52

Microsoft się stara, ale nie wybiorę Edge. A będziecie tęsknić za Windows 7?

Co Was bardziej kręci? Pożegnanie Windows 7 z powodu zakończenia wsparcia oraz gorąca premiera Microsoftu, czyli nowa przeglądarka Edge Chromium.

Zakończenie wsparcia dla Windows 7 to nie lada wydarzenie. Przyszedł czas pożegnać system, za którym płakano po premierze Windows 8 (oraz 8.1), a który nastręczał problemów także Windows 10 hamując jego popularyzację. Nie bądźcie jednak zdziwieni, jeśli natkniecie się na siódemkę w wielu miejscach, gdzie system ten stoi za zupełniem innym interfejsem, jak na przykład kasy, bankomaty, banery reklamowe i inne stanowiska. Nadal istnieją sposoby na darmową aktualizację Windows 7 do Windows 10, dlatego warto się tym zainteresować, bo chociażby ze względu bezpieczeństwa używanie Windows 7 może nieść za sobą szereg zagrożeń.

Czytaj też: Wielka premiera Microsoftu. Nowa przeglądarka Edge

Z zupełnie innego powodu mam dla Was dobrą informację z obozu Microsoftu, bo firma zaprezentowała już oficjalnie przeglądarkę Edge opartą o silnik Chromium. Trafiła na Windowsa oraz macOS, jest zgodna z dodatkami stworzonymi z myślą o Chrome, ale oferuje też własne rozwiązania, charakterystyczne dla przeglądarki Microsoftu – w tym obsługę rysika i wszystkich narzędzi mu dedykowanych. To ciekawa alternatywa dla tych, którzy nie wsiąkli w inny ekosystem, np. Chrome. Jednak mi bliżej byłoby chyba do Opery, aniżeli Edge, choć szanse na moją przeprowadzkę są naprawdę znikome. Nikt oprócz Google tak szybko nie wprowadził skutecznie synchronizujących się z desktopem przeglądarek mobilnych, a ta niezawodność mocno trzyma mnie przy Chrome.

Co mamy więcej do powiedzenia w temacie nowego Edge Chromium i pożegnania Windows 7? W najnowszym odcinku podcastu Antyweb Po Godzinach usłyszycie Jakuba Szczęsnego oraz Konrada Kozłowskiego (to ja!). Miłego słuchania!

Podcast Antyweb Po Godzinach możecie posłuchać w: