69

Windows 8.1 – praktyczny skubaniec! – czyli kilka słów o Windows 8.1, jak i o całej serii kafelków

System Microsoftu ma swoje plusy i minusy, na co narzeka lub czym kieruje się każdy z nas w wyborze systemu operacyjnego na swój komputer, tablet czy telefon. Ja jestem wieloletnim użytkownikiem Ubuntu, choć chętnie korzystam z Nokii Lumii. Co podkusiło mnie do instalacji Windows 8.1, oraz dlaczego tak mi się spodobał? Unity jest bardzo wygodnym interfejsem, […]

System Microsoftu ma swoje plusy i minusy, na co narzeka lub czym kieruje się każdy z nas w wyborze systemu operacyjnego na swój komputer, tablet czy telefon. Ja jestem wieloletnim użytkownikiem Ubuntu, choć chętnie korzystam z Nokii Lumii. Co podkusiło mnie do instalacji Windows 8.1, oraz dlaczego tak mi się spodobał?

Unity jest bardzo wygodnym interfejsem, jednak ciut niekompletnym, tak jak miejsce ma to w Windows 8. Bardzo podoba mi się interfejs Modern, jednak to w trybie pulpitu spędzam większość czasu, pracując w Office czy Internet Explorer. Piękną rzeczą jest tu mocna integracja powiadomień z każdego programu w trybie Modern, dzięki czemu korzystanie z multi-komunikatora, typu IM+ jest niezwykle przydatne, głównie dlatego, że powiadomienia wyświetlane są od razu, nawet na pulpicie, a przełączanie się do aplikacji wysyłającej powiadomienia trwa chwilkę – równie dobrze, możemy okno aplikacji Modern podpiąć do boku, dzięki czemu zyskujemy dostęp do czatu bez zbędnego zaśmiecania sobie pulpitu dodatkowymi oknami.

UbuntuOne jak i SkyDrive są dość wygodnie powiązane z systemem, dzięki czemu korzystamy z nich jak z kolejnego folderu na naszym dysku twardym. Istnieją jednak rzeczy, w których Ubuntu znacznie wyprzedza Windowsa, a jest to m.in. kontrola aplikacji muzycznych i YouTube z pozycji jednego miejsca.
Nie o Ubuntu jednak dziś pisze, tak więc kolejna fajna cecha Windows 8.1 to Modern UI, a raczej jego funkcjonowanie jako panel Start, w którym znajdziemy wszystkie informacje o aktywnościach w poszczególnych aplikacjach, oraz znajdziemy skróty do aplikacji dedykowanych przeglądaniu ich w trybie pełnego ekranu – Internet Explorer 11, Evernote, SkyDrive, Nextgen Reader oraz skróty do klasycznych aplikacji – Microsoft Word, Steam, Gimp.

Jeden interfejs, wiele urządzeń

O czym mówiłem już nie raz, bardzo lubię koncepcję jednego interfejsu na wielu urządzeniach. Oczywiście, podobną koncepcję posiada Canonical – jednak nijak ma się Ubuntu Touch do Ubuntu dla komputera, gdyż jedyne co w nich jest podobnego, to panel Unity. W Windows Phone/RT/8 cały interfejs jest prawie bliźniaczy, dlatego korzysta się z niego tak samo. Mamy tu kafelki, aplikacje i podobne powiadomienia. Korzystając z Lumii wiem, jak na oko korzystać z tabletu opartego o platformę Microsoftu. Komputer PC z systemem Windows 8.1 na dużym monitorze jest bardzo użyteczny za pomocą interfejsu Modern, głównie dlatego, że interfejs ten jest dostosowany do dużych monitorów, przez co da się go łatwo podporządkować naszej kontroli.

Wiele osób mówi, że kafelki na komputerze PC są beznadziejne – sądzę inaczej. Korzysta się z nich fajnie, głównie za pomocą gestów i optymalizacji pulpitu do dotyku i myszki, dzięki czemu nie mamy tu wrażenia, które poczuć mogliśmy przy Netbookach z Androidem – system dotykowy został stworzony również po to, abyśmy korzystali z niego za pomocą myszki, a nie jak w przypadku systemu Google, jest stworzony pod ekrany dotykowe z doklejoną na siłę funkcjonalnością „szczurka”.

Kompatybilność od zaraz

Wiele można zarzucić Microsoftowi. Wielką plamą w jego historii było odebranie aktualizacji z Windows Mobile 6 do Windows Phone 7. Podobnie było z Windows RT, który nie może uruchamiać aplikacji z klasycznego Windowsa. Po co to wszystko?

Jak się okazuje, Microsoft interfejsem Modern chce rozwiązać największy problem tabletów i telefonów z Androidem – kompatybilności tych samych aplikacji na różnych platformach. Może okazać się, że po połączeniu Windows Phone Marketplace z Windows Store, programiści mogą/muszą stworzyć wersję aplikacji na smartfony oraz tablety/komputery PC. Byłoby to praktyczne oraz czasochłonne, jednak cel byłby dobry – zapewnienie dwóch aplikacji za jedną cenę, dzięki czemu po zakupie tabletu z Windows 8.1 dostępne będą dla nas kupione przez nas aplikacje z telefonu w wersji na tablety, jak z komputerami PC.

ces-2014-sony-vaio-fit-11a-flip-pc

Popularność

Wielkim plusem Windowsa 8 jest jego popularność, często wymuszoną popularność przez wieloletnią monopolizację Windowsa na komputerach PC. Patrząc na ludzi, znajdziemy między nami ludzi dobrze i źle reagujących na nowy interfejs Microsoftu, chcąc nie chcąc nadal użytkując Windows 8 – a czy korzystając z kafli, czy z programów przywracających Menu Start, to inna bajka.

System z kafelkami odnajdziemy na laptopach, komputerach PC czy na tabletach, dlatego też korzystanie z systemu staje się niesamowicie przyjemne przy posiadaniu więcej niż jednego sprzętu.

Bardzo przyjemną rzeczą w moim mniemaniu jest to, że SkyDrive, a może już OneDrive, posiada tonę możliwości synchronizacyjnych pomiędzy urządzeniami, dzięki czemu raz na zawsze porzuciłem Evernote na rzecz OneNote, które automatycznie synchronizuje nasze notatki pomiędzy telefonem, tabletem oraz komputerem PC. Korzystając z Office na Lumii, bardzo chętnie korzystałem ze SkyDrive, głównie dlatego, że posiadam niektóre pliki tekstowe w chmurze, a nie chce przerzucać wszystkiego przez sieć LAN – SkyDrive daleko od domu staje się praktycznym kompanem, a gdy padnie nam bateria, zawsze łatwo możemy wczytać nasze wysłane do chmury pliki, a nawet edytować je, np. w kafejce internetowej za pomocą WebApp Office.

Naturalnie automatyczne uploadowanie plików do SkyDrive jest rzeczą przyjemną z powodu braku co chwilowego klikania w kombinację klawiszy (crtl+s), choć potrafi to przy dłuższych odstępach czasu po prostu zająć niezły kawałek miejsca na naszym dysku chmurowym. Naturalnie, podobne rozwiązanie znajdziemy w ekosystemie Apple – jednak nie każdego stać na komputery z jabłkiem na obudowie, a zakup licencji na Windowsa jest o wiele tańszy.

Próba stworzenia czegoś nowego

Microsoft podjął się bardzo ciężkiego zadania, czym jest zdefiniowanie na nowo całego systemu operacyjnego, oraz w sumie całej firmy. Firmy celującej w urządzenia mobilne, usługi chmurowe, produkcję własnych komórek i tabletów, oraz twórcy wspaniałych konsol do gier – Xbox.
Od czasów Billa Gatesa wiele się zmieniło. Komputery PC odsunęły się w cień laptopów, które odchodzą w cień tabletów, hybryd i smartfonów. Internet stał się dobrem ogólnodostępnym, z którego korzystamy w domach – za pomocą sieci bezprzewodowej lub przewodowej, oraz w mieście za pomocą przeróżnych pakietów internetowych, często dostępnych w atrakcyjnych cenach. Jeżeli więc urządzenia mobilne z systemami konkurencji są dla nas wrogiem, możemy stworzyć im alternatywę, a wypromować się na producentach pokroju Samsunga czy HTC, które muszą płacić od każdego telefonu opłaty za używanie naszych patentów. Są urządzenia, są klienci. Są aplikacje, jest wydajność – jest zadowolenie. Jest Nokia – jest masa ślepo idących klientów. I w ten oto sposób Windows Phone zdaje się doganiać iOS w Europie, chociażby w statystykach.

cloud-skydrive

Sam system musiał przejść proces odświeżenia. Interfejs Aero jest stary. Stworzony przy okazji prac nad Windows Longhorn, przeżył Vistę i Windows 7, aby ostatecznie w bardzo wykastrowanej wersji towarzyszyć Modern UI w Windows 8, 8.1 i RT.

Tak, jak kiedyś Windows kojarzył się z okienkami i przyciskiem START, tak dziś marzeniem odchodzącego już CEO – Steve Ballmera jest to, aby Windows zerwał ze swoim starym, często mocno krytykowanym wzorcem, jakim był Windows 95, oraz wyszedł na swoje z kafelkami i przygotowaniem się na „epokę POST-PC”, w przygotowaniach do której, na chwilę obecną Microsoft radzi sobie bardzo dobrze, próbując łączyć komputery z tabletami, a tablety synchronizując z telefonami i pakietem biurowym Office, który czerpie informacje z niebieskiego pośrednika, jakim jest chmura MS. Modern UI, kafelki i to wszystko, co łączy wszystkie urządzenia Microsoftu jest próbą połączenia punktu widzenia wszystkich urządzeń z okienkiem na obudowie i skoncentrowania ich na nowej wizji – na minimalizmie kafelków, z których korzysta się wszędzie.

Czas obudzić starego niedźwiedzia ze snu

Stary niedźwiedź mocno śpi… spał. Obudził się czując, że jego ręka spoczywa dumnie w nocniku, który napełniło jego nabrzmiałe ego i konkurencja. Poczuł, że jego epoka przeminęła i musi stworzyć coś nowego i stworzył to, choć za późno. Windows RT jest dobrym przykładem tego, jaki kierunek chce obrać Microsoft. Chce konkurować z tabletami i Chromebookami. Chce stworzyć komputery, które będą w sobie łączyły typowe urządzenia do zabawy, jak i profesjonalne maszyny do pracy – czym jest Surface Pro, gdyż Surface (RT) nadal niedomaga.
Myślę, że czas to zmieni, ale jestem pewny, że Microsoft nie porzuci serii RT tylko dlatego, że stworzy znowu dwie serie systemów dla dwóch rodzajów komputerów – RT dla użytkowników domowych, oraz tych, którym zaawansowane czynności nie są potrzebne, oraz Pro – dla tych, którzy chcą korzystać ze swoich komputerów pełną gębą, tak jak wygląda to w tej chwili. Ten podział musiał w końcu powrócić, gdyż wiele osób kupuje potężne komputery do sprawdzania powiadomień na Facebooku, a użytkownicy, którzy przypadkiem kupią komputer z Windowsem RT narzekają, że system nie potrafi za wiele.

Microsoft musi realnie podzielić te dwa systemy, jednak nie kasując ich nawzajem. Co o tym sądzicie?

Grafika: [1] [2] [3]