poprawek. Evernote, pełny pakiet Office z OneNotem na czele i SkyDrive były następne w kolejce do wypróbowania.

Schodki zaczęły się gdy zabrakło innych, fundamentalnych dla mnie aplikacji – jedyną przeglądarką dla systemu Windows Phone jest Internet Explorer. Ku mojemu zdziwieniu, radzi on sobie znakomicie, błyskawicznie wczytując nawet skomplikowane strony. Nie rekompensuje to jednak takich braków jak brak synchronizacji zakładek, czego nie brakuje w mobilnym Chrome, dostępnym dla iOS i Androida. Lista aplikacji, których nie mogłem znaleźć wydłużała się z każdą chwilą: Pocket, Readability, Flipboard, Wunderlist. Brakuje także aplikacji bankowych – odnajdywanie bankomatów w okolicy jest niemożliwe, a sprawdzanie salda na koncie możliwe jest tylko na mobilnej stronie banku. Nie będę się zastanawiał, czy brak tych aplikacji dla systemu Windows Phone wynika z braku chęci deweloperów, czy niskiej popularności platformy – najważniejszy jest fakt, że ich po prostu nie ma.

A jak wygląda codzienna obsługa systemu? Czy systemowe aplikacje wypełniają swoją rolę? W tej kwestii wobec systemu Microsoftu nie mam żadnych zastrzeżeń. Kuleje nieco tzw. „multitasking”, ale w moim odczuciu jest to sprawa wybaczalna. Na smartfonie ze średniej półki, którego cena malała z dnia na dzień system jest demonem szybkości i nie jest to żadna ironia. Reaguje on momentalnie na wciśnięcie któregokolwiek z przycisków, a samo poruszanie się po systemie i wewnątrz aplikacji jest płynne i wygodne. Aplikacja Kontakty, to nie tylko typowa książka adresowa, ale także miejsce, gdzie można bez problemu przejrzeć ostatnie aktywności naszych znajomych z portali społecznościowych. Aplikacja-kafelek „ja” pozwala na szybkie opublikowanie statusu, zameldowanie się czy przejrzenie powiadomień np. z Facebooka. Nie mogło zabraknąć pozytywnego zdania na temat mobilnego Office’a, który bardzo dobrze radzi sobie z większymi plikami, a integracja z usługą SkyDrive czyni pracę jeszcze szybszą. Jako, że jest to model z serii Lumia, w telefonie pojawiła się także darmowa nawigacja od Nokii, który wyrasta na lidera wśród tego typu aplikacji. Cenię sobie także integrację z Xbox Live, która co prawda bez posiadania wykupionego konta w wersji Gold staje się tylko przeglądarką tytułów w które graliśmy my sami, lub nasi znajomi, to jednak jest miła z wyglądu dla oka i wypełnia swoje zadanie znakomicie.

W iPhonie personalizacja systemu ogranicza się do zmiany tła i tapety. Windows Phone oferuje tapetę na ekranie blokady i żonglowanie kolorystyką systemu. Jedno i drugie bardzo mi odpowiada, ponieważ niepotrzebne jest poświęcanie czasu na dostosywanie kilku-, kilkunastu elementów wyglądu w systemie. Wprowadzanie tekstu jest równie wygodne jak na iPhonie, lecz robię to nieco wolniej – najprawdopodobniej wynika to krótszego czasu używania systemu. Informowanie o ilości nieobranych połączeń, czy nieprzeczytanych wiadomości jest ogranicza się jedynie do cyfry obok ikony, jednak ten minimalizm ma także swoje plusy. Odpowiada mi natomiast prezentowanie nadchodzących wydarzeń z kalendarza na zablokowanym ekranie.


Czy zdecyduję się na zakup telefonu z Windows Phone 8? A może powrócę do iPhone’a? O tym wszystkim zdecydują jesienne konferencje, na których poznamy urządzenia mające napędzić markę WP, a także nowego iPhone’a. Odnośnie samego systemu, oczekuję także na pełną listę zmian, których doczeka się następca WP7, ponieważ podobno jest jeszcze kilka, których jeszcze nie ujawniono. iOS6 natomiast będę mógł przetestować na iPhonie 3GS – to także będzie kluczowy element, przy podejmowaniu decyzji.

Już wieczorem opublikuję drugi, zamykający serię wpis: „Windows Phone jutro”, w którym podsumuję najważniejsze nowości Windows Phone 8, a przede wszystkim podzielę z Wami czego ja, jak i wiele innych osób, oczekuje po tym systemie i czego by sobie w nim życzyło.